Kategoria: Artykuły

Dlaczego warto się przytulać?

Przytulanie jest jednym z najprostszych gestów bliskości. Nie wymaga długich wyjaśnień, specjalnych umiejętności ani wielu słów. A jednak potrafi przekazać bardzo dużo: obecność, życzliwość, wsparcie, troskę i ulgę. Nic dziwnego, że psychologia interesuje się tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy doświadcza bezpiecznego, ciepłego kontaktu z drugą osobą.

Badacze opisują przytulanie jako formę afektywnego dotyku, czyli takiego kontaktu, który niesie znaczenie emocjonalne. Przytulenie może być powitaniem, pożegnaniem, gestem wdzięczności, pocieszenia albo empatii. Może też pomagać regulować napięcie w sytuacjach stresu i wspierać odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa. Forsell i Åström pokazują, że ten gest pełni funkcję nie tylko społeczną, ale także psychologiczną i fizjologiczną.

Jednym z powodów, dla których przytulanie wydaje się tak ważne, jest jego związek z regulacją stresu. W badaniach nad dotykiem od dawna pojawia się obserwacja, że życzliwy kontakt cielesny może działać jak sygnał bezpieczeństwa. Nie usuwa problemów i nie zmienia automatycznie trudnej sytuacji, ale może sprawić, że organizm nie pozostaje w niej tak silnie pobudzony. Dreisoerner i współpracownicy pokazali, że po stresującej sytuacji reakcja fizjologiczna była łagodniejsza, gdy wcześniej pojawiał się wspierający dotyk, w tym przytulenie. Autorzy sugerują, że dotyk może osłabiać odpowiedź stresową organizmu, nawet jeśli nie zawsze przekłada się to natychmiast na wyraźną poprawę samopoczucia.

To ważne rozróżnienie. Człowiek nie zawsze po przytuleniu doświadcza natychmiastowej, wyraźnej poprawy nastroju. Czasem nadal czuje lęk, smutek czy napięcie. A jednak jego organizm może reagować spokojniej. Z punktu widzenia psychologii i psychoterapii to cenna obserwacja, ponieważ pokazuje, że wsparcie nie zawsze działa w spektakularny sposób. Niekiedy działa subtelniej: przez obniżanie pobudzenia, zmniejszenie czujności i przywracanie większego poczucia bezpieczeństwa w ciele.

Badania sugerują również, że regularne przytulanie może wiązać się z korzyściami zdrowotnymi. Cohen i współpracownicy wykazali, że częstsze przytulanie wiązało się z mniejszym ryzykiem zachorowania po ekspozycji na wirusa przeziębienia. Badacze interpretowali ten wynik jako możliwy efekt buforowania stresu przez wsparcie społeczne. Innymi słowy, przytulanie może być jednym z prostych sposobów, w jakie bliskie relacje wspierają zdrowie i odporność psychiczną. Należy jednak pamiętać, że przytulanie nie jest lekarstwem, a wyniki badań nie zawsze są jednoznaczne. Niektóre nowsze analizy nie potwierdziły wyraźnych związków między częstotliwością przytulania a biologicznymi wskaźnikami  odporności. 

Dlaczego przytulanie może mieć tak korzystny dla ludzi wpływ?

Jedno z wyjaśnień odwołuje się do tego, że afiliacyjny dotyk komunikuje bliskość i brak zagrożenia. W literaturze opisuje się, że taki kontakt może być odbierany jako sygnał bezpieczeństwa i wsparcia społecznego. W tym kontekście zwraca się również uwagę na rolę oksytocyny oraz aktywności układu przywspółczulnego, które mogą uczestniczyć w kojącym działaniu życzliwego kontaktu fizycznego. Jest to złożony proces, w którym ciało, emocje i bezpieczna relacja wzajemnie na siebie oddziałują.

Warto też pamiętać, że przytulenie jest doświadczeniem konstruktywnym, gdy jest chciane, bezpieczne i osadzone w odpowiednim kontekście. Jego znaczenie zależy od relacji, zaufania, sytuacji i granic drugiej osoby. Ten sam gest może być kojący w jednej relacji, a niekomfortowy w innej. Warto zaznaczyć, że dla części osób, zwłaszcza tych, które mają za sobą trudne doświadczenia relacyjne, cielesna bliskość może wiązać się z napięciem, dyskomfortem albo potrzebą zachowania większego dystansu. 

Dlatego znaczenie przytulenia zawsze zależy od kontekstu, relacji i wyraźnej gotowości drugiej osoby. 

Pamiętajmy, zatem, że nie chodzi o proste zalecenie, że wszyscy powinni częściej się przytulać, ale raczej o dostrzeżenie, że człowiek potrzebuje bezpiecznej bliskości, a ciało odgrywa w niej istotną rolę. Warto więc myśleć o przytulaniu nie jako o uniwersalnym „przepisie” na poprawę samopoczucia, lecz jako o jednej z możliwych form bezpiecznego kontaktu. Gdy jest chciane i akceptowane, może wzmacniać więź, obniżać napięcie i wspierać poczucie bezpieczeństwa. Nie należy jednak stawiać znaku równości między takim gestem a profesjonalną pomocą. Bliskość może koić, ale gdy trudności emocjonalne są nasilone, długotrwałe lub nawracające, potrzebne bywa coś więcej niż doraźna ulga — potrzebna może być psychoterapia.

 

 

Aktorka: dr Monika Kozłowska  – psychoterapeutka

 

Źródła

Forsell, L. M., & Åström, J. A. (2012). Meanings of hugging: From greeting behavior to touching implications. Comprehensive Psychology, 1, Article 13. https://doi.org/10.2466/02.17.21.CP.1.13

Dreisoerner, A., Junker, N. M., Schlotz, W., Heimrich, J., Bloemeke, S., Ditzen, B., & van Dick, R. (2021). Self-soothing touch and being hugged reduce cortisol responses to stress: A randomized controlled trial on stress, physical touch, and social identity. Comprehensive Psychoneuroendocrinology, 8, 100091.

Cohen, S., Janicki-Deverts, D., Turner, R. B., & Doyle, W. J. (2015). Does hugging provide stress-buffering social support? A study of susceptibility to upper respiratory infection and illness. Psychological Science, 26(2), 135–147. 

Light, K. C., Grewen, K. M., & Amico, J. A. (2005). More frequent partner hugs and higher oxytocin levels are linked to lower blood pressure and heart rate in premenopausal women. Biological Psychology, 69(1), 5–21. 

Dueren, A. L., Vafeiadou, A., Edgar, C., & Banissy, M. J. (2021). The influence of duration, arm crossing style, gender, and emotional closeness on hugging behaviour. Acta Psychologica, 221, 103441. 

Toth, W. M. (2023). Effects of daily hugging on four proinflammatory cytokines [Bachelor’s thesis, University of Arizona]. University of Arizona Campus Repository. 

Język pomagania osobom z problemem uzależnienia i ich bliskim

Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych różnych towarzystw zajmujących się zdrowiem psychicznym – bardzo często odnoszę wrażenie, że umyka nam istota: czyli człowiek, do którego kierowane są oddziaływania psychoterapeutyczne i/lub psychologiczne. Skupiamy się na omówieniu warunków, prawa, diagnoz zbyt ogólnych, by móc się z nimi identyfikować. Szukamy uniwersalnych prawd, takich które łatwo podać i łatwo ocenić – co mija się z założeniem nauk (psychologii, psychiatrii, neurologii, socjologii), które uznane są za fundamentalne dla pracy w obszarze pomagania. Zapraszam zatem do krótkiej refleksji o jednym z podstawowych i najważniejszym narzędzi, jakie zawsze sortujemy w gabinecie terapeutycznym: o języku, jakim mówimy. Parafrazując językoznawcę Piotra Bąka możemy uznać, że język jest nie tylko składnikiem kultury terapii, ale zarazem najlepszym odbiciem tej kultury (czyli podejścia i osoby terapeuty).

Jak dziś definiuje się uzależnienie?

Zgodnie z klasyfikacją ICD-11 uzależnienie to zaburzenie, w którym osoba traci kontrolę nad używaniem substancji lub wykonywaniem określonego zachowania. Pojawia się silne pragnienie sięgania po substancję lub powtarzania danej czynności. Trudno jest ograniczyć częstotliwość lub ilość używania. Zachowanie to jest kontynuowane mimo szkód zdrowotnych, psychicznych lub społecznych. Uzależnienie wpływa na relacje, pracę i codzienne funkcjonowanie. Mechanizm jest podobny – dana substancja lub czynność zaczyna regulować emocje i redukować napięcie. Z czasem staje się głównym sposobem radzenia sobie z trudnościami. Problem może rozwijać się stopniowo i długo pozostawać niezauważony. Uzależnienia mogą dotyczyć alkoholu, nikotyny, narkotyków oraz leków, zwłaszcza uspokajających i przeciwbólowych. Nie możemy też zapomnieć o coraz częściej występujących uzależnieniach behawioralnych, takich jak hazard czy granie w gry. Skala zjawiska jest duża; najlepiej obrazuje to używanie legalnie usankcjonowanej w większości świata substancji – alkoholu. Wg World Health Organization ponad 3 miliony osób rocznie na świecie umiera z powodu nadużywania alkoholu i substancji psychoaktywnych. W Polsce setki tysięcy osób spełniają kryteria uzależnienia od alkoholu, a kilka milionów pije w sposób ryzykowny lub szkodliwy.

Jak zmienia się język opisujący obszar uzależnień?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu osoby uzależnione były często postrzegane przez pryzmat lęku i stereotypu. Używano określeń takich jak „alkoholik” czy „narkoman”. Język ten bywał oceniający i moralizujący. W latach 80. i 90. silny był także strach związany z HIV i AIDS, na który chorowały także osoby uzależnione, co dodatkowo nasilało stygmatyzację. Osoby chore bywały traktowane jako zagrożenie lub jako osoby „słabe”, o niedobrym charakterze. Taki sposób mówienia utrwalał wstyd i izolację, a także utrudniał osobom cierpiącym i ich rodzinom sięgnięcie po profesjonalną pomoc. Publikacja „Słownik Uzależnień” autorstwa dr Michała Bujalskiego i dr hab. Justyny Klingemann proponuje bardziej precyzyjny i niestygmatyzujący język. Powstała na podstawie rozmów z ekspertami oraz osobami w trakcie leczenia. Autorzy wskazują, jakie określenia warto stosować, a jakich unikać. Zamiast „nadużywania alkoholu” rekomendują mówić o „szkodliwym używaniu alkoholu”. Zamiast „alkoholizmu” – o „uzależnieniu od alkoholu” (odnosi się to wszystkich grup substancji psychoaktywnych). W odniesieniu do rodzin proponują określenia takie jak „bliscy osób z uzależnieniem” zamiast etykiet typu „współuzależnienie” czy „DDA”. Zmiana języka ma realne znaczenie. Słowa mogą wzmacniać poczucie winy albo pomagać w budowaniu godności i sprawczości. Ujednolicony, neutralny język ułatwia komunikację między specjalistami. Daje też osobom szukającym pomocy sygnał, że są traktowane z szacunkiem. To ważny krok w kierunku zmniejszania stygmatyzacji. Publikacja jest przejrzysta – a co ważniejsze – dostępna za darmo na stronie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Dlaczego to ważne?

W swojej praktyce widzę, że coraz więcej osób szuka dziś rzetelnych informacji i bezpiecznego wsparcia. Rośnie świadomość, że uzależnienie ma złożone podłoże: biologiczne, psychologiczne i społeczne. Badania pokazują, że wpływ mają tu m.in. doświadczenia z dzieciństwa, przewlekły stres i sytuacja życiowa. Uzależnienie nie jest więc wyłącznie kwestią silnej woli. Jest złożonym zaburzeniem, które można i warto leczyć, a jeszcze bardziej – można mu zapobiegać. Nie tylko przez nakładanie obostrzeń, ale także propagowanie zdrowych rozwiązań (w obrębie systemu prawnego, edukacyjnego, rodzinnego i językowego właśnie). Psychoterapia była i powinna pozostać dziedziną opartą na relacji, szacunku i aktualnej wiedzy naukowej. Oznacza to gotowość do zmiany podejść, gdy pojawiają się nowe badania i rekomendacje. Oznacza też uważność na język, którym opisujemy doświadczenie drugiego człowieka. Celem terapii jest wszak przede wszystkim stworzenie przestrzeni do nawiązania relacji, która będzie oddziaływać korygująco i prozdrowotnie, przestrzeni, która zaprasza do równego traktowania siebie i innych.    

 

Autorka: Weronika Morawiec       Źródła: – Słownik Uzależnień, M. Bujalski, J. Klingemann, wyd. Ministerstwo Zdrowia, NPZ, KBPN dostęp: https://kcpu.gov.pl/badanie/jezyk-pomocy-w-uzaleznieniach-slownik- terminologiczny-akronim-just-2021/#tresc – Uzależnienia behawioralne, I. Grzegorzewska, L. Cierpiałkowska, PWN „A scoping review of social determinants of health's impact on substance use disorders over the life course”, Lin C., Cousins S.J. i in., w Journal of Substance Use and Addiction Treatment 166/2024 – Uzależnienie jako próba radzenia sobie z traumą, A. Chyłek w: Terapia Osób z Uzależnieniem i ich bliskich, 4/2025

Popołudniowa grupa psychoterapeutyczna dla dorosłych z trudnościami w relacjach

Relacje z innymi odgrywają ważną rolę w życiu każdego człowieka już od dnia narodzin. Potrzeba kontaktu z innymi jest jedną z podstawowych potrzeb ludzi. To, w jakim stopniu i jak odpowiadają na potrzeby dziecka osoby z jego otoczenia wraz z uwarunkowaniami temperamentalnymi, kształtuje u dziecka sposób postrzeganie siebie, innych ludzi i świata. To, czy już jako dzieci uzyskujemy odpowiedzi na nasze potrzeby, czy nie oraz to, na ile są one adekwatne, wpływa na naszą emocjonalność, sposoby radzenia sobie z napięciem, sposoby budowania i utrzymywania relacji z innymi ludźmi, interpretacje zdarzeń – czyli to, jak odnajsujemy się w świecie i wśród innych ludzi.

Jeśli w dorosłym życiu nie udaje nam się stworzyć trwałych i satysfakcjonujących relacji, oznacza to, że wypracowane w toku rozwoju i dorastania sposoby nie działają skutecznie i nie pozwalają nam zaspokoić potrzeb: bliskości, przynależności czy bycia zauważonym i czucua się ważnym.

Podczas pracy w grupie psychoterapeutycznej, w której uczestnicy są zaciekawieni swoim życiem psychicznym oraz chętni do nawiązania relacji, powstają sprzyjające okoliczności do przyglądania się sobie samemu i sobie nawzajem.  

Grupa ma na celu zwiększenie świadomości własnego wpływu na budowane relacje oraz wypracowanie nowych strategii zachowania. Będziemy koncentrować się na aktualnych trudnościach oraz schematach, które utrudniają nam tworzenia bliskich relacji oraz badać związki pomiędzy przeszłymi doświadczeniami a obecnymi sztywnymi i niedopasowanymi zachowaniami. Będziemy także próbować nowych, bardziej satysfakcjonujących sposobów bycia w relacji z innymi ludźmi.

Dla kogo jest ta grupa?

Dla osób które:

  • Nie potrafią stworzyć trwałych relacji.
  • Mają trudność z regulowaniem emocji i reagują impulsywnie.
  • Doświadczają napięć związanych z przekraczaniem granic (własnych lub cudzych).
  • Bardziej przeżywają relacje z innymi w swojej głowie niż w rzeczywistości.
  • Wycofują się z relacji, zamykają w sobie, unikają rozmów o trudnych tematach.
  • Mają poczucie, że nie potrafią jasno komunikować potrzeb i stawiać granic.
  • Czują, że w relacjach biorą na siebie za dużą odpowiedzialność.
  • Chcą w bezpiecznych warunkach uczyć się nowych sposobów komunikacji i budowania relacji.

Co można osiągnąć uczestnicząc w grupie?

  • Możliwość obserwowania i analizy schematów swoich zachowań
  • Większe zrozumienie dla swoich przeżyć
  • Poczucie wpływu na sposób budowania relacji z innymi.
  • Większą swobodę w mówieniu o swoich emocjach i granicach.
  • Doświadczenie wsparcia oraz przynależności do grupy.

Najważniejsze informacje o terapii grupowej:

Rozpoczęcie terapii grupowej: od marca 2026 r. (grupa wystartuje, gdy zbierze się minimum – 6 osób; maximum – 10 osób)

Konsultacje do grupy terapeutycznej: od stycznia 2026 r.

Czas trwania terapii grupowej: 13 miesięcy (wliczając 1 miesiąc przerwy wakacyjnej)

Kiedy: środy, godz. 17.15 -19.00 (105 min).

Gdzie: Ośrodek Psychoterapii Przystań, Nowowiejska 114/1, Wrocław

Koszt terapii grupowej: 540 zł

Udział w terapii grupowej poprzedzony jest 3 konsultacjami indywidualnymi u prowadzących grupę.

Pierwsza i druga konsultacja to wywiad, trzecia to omówienie dynamiki grupy oraz kontraktu grupowego. 

Koszt konsultacji to 180 zł.

Grupa nie jest dla osób uzależnionych.

 

Zapisy do na terapię grupową:

telefonicznie: 690 305 605, 690 605 701

mailowo: osrodek@osrodekprzystan.com

Prowadzące terapię grupową: 

 

Agata Hensoldt- Jankowska – psycholożka, certyfikowana psychoterapeutka, absolwentka Studium Psychoterapii i Studium Psychoterapii Grupowej w Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie. W Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną, par i grupową osób dorosłych oraz superwizje.

 

 

 

 

 

 

 

Katarzyna Puczyńska- Kryk – psycholożka, psychoterapeutka psychodynamiczna osób dorosłych, specjalistka psychologii klinicznej, absolwentka całościowego szkolenia psychoterapeutycznego w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym. W Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną w podejściu TFP oraz psychoterapię par i grupową osób dorosłych.

Terapia grupowa dla dorosłych

Terapia grupowa jest coraz bardziej popularna. Aż 84% uczestników terapii grupowej zauważa poprawę jakości życia.

Doświadczenie przynależności do grup społecznych jest kluczowym elementem kształtowania się osobowości, a ludzie, którzy nas otaczają są dla nas ważnym punktem odniesienia. Jeśli wzrastamy w wystarczająco dobrym środowisku społecznym i emocjonalnym, rozwiniemy się jako harmonijna całość.

Read more

#14 Co może mnie spotkać w gabinecie? Czyli o rodzajach pomocy psychologicznej

Być może zastanawiasz się, jaka forma wsparcia będzie dla Ciebie najlepsza – czy warto wybrać terapię indywidualną, grupową, a może skorzystać z konsultacji online? A co z coachingiem, terapią poznawczo-behawioralną albo interwencją kryzysową? Wraz z gościnią odcinka, Martyną Korzec, postaramy się rozwiać wątpliwości i przybliżyć Ci różnorodność dostępnych możliwości.
Oprócz tego dowiesz się, czy terapia ma być przyjemna, czy może nie? I czy terapeuta ma miarkę do mierzenia jej efektów? 
Bez względu na to, czy dopiero zastanawiasz się nad skorzystaniem z pomocy, czy chcesz dowiedzieć się więcej o zdrowiu psychicznym – ten odcinek jest właśnie dla Ciebie.
Zaparz ulubioną herbatę, usiądź wygodnie i zaczynajmy!

Listen to „#14 Co może mnie spotkać w gabinecie? Czyli o rodzajach pomocy psychologicznej” on Spreaker.

#13 Granice i wartości: o etyce zawodu psychoterapeuty

Etyka zawodu psychoterapeuty to zbiór zasad i standardów, które regulują sposób, w jaki terapeuci powinni postępować w relacji z pacjentem oraz w swojej praktyce zawodowej. Jej celem jest ochrona zarówno pacjentów, jak i psychoterapeutów, zapewnienie jakości terapii oraz utrzymanie zaufania społecznego do tego zawodu.

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o kluczowych zasadach etycznych, takich jak poufność, granice w relacji terapeutycznej, odpowiedzialność zawodowa oraz dylematy etyczne. 
Co oznacza etyka zawodu? Jakie są granice relacji z pacjentem? I jak radzić sobie w trudnych, niejednoznacznych sytuacjach? Odpowiedzi na te pytania spróbujemy znaleźć wraz z psychoterapeutką Agatą Hensoldt-Jankowską.

Zapraszamy do odsłuchania!

Listen to „#13 Granice i wartości: o etyce zawodu psychoterapeuty” on Spreaker.

Jak przetrwać wakacje z dziećmi?

Wreszcie nadchodzą upragnione przez wszystkich wakacje. Widzimy siebie leżących na leżaku na piaszczystej plaży i nasze pociechy radośnie bawiące się w piasku, wznoszące wspaniałe budowle i budujące serpentyny fos wokół zamków. Umorusane, zmęczone ale jakie szczęśliwe. Rodzice w tym czasie albo pomagają dzieciom, albo leżą sobie na leżaku z książką  korzystając ze słońca. Jeśli jesteśmy zwolennikami aktywnego wypoczynku, wspinamy się na górskie szczyty w towarzystwie roześmianych, ścigających się z nami dzieci. Albo zwiedzamy kolejną warownię, płyniemy jachtem po mazurskim jeziorze lub kajakiem po Biebrzy… Wszystko jedno gdzie.  Marzy nam się taki odpoczynek przez cały rok. Czekamy na niego i jesteśmy pewni, że to będzie najlepszy odpoczynek w życiu naszym i naszych dzieci. 

Spis treści:

Wakacje – co to oznacza dla dzieci?

Dzieci również marzą o wakacjach, szczególnie te, które już chodzą do szkoły i wiedzą z czym wakacje się wiążą – wolne dwa miesiące od szkoły. Mniejsze dzieci jeszcze nie są tak bardzo świadome, ale z opowieści rodziców wiedzą, że ten wyjazd oznacza coś absolutnie wyjątkowego. Wakacje oznaczają dobrą zabawę, przeżycie wspaniałej przygody, a przede wszystkim czas wolny i leniuchowanie. Spędzenie większej ilości czasu z własnymi rodzicami.

Wakacje – co to oznacza dla rodziców?

W ciągu roku mamy stałą rutynę – praca, dom, przedszkole, szkoła. Dlatego długo wyczekiwany urlop także i dla rodziców oznacza odpoczynek, leniuchowanie, ładowanie energetycznych „baterii” po wyczerpującym roku pracy. Najczęściej tego oczekują po wspólnym wyjeździe. Poświęcenie czasu dzieciom, możliwość zapewnienia im atrakcji, rozrywek.

Wakacje – równowaga między ich potrzebami a naszymi

Podczas wakacji spędzamy w swoim towarzystwie  24 godziny na dobę. Co może być nieco obciążające ponieważ w ciągu roku spędzamy ze sobą jako rodzina trochę mniej czasu w ciągu doby. Z uwagi na pracę, szkoły, przedszkola bywamy ze sobą wszyscy razem zaledwie kilka godzin, najczęściej wieczorami.

Na wakacjach mamy całe dnie dla siebie. Pojawiają się wówczas różne nowe sytuacje, frustracje, oczekiwania. Różnorodność i ilość wszelkich letnich atrakcji oraz zajęć może wiązać się z przebodźcowaniem. Chociażby przedłużająca się podróż, nowe miejsce, brak swojego łóżka, znanych miejsc i przedmiotów, dużo wrzawy, ludzi, nowych doświadczeń, często rezygnacja z rutyny i rytuałów, które rodzice odpuszczają sobie na czas wakacji (co niekoniecznie może  służyć maluchom).  To oznacza, że dziecko może być po jakimś czasie (krótszym lub dłuższym – w zależności od dziecka) zmęczone. Może bez konkretnego powodu wpadać w histerie, płacz, złość, być bardziej marudne niż wcześniej. Może nic mu się nie chcieć, może chcieć wracać do domu, do swojego łóżeczka itp.

Rodzice potrzebują energii do tego, by wspierać dziecko w trudnych dla niego sytuacjach. Musimy zadbać o własne potrzeby, żeby móc wspierać dziecko i odpowiednio emocjonalnie reagować na jego sygnały i codzienne potrzeby. Zaplanujmy czas tak, aby każde z rodziców mogło choć przez chwilę odpocząć.

Wakacje to też czas, kiedy dzięki temu byciu ciągle razem, możemy wreszcie zadbać o więzi rodzinne, czemu nie sprzyja Życie w ciągłym biegu, a także codzienne obowiązki, szkoła, czy praca. Podróże pozytywnie wpływają nie tylko na więzi i relacje rodzinne , ale także na rozwój dzieci poprzez nowe zabawy i aktywności w nowym otoczeniu razem z rodzicami. Rodzice w nowych sytuacjach poznają swoje pociechy od innej strony, mogą zauważać mocne i słabsze strony dzieci, ale też siebie i swoje zachowania i reakcje. Mogą pozwolić sobie na większą spontaniczność kiedy spędzają czas wspólnie z dziećmi. Podczas rodzinnych wakacji, dzieci także uczą się i przejmują zachowania oraz wzorce od swoich rodziców. Przede wszystkim rodzinne wakacje pozwalają budować wspomnienia, do których można często wracać.

Wakacje z dziećmi – 4 proste rady

Gdy Twoje dziecko jest rozdrażnione

Chociażby podczas podróży nasze dziecko może rożnie znosić dalekie podróże. Być może ma chorobę lokomocyjną, nie lubi długo przebywać w foteliku samochodowym, czy może ma inne upodobania co do podróży i dlatego warto wziąć te z jego potrzeb pod uwagę w planowaniu trasy. Może lepiej będzie zaplanować wypoczynek w niedalekiej odległości, wymagający krótszej podróży. Może dłuższą trasę podzielić na przystanki, żeby maluchy wypoczęły, odetchnęły świeżym powietrzem, zaplanować nocleg w połowie trasy. 

Gdy Twoje dziecko nie jest zadowolone z wakacji

Zaburzenie dotychczasowego rytmu dnia oraz wyrwanie ze znajomego otoczenia u niektórych dzieci mogą powodować stres. Pamiętajmy, że to, co dla dorosłych jest miłym odpoczynkiem od codzienności, dla dziecka może stanowić ogromne wyzwanie w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Wówczas potrzebuje naszego wsparcia i uważności i naszej  ciągłej obecności w eksplorowaniu nowych nieznanych miejsc i sytuacji. I to też jest w porządku. 

Gdy jesteś zmęczona/y

Ostatnio przeczytałam w Internecie taki cytat:  „Trudno być uważnym na potrzeby innych, gdy czujemy, że nasze własne nie są zaspokojone. To ważne, aby rodzic miał swoją przestrzeń, czas na relaks i miłość do siebie”. Pamiętajmy o sobie samych. Zadbajmy o własny wypoczynek. Wymieniajmy się partnerem opieką nad dziećmi podczas wakacji, chociażby na godzinę. Żeby się „zrestartować”, zadbać o relaks podczas masażu, pływania w basenie, drzemki, słuchania muzyki – takim czynnościom, które dadzą nam chwilę wytchnienia i przyjemności. Będzie to z korzyścią zarówno dla relacji z dziećmi jak, i dla związku. Być może uda Wam się wygospodarować czas na randkę. Nie od dziś wiadomo, że przemęczeni rodzice to rodzice, którzy łatwo popadają w sprzeczki i napięcia, nieporozumienia między sobą. Warto więc zadbać, żeby nasze wakacyjne wspomnienia nie były nimi naznaczone. 

A co gdy nie jedziemy na wakacje?

Może się też zdarzyć i tak, że nasze wakacje spędzimy z dziećmi w domu, co nie znaczy, że będą to wakacje mniej wartościowe. Może to być czas atrakcyjnie spędzony. Wszystko zależy od pomysłowości rodziców, a czasem od pomysłowości dzieci. Zaplanujcie razem, co będziecie robić w najbliższych Wam okolicach. Coś z propozycji dzieci i coś z propozycji rodziców. Tak, żeby był to czas atrakcyjny i dla dzieci, i dla rodziców. Możliwe, że powyższe wskazówki również przydadzą się podczas wakacji w miejscu zamieszkania, bo relacje mamy ze sobą bez względu na to, czy jedziemy, czy nie jedziemy na wakacje.

Elżbieta Ceremuga – pedagog, socjoterapeutka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia

Bibliografia:


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

nieśmiałe dziecko

Jak przygotować się do urlopu?

Chcesz wiedzieć, jak przygotować się do udanego urlopu? Dlaczego tak często się nim stresujemy? Jak nie myśleć podczas urlopu o pracy, a potem bezstresowo do niej wrócić? Odpowiedź (a przynajmniej próbę odpowiedzi) znajdziesz w poniższym artykule.

Read more

Terapia grupowa dla dorosłych

Terapia grupowa jest coraz bardziej popularna. Aż 84% uczestników terapii grupowej zauważa poprawę jakości życia.

Doświadczenie przynależności do grup społecznych jest kluczowym elementem kształtowania się osobowości, a ludzie, którzy nas otaczają są dla nas ważnym punktem odniesienia. Jeśli wzrastamy w wystarczająco dobrym środowisku społecznym i emocjonalnym, rozwiniemy się jako harmonijna całość.

Read more

Dlaczego warto się przytulać?

Przytulanie jest jednym z najprostszych gestów bliskości. Nie wymaga długich wyjaśnień, specjalnych umiejętności ani …

Język pomagania osobom z problemem uzależnienia i ich bliskim

Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych …

Warsztaty „Macierzyństwo bez filtra”

Zapraszamy MAMY do udziału w warsztatach! Udział w warsztatach dedykowany jest dla kobiet posiadających dzieci, które …