Kategoria: Artykuły

O samotności i uzależnieniu w czasie epidemii

W psychodynamicznym sposobie myślenia o człowieku zwraca się uwagę na nieświadome motywy wpływające na funkcjonowanie, np. na nieuświadomione konflikty między sprzecznymi dążeniami albo na deficyty objawiające się brakiem wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. Nasze wczesne doświadczenia, pierwsze relacje z ludźmi, to, w jakim stopniu nasze potrzeby były zaspokajane, a w jakim frustrowane wraz z naszymi predyspozycjami biologicznymi (czyli np. poziomem wrażliwości na bodźce, reaktywnością) wpływają zarówno na to, jaką osobą się stajemy, jak i na nasze postrzeganie innych ludzi, świata oraz tworzenie sposobów reagowania i radzenia sobie z trudnościami. Pierwsze doświadczenia i to, jak próbujemy sobie z nimi radzić (oraz to, z jaką odpowiedzią środowiska się spotykamy) kształtują w nas wzorce zarówno naszych zachowań jak i reakcji emocjonalnych, są pewną matrycą, na którą nakładają się kolejne doświadczenia.

Read More

Emocje dzieci w dobie epidemii

Nie sposób nie myśleć o sytuacji epidemii na świecie. Chyba wszyscy odczuwamy jej skutki, nie tylko finansowe, ale również, a może przede wszystkim, emocjonalne. Dzieciom i młodzieży również nie pozostaje obcy stres i frustrację wynikające z obecnej sytuacji. Przez długi czas obostrzenia nie pozwalały im na spotkania z rówieśnikami, a musimy pamiętać, że będąc w wieku nastoletnim coraz ważniejsi są dla nas znajomi, przyjaciele, bo to oni zdają się najlepiej rozumieć nasze trudności. Starsze dzieci i nastolatkowie nagle zamiast większej swobody, która przychodzi wraz z wiekiem, otrzymali ograniczenia i zostali zamknięci w domach. Dodatkowo duża część z nich całą dobę przebywa w domu z rodzicami, nierzadko również z rodzeństwem, z którym często łączą ich wielowymiarowe, skomplikowane emocjonalnie, niewolne od rywalizacji więzi. Frustracja w całej rodzinie narasta, a stąd prosta droga do kłótni. Co więc zrobić, aby jakoś przetrwać ten trudny czas izolacji? Po pierwsze zadbajmy o siebie.

Read More

Nastoletnia depresja

Nie ma tak naprawdę jednego jasnego i konkretnego kryterium, na podstawie którego moglibyśmy diagnozować nastoletnią depresję. Łatwo ją przeoczyć, choć jest najczęściej występującą wśród młodych osób chorobą psychiczną. Często mylona ze złym zachowaniem, celowym nieposłuszeństwem, lenistwem czy przejawem niedojrzałości. Jak pokazują statystyki cierpi na nią od 3 do 5% nastolatków, a 20% do osiągnięcia pełnoletności doświadcza przynajmniej jednego jej epizodu.
W kwietniu bieżącego roku badania dotyczące nastoletniej depresji przeprowadzili również psychologowie oraz studenci Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. Badania dotyczyły m.in. tego, jak nastolatki znoszą czas ograniczeń podczas pandemii. Ich wyniki są mocno niepokojące. Aż 44% – czyli prawie co drugi badany nastolatek spełniał kryteria przynajmniej łagodnego epizodu depresji.

Read More

Czy psychoterapia może pomóc radzić sobie ze stresem dnia codziennego?

Stres wymieniany jest wśród problemów dnia codziennego współczesnego człowieka, każdy go doświadcza i każdy sobie z nim radzi na swój sposób. Zaczynamy się nim interesować, szukać informacji i czytać na jego temat wówczas, gdy jest go za dużo, ciąży zbyt mocno, wpływa na nasze samopoczucie zbyt intensywnie. Krótkotrwały stres może sprzyjać mobilizacji, rywalizacji, obronie przed zagrożeniem, jednak przewlekłe, kumulujące się napięcie powoduje że zamiast rozwijać swoje życie powoli wewnątrz kurczymy się i ograniczamy, coraz mniej rzeczy nas cieszy, coraz mniejszą ochotę mamy na kontakty z innymi ludźmi.

Sama nazwa stres nie jest właściwie groźna, jest oswojona; w języku potocznym brzmi znajomo – ot tam, trochę stresu tu, trochę tam – właściwie stres nie jest uznawany za chorobę i mimo że jest wymieniany jako jedna z przyczyn wielu chorób tzw. cywilizacyjnych, nikt nie idzie do specjalisty z tego powodu że się zestresował – nie brzmi to zbyt poważnie, a sam stres nie wydaje się groźny. Zaczynamy szukać pomocy wówczas, gdy dzieje się z nami coś trudnego do opisania, a jedynym wyjaśnieniem tego stanu, którym dysponujemy, jest właśnie słowo „stres”. Słowem tym określamy zwykle napięcie, które nam towarzyszy – napięcie mięśni w ciele, usztywnienie karku, szyi, bóle brzucha, mdłości, zwiększone tętno, ból głowy, itp. Niektórzy zdają sobie sprawę z własnych fizycznych objawów napięcia, inni są tak skupieni na świecie zewnętrznym, że własny stres zauważają po tym, że ich zachowanie wymyka się im spod kontroli; w stresie reagują intensywniej na zwykłe codzienne sytuacje, w stresie zapominają informacje, które zwykle pamiętali, mają problemy z zasypianiem lub wybudzają się nad ranem.

Przyczyny stresu mogą być nam znane, możemy jednak nie wiedzieć skąd ten stres się bierze, co właściwie go wywołuje. Może być też tak, że tabletki uspokajające wyraźnie nam pomagają, jednak nie umiemy wskazać przyczyn napięcia lub niepokoju, których doświadczamy kiedy odstawiamy lekarstwa. Psychoterapia może pomóc w ustalaniu przyczyn doświadczanego niepokoju, a dopiero gdy przyczyna będzie znana będzie można jej zaradzić. Trudno jest kategorycznie wypowiadać się na temat powodów stresu ponieważ każdy z nas ma inną wrażliwość, inną historię, inne sposoby komunikacji z ludźmi, a to wszystko wpływa na częstotliwość i siłę doświadczanego stresu. Najczęściej pacjenci skarżący się na nadmiar stresu i związane z tym problemy zdrowotne doświadczają w istocie niepokoju lub lęku, a ich umysł powtarza utartymi koleinami znajome choć niepokojące myśli. Inni, mianem stresu określają stan, kiedy w istocie doświadczają złości z powodu np. nadmiaru obowiązków lub przemęczenia, nie umieją jednak zmienić ani sytuacji zewnętrznej, ani zająć się tą złością w inny sposób, więc tkwią w przewlekłym napięciu i coraz gorzej funkcjonują na co dzień. Hormony stresu wydzielane przez nadnercza mają wpływ na inne organy i gruczoły ciała, a w dłuższym czasie może to doprowadzić do skrajnego wyczerpania nadnerczy. Warto więc zająć się doświadczanym napięciem: o zestresowane ciało można zadbać różnymi technikami relaksacyjnymi (przez np. łagodny masaż, kontakt z naturą, ćwiczenia fizyczne), a do umysłu wprowadzić spokój i lepsze zrozumienie pojawiających się w życiu doświadczeń. Psychoterapia pomoże pacjentowi w rozumieniu jego świata wewnętrznego – świata myśli i uczuć – co pozwoli mu lepiej rozumieć i przewidywać własne reakcje i reakcje innych ludzi, a tym samym lepiej sobie radzić z nieuchronnymi sytuacjami stresowymi, które życie przynosi.

Monika Drela, psychoterapeutka z Ośrodka Psychoterapii Przystań

Skazani na bliskość?

Czy koniecznie trzeba zacieśniać więzy w rodzinie w czasie kwarantanny?

Ostatnie tygodnie wprowadziły wiele zmian do naszego życia, często takich, na jakie nie byliśmy przygotowani. Poza zmianą w sposobie pracy, zachwianiem stabilności finansowej i zwiększonym niepokojem o zdrowie i życie swoje i swoich bliskich, koronawirus wpłynął też na nasze relacje z domownikami. Wcześniej, w większym stopniu mieliśmy możliwość regulowania dystansu i bliskości. Wyjście do pracy, na sport, spotkania ze znajomymi pozwalały z jednej strony na wpuszczenie „świeżego powietrza” do relacji, z drugiej zaś były sposobem na zaspokajanie swoich potrzeb w relacjach innych niż ta z najbliższa osobą, co bywało odciążeniem dla relacji. W ostatnim czasie wiele z tych możliwości zostało organicznych albo wręcz zablokowanych. Prawie z dnia na dzień zostaliśmy postawieni w sytuacji, w której ograniczone zostały sposoby zaspokajania naszych różnorodnych potrzeb (np. bezpieczeństwa, ruchu, zabawy, spontaniczności, kreatywności, kontaktu z innymi) oraz postawieni przed faktem przymusowej bliskości z rodziną.

Read More

Lęk nie zawsze taki straszny jak go malują

Lęk to jedna z wielu emocji, która sama w sobie nie jest ani zła, ale dobra. Lęk, tak jak i pozostałe emocje jest drogowskazem, pokazującym, w którą stronę iść, a których ścieżek unikać. Odpowiedni poziom niepokoju może być bardzo pomocny. Motywuje do doskonalenia swoich działań, włożenia wysiłku, szukania nowych rozwiązań. Obawa przed niepowodzeniem może nie tylko mobilizować, ale też skłaniać do zastanowienia się, co jest dla mnie tak naprawdę ważne, czego się boję i jakie to ma dla mnie znaczenie. Z pytań tych może rodzić się głębsza refleksja nad swoim życiem.
Odpowiedni poziom lęku pozwala też na powstrzymanie się od działań ryzykownych i podejmowanie bezpiecznych wyborów. Chociażby tak aktualne w dzisiejszych dniach „boję się (zakażenia wirusem), więc nie będę podejmować ryzykownych działań”. W tej perspektywie emocje przeplatają się z racjonalnym osądem i wyobraźnią podsuwającą nam obrazy możliwych konsekwencji naszych decyzji.
Gorzej, gdy lęk jest zbyt duży – zamyka nas wtedy w pozornie bezpiecznej strefie komfortu, która nie daje jednak możliwości rozwoju, przekraczania własnych ograniczeń, czy próbowania i sprawdzania własnych możliwości. Silny lęk działa natomiast jak paralizator, który nie tylko uniemożliwia podejmowanie działań, ale także nie pozostawia w spokoju naszego ciała, mecząc je bólami, spłyconym oddechem, zawrotami głowy, szumami w uszach, dolegliwościami ze strony żołądka.
Lęk to ważny drogowskaz, ale dobrze, kiedy w życiu korzystamy nie tylko z jednego narzędzia. Ważną cechą zdrowia jest elastyczność, rozumiana jako przeciwieństwo sztywności. Gdy lęk to główna emocja, która rządzi naszym życiem i decyduje o naszych wyborach bądź zaniechaniach, mamy do czynienia ze sztywnością. Lęk staje się wtedy takimi okularami przeciwsłonecznymi, które chronią, gdy słońce razi oczy, ale nie pozwalają dostrzec wszystkich kolorów, a po ciemku czynią nas prawie ślepymi, co może być nie tylko nie rozwojowe, ale i niebezpieczne. Czasem w takie okulary wyposażają nas rodzice, czasem wydarza się coś tak znaczącego w naszym życiu, że (nieświadomie) decydujemy się ubrać je i ich nie zdejmować. Lęk może stać się „prezentem” od rodziców na dalsze życie albo wtedy, kiedy oni oni sami przepełnieni są niepokojem, obawami i troskami o codzienność i znają tylko taką perspektywę patrzenia na świat, albo gdy – z drugiej strony – nie dają nam oparcia i poczucia bezpieczeństwa w przerażającym na początku dla dziecka świecie. Wtedy lęk towarzyszy nam „od kołyski”.
Pomoc w radzeniu sobie z lękiem nie polega na całkowitym pozbyciu się go, lecz uczynieniu z tej emocji swojego sprzymierzeńca. Ważną rolę w tym procesie odgrywa doświadczenie
bezpiecznej relacji. O tyle jest to trudne, że często osoby bojąc się zranienia, porzucenia, mają trudności z zaufaniem i wzięciem tego, co oferują im inni ludzie.
Na koniec rodzi się też pytanie, co w tak niecodziennych sytuacjach, jak obecna, jak doświadczyć kojącego poczucia bezpieczeństwa, kiedy świat jest tak nieprzyjazny i zagrażający. Ważne jest stworzenie i dbanie o w miarę stały rytm dnia i drobne rytuały. Regularność i przewidywalność to to, co obniża niepokój i napięcie. Należy też dbać o siebie – zarówno w aspekcie fizycznym dobrze odżywiając się, wysypiając i pamiętając o aktywności fizycznej, jak i emocjonalnym – selektywny odbiór informacji jak i korzystanie z dostępnego wsparcia psychologicznego to czynniki działające kojąco. Warto spojrzeć na lęk, także i w obecnej sytuacji, jako na informację o tym, że potrzebujemy zaopiekowania i spróbować zadbać o siebie na tyle, na ile to możliwe.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholog, certyfikowana psychoterapeutka

Doświadczasz silnego KORONAlęku?

Obecny czas sprzyja nasileniu odczuwanego lęku. Wielu z nas ma trudności w radzeniu sobie z kwarantanną, niepewnością co do przyszłości, izolacją od osób bliskich, jak również z konsekwencjami finansowymi spowodowanymi sytuacją gospodarczą w kraju i na świecie.
Większość z nas ma jednak problem ze spojrzeniem na treść swoich myśli lękowych – nadmiernie skupiamy się na tym, jak źle czujemy się w obecnej sytuacji. Powoduje to ogólne poczucie przytłoczenia i bezsilności. Jak zatem odzyskać chociaż w jakimś stopniu kontrolę w obecnej sytuacji?
Jednym ze sposobów radzenia sobie z lękiem, jak i innymi emocjami pojawiającymi się podczas pandemii, może być prowadzenie dziennika oceny lęku.

Read More

Psychoterapia w leczeniu przewlekłego bólu

Dlaczego psychoterapia w leczeniu bólu przewlekłego może pomóc?

Każdy człowiek przeżywa ból w inny sposób. Te same uszkodzenia powodują różne nasilenie bólu u różnych osób, co stanowi kontrę dla teorii specyficzności mówiącej o tym, że nasilenie bólu odczuwane przez człowieka jest wprost proporcjonalne do zakesu uszkodzenia tkanek (za: Otis, 2018). Istnieją osoby, które nie odczuwają bólu, mimo ciężkiego urazu. Obserwacje lekarzy, m.in. żołnierzy i zgłaszanych przez nich dolegliwości w porównianiu do innych pacjentów, pozwoliły wysunąć wnioski, iż istotny czynnik w przypadku odczuwania bólu stanowią myśli towarzyszące danej osobie.

Czytaj więcej

Kiedy warto się smucić

Pani Anna. Kobieta w średnim wieku, ładna, ale smutna, taka przygaszona. Włosy związane, w dużych brązowych oczach jakby coś zgasło. Przyszła do poradni skierowana przez internistę, który nie mógł znaleźć przyczyny ciągłego zmęczenia i kolejnych przeziębień. „Może skonsultuje się Pani z psychologiem” usłyszała, więc przyszła, ale bez przekonania. Zresztą ostatnimi czasy większość rzeczy robiła bez przekonania. Bo tak trzeba, bo się zobowiązała, bo tak podpowiada rozum. Zaczęła opowiadać o sobie.

Czytaj więcej

Głodna depresja

Stres a głód?

Hormonu stresu jest wytwarzany w momentach identyfikacji zagrożenia przez człowieka. W momencie spostrzeżenia niebezpieczeństwa organizm angażuje się w obrony, czyli przygotowuje się do walki lub ucieczki z miejsca zagrożenia. Towarzyszy temu lęk oraz napięcie całego ciała. Otrzymując sygnał do walki z niebezpieczeństwem sięgamy do naszych zasobów. Chcemy przetrwać. Nasze ciało przygotowuje się na atak z zewnątrz. Problem w tym, że w XXI wieku często niepotrzebnie reagujemy w ten sposób, a nasz stan wzbudzenia okazuje się nieadekwatny do poziomu zagrożenia. Innym rodzajem zagrożenia był kiedyś dziki zwierz w lesie, a innym dziś korek drogowy. Poziom pobudzenia często jednak podobny.

Czytaj więcej

Szukając SIEBIE

Młodzieżowa grupa rozwojowa Zadaniem grupy rozwojowej jest wspierania indywidualności każdego z jej członków jak również …

Grupa wsparcia online

Osoby, które odczuwają negatywne skutki związane z pandemią COVID-19 i przymusową izolacją społeczną, zapraszamy …

Jeszcze dół czy już depresja?

Warsztat dla Rodziców nastolatków ze skłonnością do obniżonego nastroju i zamartwiania się. Warsztat składać się …