Kilka słów o potrzebnej złości

Artykuł ten poświęcony będzie złości, tej potrzebnej. Nie będzie tu mowy o złości destrukcyjnej ani niszczącej relacje lub zdrowie, nie będzie też dotyczyć tematu radzenia sobie z nadmiarem agresji, frustracji, wściekłości. Przyjrzymy się raczej tym sytuacjom, kiedy złości jest za mało. Zatrzymamy się nad tymi momentami w życiu, w których złość jest potrzebna a mimo to czasami jej brakuje.

Pozytywne aspekty złości

Pozytywna strona złości to płynąca z niej siła, energia do działania, do zmiany. Może ona wyrywać nas ze stagnacji, stuporu, odrętwienia, braku troski o własne interesy, ale także może ukorzeniać w sobie, to znaczy umacniać we własnym zdaniu, utwierdzać we własnym punkcie widzenia, własnym postrzeganiu danej sytuacji.

Złość jako siła do działania

Złość daje siłę do działania – jakie to zdanie budzi w Tobie odczucia? Czy podoba Ci się ono? Czy budzi sprzeciw? Czy kiedykolwiek kojarzyłeś, kojarzyłaś złość z tarczą służącą do obrony i siłą, która trzyma tę tarczę?
Złość to emocja pierwotna i jako taka pojawia się wówczas, gdy czujemy się zagrożeni lub zaatakowane zostają nasze interesy. Służy do ich obrony, jest niezbędna do obrony nas samych.

Przejawy złości w ciele

Gdzie pojawia się złość? Przyzwyczajeni jesteśmy do kojarzenia złości z tymi zachowaniami, które widoczne są dla innych (podniesiony głos, trzaskanie drzwiami, obrażanie się), tymczasem – jak każda emocja – złość zaczyna się w ciele, jest reakcją ciała na sytuację. Pojawia się jako pobudzenie, gotowość, którą można wyraźnie zauważyć, obserwując swoje ciało od wewnątrz (np. przyśpieszony puls i inne objawy wewnętrzne). Nasze ciało można porównać do turbiny wodnej, a złość do wody, która napędza turbinę i tworzy energię – energię, którą można ją wykorzystać w różny sposób. Czasami, u niektórych osób turbina nie obraca się. Wtedy woda nie płynie, brakuje energii do działania. Osoba taka nie czuje złości, a dokładniej rzecz biorąc, nauczyła się w sytuacji zagrożenia automatycznie wygaszać tę emocję, nie zauważać jej. Obrazowo można to ująć to tak, że zatyka korek i nie pozwala wodzie płynąć. Oczywiście najczęściej dzieje się to poza świadomością i kontrolą.

Może też być tak, że ktoś nie zauważa zagrożeń świadomie – usuwa automatycznie bodźce wywołujące złość np. nie dostrzega, że jest oszukiwany, oszukiwana, że często sytuacje układają się na jego bądź jej niekorzyść. Mogą to na przykład być sytuacje, w których ktoś w porównaniu do innych pracowników wykonuje cięższą pracę za niższe wynagrodzenie. Gdy szef poleca zostać po godzinach, zgadza się, bo sytuacja nie wywołuje złości w ciele. Brak złości w ciele oznacza brak energii do protestu, do walki o swoje, negocjacji, bycia nieustępliwym w dbaniu o siebie i swój czas pracy. Osoba taka nie czuje siły, a jedynie zmęczenie, rezygnację, może bezsilność. By poradzić sobie z tym dyskomfortem osoba taka często znajduje tysiące usprawiedliwień i wytłumaczeń swojego zachowania, które nie służą zmianie, a wręcz przeciwnie – powodują, że i trwa w niekorzystnej dla siebie sytuacji za długo.

Złość jako wyraz rożnorodności

Pojawienie się złości oznacza także, że moje interesy są inne niż interesy osoby, której zachowanie złość wywołało, że chcę czegoś innego, nie zgadzam się na to, co się dzieje albo co ktoś inny proponuje. Jest to naturalne, ponieważ ludzie różnią się od siebie. Każdy ma inne potrzeby, inne drogi ich realizacji, czasem interesy się ścierają, stoją ze sobą w sprzeczności. Złość naturalnie powstaje w każdej relacji, w relacji z matką, ojcem, rodzeństwem, narzeczonym, sąsiadką, przyjacielem – w KAŻDEJ relacji. Złość powstaje, ponieważ różnimy się i jest naturalną siłą pomocną w jawnym komunikowaniu swoich potrzeb, w konfrontacji, przy negocjacjach, przy wyrażaniu swojego zdania w sytuacji konfliktu interesów. Gdy zamiast złości czujemy lęk, nie będziemy negocjować, nie będziemy mieć siły, by powiedzieć „nie zgadzam się” i wytrzymać to, co się będzie działo po wypowiedzeniu tych słów. Nie wydarzy się to, gdyż brakuje wewnętrznej siły trzymającej tarczę. Czy czujesz w sobie tęsknotę za taką siłą?

Monika Drela – psychoterapeutka. W Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną osób dorosłych oraz warsztat pracy z emocjami „W mocy złości czy moc złości?”

Comments for this post are closed.

W mocy złości czy moc złości?

Zapraszamy osoby, które chcą rozmawiać o emocjach w bezpiecznym środowisku, w klimacie akceptacji i troski o uczuciową …

Grupa psychoterapeutyczna

Relacje z innymi odgrywają ważną rolę w życiu każdego człowieka już od dnia narodzin. Potrzeba kontaktu jest jedną …

Szukając SIEBIE

Młodzieżowa grupa rozwojowa Zadaniem grupy rozwojowej jest wspierania indywidualności każdego z jej członków jak również …