Kategoria: Uzależnienia

Język pomagania osobom z problemem uzależnienia i ich bliskim

Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych różnych towarzystw zajmujących się zdrowiem psychicznym – bardzo często odnoszę wrażenie, że umyka nam istota: czyli człowiek, do którego kierowane są oddziaływania psychoterapeutyczne i/lub psychologiczne. Skupiamy się na omówieniu warunków, prawa, diagnoz zbyt ogólnych, by móc się z nimi identyfikować. Szukamy uniwersalnych prawd, takich które łatwo podać i łatwo ocenić – co mija się z założeniem nauk (psychologii, psychiatrii, neurologii, socjologii), które uznane są za fundamentalne dla pracy w obszarze pomagania. Zapraszam zatem do krótkiej refleksji o jednym z podstawowych i najważniejszym narzędzi, jakie zawsze sortujemy w gabinecie terapeutycznym: o języku, jakim mówimy. Parafrazując językoznawcę Piotra Bąka możemy uznać, że język jest nie tylko składnikiem kultury terapii, ale zarazem najlepszym odbiciem tej kultury (czyli podejścia i osoby terapeuty).

Jak dziś definiuje się uzależnienie?

Zgodnie z klasyfikacją ICD-11 uzależnienie to zaburzenie, w którym osoba traci kontrolę nad używaniem substancji lub wykonywaniem określonego zachowania. Pojawia się silne pragnienie sięgania po substancję lub powtarzania danej czynności. Trudno jest ograniczyć częstotliwość lub ilość używania. Zachowanie to jest kontynuowane mimo szkód zdrowotnych, psychicznych lub społecznych. Uzależnienie wpływa na relacje, pracę i codzienne funkcjonowanie. Mechanizm jest podobny – dana substancja lub czynność zaczyna regulować emocje i redukować napięcie. Z czasem staje się głównym sposobem radzenia sobie z trudnościami. Problem może rozwijać się stopniowo i długo pozostawać niezauważony. Uzależnienia mogą dotyczyć alkoholu, nikotyny, narkotyków oraz leków, zwłaszcza uspokajających i przeciwbólowych. Nie możemy też zapomnieć o coraz częściej występujących uzależnieniach behawioralnych, takich jak hazard czy granie w gry. Skala zjawiska jest duża; najlepiej obrazuje to używanie legalnie usankcjonowanej w większości świata substancji – alkoholu. Wg World Health Organization ponad 3 miliony osób rocznie na świecie umiera z powodu nadużywania alkoholu i substancji psychoaktywnych. W Polsce setki tysięcy osób spełniają kryteria uzależnienia od alkoholu, a kilka milionów pije w sposób ryzykowny lub szkodliwy.

Jak zmienia się język opisujący obszar uzależnień?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu osoby uzależnione były często postrzegane przez pryzmat lęku i stereotypu. Używano określeń takich jak „alkoholik” czy „narkoman”. Język ten bywał oceniający i moralizujący. W latach 80. i 90. silny był także strach związany z HIV i AIDS, na który chorowały także osoby uzależnione, co dodatkowo nasilało stygmatyzację. Osoby chore bywały traktowane jako zagrożenie lub jako osoby „słabe”, o niedobrym charakterze. Taki sposób mówienia utrwalał wstyd i izolację, a także utrudniał osobom cierpiącym i ich rodzinom sięgnięcie po profesjonalną pomoc. Publikacja „Słownik Uzależnień” autorstwa dr Michała Bujalskiego i dr hab. Justyny Klingemann proponuje bardziej precyzyjny i niestygmatyzujący język. Powstała na podstawie rozmów z ekspertami oraz osobami w trakcie leczenia. Autorzy wskazują, jakie określenia warto stosować, a jakich unikać. Zamiast „nadużywania alkoholu” rekomendują mówić o „szkodliwym używaniu alkoholu”. Zamiast „alkoholizmu” – o „uzależnieniu od alkoholu” (odnosi się to wszystkich grup substancji psychoaktywnych). W odniesieniu do rodzin proponują określenia takie jak „bliscy osób z uzależnieniem” zamiast etykiet typu „współuzależnienie” czy „DDA”. Zmiana języka ma realne znaczenie. Słowa mogą wzmacniać poczucie winy albo pomagać w budowaniu godności i sprawczości. Ujednolicony, neutralny język ułatwia komunikację między specjalistami. Daje też osobom szukającym pomocy sygnał, że są traktowane z szacunkiem. To ważny krok w kierunku zmniejszania stygmatyzacji. Publikacja jest przejrzysta – a co ważniejsze – dostępna za darmo na stronie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Dlaczego to ważne?

W swojej praktyce widzę, że coraz więcej osób szuka dziś rzetelnych informacji i bezpiecznego wsparcia. Rośnie świadomość, że uzależnienie ma złożone podłoże: biologiczne, psychologiczne i społeczne. Badania pokazują, że wpływ mają tu m.in. doświadczenia z dzieciństwa, przewlekły stres i sytuacja życiowa. Uzależnienie nie jest więc wyłącznie kwestią silnej woli. Jest złożonym zaburzeniem, które można i warto leczyć, a jeszcze bardziej – można mu zapobiegać. Nie tylko przez nakładanie obostrzeń, ale także propagowanie zdrowych rozwiązań (w obrębie systemu prawnego, edukacyjnego, rodzinnego i językowego właśnie). Psychoterapia była i powinna pozostać dziedziną opartą na relacji, szacunku i aktualnej wiedzy naukowej. Oznacza to gotowość do zmiany podejść, gdy pojawiają się nowe badania i rekomendacje. Oznacza też uważność na język, którym opisujemy doświadczenie drugiego człowieka. Celem terapii jest wszak przede wszystkim stworzenie przestrzeni do nawiązania relacji, która będzie oddziaływać korygująco i prozdrowotnie, przestrzeni, która zaprasza do równego traktowania siebie i innych.    

 

Autorka: Weronika Morawiec       Źródła: – Słownik Uzależnień, M. Bujalski, J. Klingemann, wyd. Ministerstwo Zdrowia, NPZ, KBPN dostęp: https://kcpu.gov.pl/badanie/jezyk-pomocy-w-uzaleznieniach-slownik- terminologiczny-akronim-just-2021/#tresc – Uzależnienia behawioralne, I. Grzegorzewska, L. Cierpiałkowska, PWN „A scoping review of social determinants of health's impact on substance use disorders over the life course”, Lin C., Cousins S.J. i in., w Journal of Substance Use and Addiction Treatment 166/2024 – Uzależnienie jako próba radzenia sobie z traumą, A. Chyłek w: Terapia Osób z Uzależnieniem i ich bliskich, 4/2025

Ośrodek Przystań poleca – “Dylemat Społeczny”

Dylemat społeczny (2020)

Zwiastun
Dylemat społeczny to pozycja obowiązkowa dla każdego użytkownika mediów społecznościowych, jak również korzystających z internetu. W gabinetach coraz częściej spotykamy młodzież, a nawet dzieci uzależnione od smatfonów, internetu. Czego w nim szukają? Poczucia przynależności, akceptacji… Doskonale wiedzą o tym twórcy portali społecznościowych. Jeden z bohaterów dokumentu nazywa to „rynkiem obrotu ludzką przyszłością”. Read more

O samotności i uzależnieniu w czasie epidemii

W psychodynamicznym sposobie myślenia o człowieku zwraca się uwagę na nieświadome motywy wpływające na funkcjonowanie, np. na nieuświadomione konflikty między sprzecznymi dążeniami albo na deficyty objawiające się brakiem wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. Nasze wczesne doświadczenia, pierwsze relacje z ludźmi, to, w jakim stopniu nasze potrzeby były zaspokajane, a w jakim frustrowane wraz z naszymi predyspozycjami biologicznymi (czyli np. poziomem wrażliwości na bodźce, reaktywnością) wpływają zarówno na to, jaką osobą się stajemy, jak i na nasze postrzeganie innych ludzi, świata oraz tworzenie sposobów reagowania i radzenia sobie z trudnościami. Pierwsze doświadczenia i to, jak próbujemy sobie z nimi radzić (oraz to, z jaką odpowiedzią środowiska się spotykamy) kształtują w nas wzorce zarówno naszych zachowań jak i reakcji emocjonalnych, są pewną matrycą, na którą nakładają się kolejne doświadczenia.

Read More

depresja a głód

Głodna depresja

Jedzenie jest jednym z najbardziej nacechowanych emocjonalnie doświadczeń życiowych. Od pierwszego dnia życia, gdy jako dziecko dostajemy butelkę z mlekiem, wpadamy w emocjonalny rytm jedzenia. Z tego artykułu dowiesz się co wspólnego ma depresja z głodem.

Spis treści:

Stres a głód?

Hormonu stresu jest wytwarzany w momentach identyfikacji zagrożenia przez człowieka. W momencie spostrzeżenia niebezpieczeństwa organizm angażuje się w obrony, czyli przygotowuje się do walki lub ucieczki z miejsca zagrożenia. Towarzyszy temu lęk oraz napięcie całego ciała. Otrzymując sygnał do walki z niebezpieczeństwem sięgamy do naszych zasobów. Chcemy przetrwać. Nasze ciało przygotowuje się na atak z zewnątrz. Problem w tym, że w XXI wieku często niepotrzebnie reagujemy w ten sposób, a nasz stan wzbudzenia okazuje się nieadekwatny do poziomu zagrożenia. Innym rodzajem zagrożenia był kiedyś dziki zwierz w lesie, a innym dziś korek drogowy. Poziom pobudzenia często jednak podobny.

Coraz częściej słyszymy o badaniach dotyczących związku depresji z chorobami autoimmunologicznymi.

Depresja a choroby autoimmunologiczne

Dzieje się tak z powodu osłabienia systemu odpornościowego. Stres, a dokładnie wysoki poziom kortyzolu istotnie wpływa na nasze zdrowie psychiczne oraz fizyczne. Długotrwałe napięcie potrafi rozregulować funkcjonowanie naszego organizmu. Mówi się, że depresja to stan zapalny całego ustroju. Niektórzy twierdzą, że gorączka oraz wycofywanie się z kontaktów społecznych ewolucyjne miały funkcje chronić nas przed infekcjami. („Science Daily”, 1.03. 2012). Stan zapalny traktuje się jako stan gotowości do działania. Długotrwały stan gotowości wyczerpuje zasoby organizmu doprowadzając do wyniszczenia.

Ubytki energetyczne, niedobór składników odżywczych oraz mineralnych skutkuje niedożywieniem oraz chęcią spożywania wysokokalorycznych produktów. Naturalny mechanizm uzupełniania niedoborów motywuje nas do spożywania większych ilości niż zazwyczaj. Innym wytłumaczeniem poczucia nadmiernego głodu w okresie długotrwałego napięcia może być podniesiony poziom cukru oraz tłuszczu we krwi co zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę typu 2 oraz miażdżycę.

Ciekawe jest, że w momencie stresu lub wyczerpania nie sięgamy po produkty zawierające dużą gęstość odżywczą, ale najczęściej słodycze oraz fast foody. W ten sposób nie uzupełniamy niedoborów, o które nasz organizm prosi. Popadając w ten sposób w błędne koło doprowadzamy się do większego niedoboru oraz głodu.

Warto wspomnieć, że obniżony nastrój i niektóre objawy świadczące o depresji są również typowe dla stanu głębokiej niedowagi ( obniżona zdolność koncentracji uwagi, brak energii i siły, niska jakość snu, osłabienie libido, nasilenie cech obsesyjnych). Często spotykane u osób chorujących na zaburzenia odżywiania.

Problemy zdrowotne zwrotnie wpływają na pogorszenie się nastroju oraz coraz większego spadku poziomu energii. Co ciekawe, przewlekły stres wpływając istotnie na zaburzenia metaboliczne doprowadza do odkładania się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha. Mówi się wtedy o otyłości brzusznej. Taki typ otyłości występuje w krajach wysoko rozwiniętych.

Zajadanie depresji

Zastanów się, czy gdy sięgasz po jedzenie, to zawsze burczy Ci w brzuchu?

Czy Twój żołądek domaga się zjedzenia deseru po obiedzie? Czy to jednak Twój umysł podpowiada Ci, że byłoby przyjemnie poczuć teraz słodki smak? Gdzie kończy się potrzeba ciała, a zaczyna potrzeba ducha? Wyróżnić zatem możemy dwa rodzaje odczuwanego głodu, ten fizjologiczny i ten psychiczny (apetyt, ochota). Twoje wybory żywieniowe nie są przypadkowe. W zależności od aktualnych potrzeb, zarówno tych fizjologicznych, jak i psychicznych, odczuwamy chęć sięgnięcia po określone jedzenie.

Odróżnianie głodu i sytości przez dorosłego jest uwarunkowane doświadczeniami z dzieciństwa. Rodzice często z lęku o zdrowie swojego dziecka są gotowi karmić je przy braku wyraźnych sygnałów głodu. W takich momentach dziecko może mieć poczucie, że powinno już zjeść, skoro rodzic tak mówi.

W konsekwencji dziecko doświadcza chaosu, wie, że powinno jeść wtedy, kiedy rodzic daje mu znak. W ten sposób dziecko nie uczy się reagowania na swoje potrzeby płynące z ciała, nie traktuje pokarmu jako odpowiedzi na głód. Rodzic w ten sposób pośrednio pozbawia dziecko rozwoju własnych umiejętności.

Warto wspomnieć, że jedzenie spełnia różne funkcje w rodzinie. Zastanów się, jak jest u Ciebie.

Za pomocą jedzenia można: komunikować się z rodziną, okazywać miłość, troskę członkom rodziny, pocieszać siebie lub innych w sytuacjach trudnych, nagradzać dziecko za dobre zachowanie, nie jedząc – zwrócić na siebie uwagę rodziny, otrzymać zainteresowanie, czuć władzę, mieć wpływ na innych – gotowanie określonych dań, ustalanie pory posiłków, nacisk, aby zjeść do końca, integrować się z rodziną przy wspólnym spożywaniu lub przygotowywaniu posiłków, zapewnić rodzinie rozrywkę, przerywnik w wykonywaniu obowiązków, poczuć się potrzebnym – karmiąc bliskich.

Kamila Koziara – psycholog, specjalista psychodietetyki, terapeuta poznawczo-behawioralny

Bibliografia: 

  • Jane Ogden, Psychologia odżywiania się .Od zdrowych do zaburzonych zachowań żywieniowych, WUJ, 2011
  • Christopher G. Fairburn, Jak pokonać objadanie się, WUJ, 2014
  • Robert L. Leahy, Pokonaj depresję, zanim ona pokona ciebie, WUJ, 2014
  • dr n. med. Katarzyna Siewierska-Wasilewska, Układ nerwowy a układ odpornościowy – czyli wpływ emocji na zdrowie
  • Lutz W., Tarkowski M., Dudek B., Psychoneuroimmunologia. Nowe spojrzenie na funkcjonowanie układu odpornościowego. Medycyna Pracy, 2001; 52: 203—209.

Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Język pomagania osobom z problemem uzależnienia i ich bliskim

Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych …

Warsztaty „Macierzyństwo bez filtra”

Zapraszamy MAMY do udziału w warsztatach! Udział w warsztatach dedykowany jest dla kobiet posiadających dzieci, które …

Popołudniowa grupa psychoterapeutyczna dla dorosłych z trudnościami w relacjach

Relacje z innymi odgrywają ważną rolę w życiu każdego człowieka już od dnia narodzin. Potrzeba kontaktu z innymi …