Kategoria: Zaburzenia Lękowe

Rozmowy o pieniądzach w związkach

r. w Wysokich obcasach. Żyć lepiej. Psychologia codziennie. ukazał się wywiad Edyty Bryły z Agatą Hensoldt – Jankowską
Rozmów o pieniądzach w związku jest mało albo prawie wcale ich nie ma. Gdy pytam pary z kilkunastoletnim stażem o sprawy finansowe, nieraz widzę konsternację. Patrzą po sobie, potrafią powierzchownie opisać, jak wygląda sytuacja, ale poza tym zapada krępujące milczenie – mówi psycholożka Agata Hensoldt-Jankowska

Edyta Bryła: Przemoc ekonomiczna zaczyna się od złego modelu zarządzania pieniędzmi w rodzinie?

Agata Hensoldt-Jankowska: Nie tyle modele są złe, ile to, w jaki sposób są używane. Wszystko zależy od tego, na ile jest na nie zgoda, a na ile są przymusowe czy wprowadzane bez świadomej refleksji. A z tym bywa różnie.

Jakie zachowania są przemocą ekonomiczną?

Niepodejmowanie pracy, niedzielenie się pieniędzmi, rozliczanie partnera czy partnerki, zabranianie posiadania własnych pieniędzy lub oszczędności, brak dostępu do kont, do oszczędności i do zabezpieczenia albo zabezpieczenie tylko jednej z osób […] czytaj dalej

 

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholożka, certyfikowana psychoterapeutka PTP, superwizorka w procesie certyfikacji; w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną osób dorosłych, par oraz grupową a także superwizje indywidualne oraz małe grupy superwizyjne

Trauma – ciemna strona zwycięstwa

Trauma to doświadczenie, które dotyka wielu obszarów życia i codziennego funkcjonowania – ujawniania się w emocjach, sferze poznawczej, ciele, relacjach z innymi ludźmi, ale to także doświadczenie, którego skutki widoczne są się przez pokolenia. Dziedziczenie traumy to zjawisko coraz częściej opisywane w literaturze. Dlatego też to trudne i bolesne doświadczenie zasługuje na szczególną uwagę.

Spis treści:

Czym jest trauma i kto może być na nią narażony?

Pierwsza grupa osób, to są osoby, które bezpośrednio uczestniczą w jakimś traumatycznym doświadczeniu, sytuacji. Kolejna – to osoby, których dotykają konsekwencje takich doświadczeń, chociaż nie zawsze uczestniczyły w nich bezpośrednio – uchodźcy, osoby, które w wyniku katastrof straciły np. dorobek swojego życia. Następna to ich rodziny, dzieci, wnuki – kolejne pokolenia, które żyją w cieniu, czy można by powiedzieć z piętnem traumy.

Co to znaczy „traumatyczne doświadczenie”?

Traumatyczne czyli takie, które przekracza możliwości radzenia sobie danej osoby, najczęściej zagrażające życiu czy zdrowiu, takie, na które często nie mamy wpływu, nie możemy podjąć działań (albo są one niewystarczające), by się obronić. Traumatyczne to też takie, które pozostawiają głęboki ślad w nas samych, w naszej psychice, odbijaj ją się na naszym codziennym funkcjonowaniu, zakłócając je czy dezorganizując.

Sytuacje traumatyczne to np.: działania wojenne, katastrofy, kataklizmy żywiołowe, wypadki komunikacyjne, bycie ofiarą napaści, gwałtu, molestowania, uprowadzenia, tortur, uwięzienia w obozie koncentracyjnym, ciężkie i trudne doświadczenie po zażyciu substancji psychoaktywnych, otrzymanie diagnozy zagrażającej życiu choroby.

Reakcja na traumę

Reakcje na takie doświadczenia obejmują zarówno sferę fizyczną jak i psychiczną, emocjonalną. Reakcje somatyczne to mogą być krótkotrwałe oraz przewlekłe. Na pojedyncze zdarzenie nie mieszczące się w naszej sferze komfortu reagujemy jak na stres – przyspieszonym oddechem, przyspieszoną akcją serca, wzmożonym napięciem mięśniowym, zwiększoną koncentracją. Stres wpływa na całe nasze ciało, m. in. np. na układ hormonalny. Jeżeli stres jest krótkotrwały, to możemy czuć zmęczenie, ale nasz organizm jest w stanie odpocząć i wrócić do równowagi, tak jak po męczącym, ale nie skrajnie wyczerpującym wysiłku fizycznym. Jeżeli natomiast stres jest długotrwały, jego skutki są już poważniejsze. Przykładowo, przyspieszony i spłycony oddech powodować może w dłuższej perspektywie: niedotlenienie mózgu, zaburzenie równowagi emocjonalnej, zmęczenie, zaburzenia snu, koszmary.

Trauma – siła i czas trwania

Jeżeli myślimy o doświadczeniu trudnym czy traumatycznym, to z jednej strony ważna jest jego siła, z drugiej czas trwania. Przewlekłe doświadczenie powoduje, że zostają wyczerpują się nasze zasoby i możliwości radzenia sobie ze stresem. Początkowo zmobilizowany, pobudzony organizm z czasem przestaje sobie radzić. Nie doświadczamy wtedy zwiększonej koncentracji, lecz dezorganizację, nie jesteśmy kreatywni, tylko usztywniamy się w myśleniu . Pojawiają się też reakcje emocjonalne takie jak: lęk, strach, gniew, poczucie bezradności, frustracji. Te z kolei mogą przerodzić się w zaburzenia lękowe, napady paniki, stany depresyjne z myślami i tendencjami samobójczymi, może rozwinąć się zespół stresu pourazowego.

Zespół stresu pourazowego (PTSD)

Zaburzenia stresowe pourazowe (PTSD) są efektem doświadczania sytuacji zagrażającej życiu własnemu lub innej osoby i charakteryzują się: nawracającymi w snach lub ja jawie wspomnieniami wydarzeń, dysocjajcją, rozbiciem wspomnień na kawałki, odrętwieniem, napadami lęku i paniki, utratą zainteresowań, unikaniem sytuacji i zdarzeń przywołujących wspomnienia czy skojarzenia, ograniczeniem kontaktów z ludźmi.

Doświadczenia powadzone przez neuropsychologów pokazują, że mózg podejmuje decyzję o działaniu, zanim jesteśmy jej świadomi. Oznacza to, że reagujemy nawet na te bodźce, które pozostają poza naszą świadomością. Często zanim w pełni zorientujemy się w sytuacji nasze ciało gotowe już jest do działania. Z jednej strony pełni to funkcję ochronną. Kiedy jednak sygnałów niebezpieczeństwa czy zagrożenia jest dużo w naszej codzienności bądź wiele z nich nasz organizm tak interpretuje, prowadzi to do ciągłej mobilizacją do walczenia, zmagania się z wyzwaniem. To z kolei skutkuje wyczerpaniem, bowiem nie można ciągle być w gotowości do obrony, ucieczki czy walki.

Mózg emocjonalny i racjonalny

Dzieje się tak (reagujemy nie tylko na te sygnały, które dochodzą do naszej świadomości), ponieważ w naszym mózgu można wyróżnić wiele obszarów nie tylko odpowiedzialnych z inne funkcje, ale też różnie działających. Na potrzeby rozważań o traumie przywołam rozróżnienie na mózg emocjonalny i mózg racjonalny. Mózg emocjonalny to starsze części mózgu – mózg gadzi i układ limbiczny, które wysyłają polecenia do naszego ciała bez udziału świadomości.

Podział na mózg emocjonalny i mózg racjonalny (kora przedczołowa) uwidacznia się nie tylko w sytuacjach pobudzenia, gdy cześć emocjonalna reaguje na coś, czego nie rozumie (jeszcze) część racjonalna, ale także gdy przyjrzymy się procesom zapamiętywania. W normalnych okolicznościach obywa mózgi współpracują ze sobą tworząc spójne wspomnienia. Silne pobudzenie zaburza jednak tę równowagę, wyłączają się płaty czołowe, w efekcie czego nie jesteśmy zdolni ani do werbalizacji uczuć, ani do scalenia surowych doświadczeń zmysłowych. “Trauma jest przedwerbalna”.

Obrona i walka o przetrwanie kosztem rozwoju

Takie doświadczenie jest dodatkowo traumatyczne. Reagujemy na coś, czego nie rozumiemy, w sposób zupełnie nieadekwatny. Nasila to obawy o własne zdrowie psychiczne, obniża poczucie kontroli nad własnym ciałem i umysłem. Osoba nie dość, że doświadczyła traumatycznego wydarzenia, to doświadcza ich skutków, które dezorganizują jej codzienne życie – osobiste, zawodowe, społeczne. Jej działania i zaangażowanie kieruje się w stronę gaszenia wewnętrznych pożarów, reagowania na oczekiwane zagrożenie, próby składania niekompletnych wspomnień, kosztem życia codziennego i relacji z innymi ludźmi.

Samotność w doświadczaniu traumy

W naszym układzie nerwowym istnieją specjalne obszary odpowiedzialne za naśladownictwo oraz budowanie relacji i więzi społecznych – neurony lustrzane. Pozwalają one nam reagować na stany emocjonalne innych ludzi zarówno ich radość, zatroskanie, jak i gniew, złość, smutek. Czyni to nas podatnymi na smutek innych, ale umożliwia także korzystanie z ich wsparcia. Po prostu czyni nas empatycznymi, ludzkimi.

Tymczasem u osób ze zdiagnozowanym PTSD nie aktywują się obszary mózgu związane z reakcjami społecznymi. Gdy wystawieni są na ekspozycję nowej, nieznanej osoby, jedynymi obszarami, które są aktywne, są obszary odpowiedzialne za zaskoczenie nadpobudliwość, ukrywanie się i inne zachowania obronne.

Dziedziczenie traumy

Jak widać trauma przenika wszystkie obszary życia osoby, która jej doświadczyła. Ale na tym nie kończy się jej działanie. Trauma ma też wpływ na kolejne pokolenia, ponieważ emocjonalny, społeczny, poznawczy rozwój dziecka zależy w przeważającym stopniu od jakości reakcji z opiekunami. Kiedy ich wrażliwość i zdolność adekwatnego odpowiadania na potrzeby dziecka są ograniczone, dziecko doświadcza emocjonalnego zaniedbania. Rodzice z własnymi nieprzepracowanymi traumami mają trudność, aby widzieć dziecko takim, jakie jest, reagować na jego potrzeby i zaspokajać je. Z kolei dziecko, które nie było rozumiane w kontekście emocjonalnym, będzie miał trudność w rozumieniu siebie i innych ludzi jako osoba dorosła.

Tak oto kolejne pokolenia stają przed wyzwaniem poradzenia sobie z traumą, której doświadczyli ich przodkowie.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholożka, psychoterapeutka, w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną i grupową osób dorosłych oraz psychoterapię par.

 

Inspiracją artykułu był warsztat prowadzony przez Autorkę towarzyszący przedstawieniu „Wojna i nerwy” – rekonstrukcji scenicznej ostatniego wykładu Aloisa Alzheimera w reżyserii Andrzeja Ficowskiego.

Bibliografia :

  • “Czując. Rozmowy o emocjach” Agnieszka Jucewicz, Wyd. Agora, 2019
  • “Polacy – naród z PTSD” rozmowa Katarzyny Czarneckiej z Katarzyną Schier [w:] Polityka, Ja-My-Oni, 13 listopada 2018
  • „Psychoterapia dziś. Rozmowy”, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2020
  • “Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy” Bessel van der Kolk, Wyd. Czarna Owca, 2014

Inne artykuły autorki:

Matka i dziecko – pierwsza najważniejsza więź

Dlaczego stawianie granic jest ok

Lęk nie zawsze taki straszny jak go malują

Lęk to jedna z wielu emocji, która sama w sobie nie jest ani zła, ale dobra. Lęk, tak jak i pozostałe emocje jest drogowskazem, pokazującym, w którą stronę iść, a których ścieżek unikać. Odpowiedni poziom niepokoju może być bardzo pomocny. Motywuje do doskonalenia swoich działań, włożenia wysiłku, szukania nowych rozwiązań. Obawa przed niepowodzeniem może nie tylko mobilizować, ale też skłaniać do zastanowienia się, co jest dla mnie tak naprawdę ważne, czego się boję i jakie to ma dla mnie znaczenie. Z pytań tych może rodzić się głębsza refleksja nad swoim życiem.
Odpowiedni poziom lęku pozwala też na powstrzymanie się od działań ryzykownych i podejmowanie bezpiecznych wyborów. Chociażby tak aktualne w dzisiejszych dniach „boję się (zakażenia wirusem), więc nie będę podejmować ryzykownych działań”. W tej perspektywie emocje przeplatają się z racjonalnym osądem i wyobraźnią podsuwającą nam obrazy możliwych konsekwencji naszych decyzji.

Pozorna strefa komfortu

Gorzej, gdy lęk jest zbyt duży – zamyka nas wtedy w pozornie bezpiecznej strefie komfortu, która nie daje jednak możliwości rozwoju, przekraczania własnych ograniczeń, czy próbowania i sprawdzania własnych możliwości. Silny lęk działa natomiast jak paralizator, który nie tylko uniemożliwia podejmowanie działań, ale także nie pozostawia w spokoju naszego ciała, mecząc je bólami, spłyconym oddechem, zawrotami głowy, szumami w uszach, dolegliwościami ze strony żołądka.

Lęk to ważny drogowskaz, ale dobrze, kiedy w życiu korzystamy nie tylko z jednego narzędzia. Ważną cechą zdrowia jest elastyczność, rozumiana jako przeciwieństwo sztywności. Gdy lęk to główna emocja, która rządzi naszym życiem i decyduje o naszych wyborach bądź zaniechaniach, mamy do czynienia ze sztywnością. Lęk staje się wtedy takimi okularami przeciwsłonecznymi, które chronią, gdy słońce razi oczy, ale nie pozwalają dostrzec wszystkich kolorów, a po ciemku czynią nas prawie ślepymi, co może być nie tylko nie rozwojowe, ale i niebezpieczne. Czasem w takie okulary wyposażają nas rodzice, czasem wydarza się coś tak znaczącego w naszym życiu, że (nieświadomie) decydujemy się ubrać je i ich nie zdejmować. Lęk może stać się „prezentem” od rodziców na dalsze życie albo wtedy, kiedy oni oni sami przepełnieni są niepokojem, obawami i troskami o codzienność i znają tylko taką perspektywę patrzenia na świat, albo gdy – z drugiej strony – nie dają nam oparcia i poczucia bezpieczeństwa w przerażającym na początku dla dziecka świecie. Wtedy lęk towarzyszy nam „od kołyski”.

Lęk sprzymierzeńcem?

Pomoc w radzeniu sobie z lękiem nie polega na całkowitym pozbyciu się go, lecz uczynieniu z tej emocji swojego sprzymierzeńca. Ważną rolę w tym procesie odgrywa doświadczenie
bezpiecznej relacji. O tyle jest to trudne, że często osoby bojąc się zranienia, porzucenia, mają trudności z zaufaniem i wzięciem tego, co oferują im inni ludzie.

Na koniec rodzi się też pytanie, co w tak niecodziennych sytuacjach, jak obecna, jak doświadczyć kojącego poczucia bezpieczeństwa, kiedy świat jest tak nieprzyjazny i zagrażający. Ważne jest stworzenie i dbanie o w miarę stały rytm dnia i drobne rytuały. Regularność i przewidywalność to to, co obniża niepokój i napięcie. Należy też dbać o siebie – zarówno w aspekcie fizycznym dobrze odżywiając się, wysypiając i pamiętając o aktywności fizycznej, jak i emocjonalnym – selektywny odbiór informacji jak i korzystanie z dostępnego wsparcia psychologicznego to czynniki działające kojąco. Warto spojrzeć na lęk, także i w obecnej sytuacji, jako na informację o tym, że potrzebujemy zaopiekowania i spróbować zadbać o siebie na tyle, na ile to możliwe.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholog, certyfikowana psychoterapeutka

Doświadczasz silnego KORONAlęku?

Obecny czas sprzyja nasileniu odczuwanego lęku. Wielu z nas ma trudności w radzeniu sobie z kwarantanną, niepewnością co do przyszłości, izolacją od osób bliskich, jak również z konsekwencjami finansowymi spowodowanymi sytuacją gospodarczą w kraju i na świecie.
Większość z nas ma jednak problem ze spojrzeniem na treść swoich myśli lękowych – nadmiernie skupiamy się na tym, jak źle czujemy się w obecnej sytuacji. Powoduje to ogólne poczucie przytłoczenia i bezsilności. Jak zatem odzyskać chociaż w jakimś stopniu kontrolę w obecnej sytuacji?
Jednym ze sposobów radzenia sobie z lękiem, jak i innymi emocjami pojawiającymi się podczas pandemii, może być prowadzenie dziennika oceny lęku.

Read More

Regeneracja – grupa wsparciowo-rozwojowa

Badania pokazują, że wypalenie zawodowe dotyka prawie połowy polskich pracowników.* Wielu z nas doświadcza przeciążenia, …

Warsztaty „Macierzyństwo bez filtra”

Zapraszamy MAMY do udziału w warsztatach! Udział w warsztatach dedykowany jest dla kobiet posiadających dzieci, które …

„W cieniu rodziny” – grupa psychoterapeutyczna

  Terapia grupowa jest coraz bardziej popularna. Aż 84% uczestników terapii grupowej zauważa poprawę jakości życia. …