Aktualności

Emocje dzieci w dobie epidemii

Nie sposób nie myśleć o sytuacji epidemii na świecie. Chyba wszyscy odczuwamy jej skutki, nie tylko finansowe, ale również, a może przede wszystkim, emocjonalne. Dzieciom i młodzieży również nie pozostaje obcy stres i frustrację wynikające z obecnej sytuacji. Przez długi czas obostrzenia nie pozwalały im na spotkania z rówieśnikami, a musimy pamiętać, że będąc w wieku nastoletnim coraz ważniejsi są dla nas znajomi, przyjaciele, bo to oni zdają się najlepiej rozumieć nasze trudności. Starsze dzieci i nastolatkowie nagle zamiast większej swobody, która przychodzi wraz z wiekiem, otrzymali ograniczenia i zostali zamknięci w domach. Dodatkowo duża część z nich całą dobę przebywa w domu z rodzicami, nierzadko również z rodzeństwem, z którym często łączą ich wielowymiarowe, skomplikowane emocjonalnie, niewolne od rywalizacji więzi. Frustracja w całej rodzinie narasta, a stąd prosta droga do kłótni. Co więc zrobić, aby jakoś przetrwać ten trudny czas izolacji? Po pierwsze zadbajmy o siebie.

Read More

Nastoletnia depresja

Nie ma tak naprawdę jednego jasnego i konkretnego kryterium, na podstawie którego moglibyśmy diagnozować nastoletnią depresję. Łatwo ją przeoczyć, choć jest najczęściej występującą wśród młodych osób chorobą psychiczną. Często mylona ze złym zachowaniem, celowym nieposłuszeństwem, lenistwem czy przejawem niedojrzałości. Jak pokazują statystyki cierpi na nią od 3 do 5% nastolatków, a 20% do osiągnięcia pełnoletności doświadcza przynajmniej jednego jej epizodu.
W kwietniu bieżącego roku badania dotyczące nastoletniej depresji przeprowadzili również psychologowie oraz studenci Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. Badania dotyczyły m.in. tego, jak nastolatki znoszą czas ograniczeń podczas pandemii. Ich wyniki są mocno niepokojące. Aż 44% – czyli prawie co drugi badany nastolatek spełniał kryteria przynajmniej łagodnego epizodu depresji.

Read More

Skazani na bliskość?

Czy koniecznie trzeba zacieśniać więzy w rodzinie w czasie kwarantanny?

Ostatnie tygodnie wprowadziły wiele zmian do naszego życia, często takich, na jakie nie byliśmy przygotowani. Poza zmianą w sposobie pracy, zachwianiem stabilności finansowej i zwiększonym niepokojem o zdrowie i życie swoje i swoich bliskich, koronawirus wpłynął też na nasze relacje z domownikami. Wcześniej, w większym stopniu mieliśmy możliwość regulowania dystansu i bliskości. Wyjście do pracy, na sport, spotkania ze znajomymi pozwalały z jednej strony na wpuszczenie „świeżego powietrza” do relacji, z drugiej zaś były sposobem na zaspokajanie swoich potrzeb w relacjach innych niż ta z najbliższa osobą, co bywało odciążeniem dla relacji. W ostatnim czasie wiele z tych możliwości zostało organicznych albo wręcz zablokowanych. Prawie z dnia na dzień zostaliśmy postawieni w sytuacji, w której ograniczone zostały sposoby zaspokajania naszych różnorodnych potrzeb (np. bezpieczeństwa, ruchu, zabawy, spontaniczności, kreatywności, kontaktu z innymi) oraz postawieni przed faktem przymusowej bliskości z rodziną.

Read More

Lęk nie zawsze taki straszny jak go malują

Lęk to jedna z wielu emocji, która sama w sobie nie jest ani zła, ale dobra. Lęk, tak jak i pozostałe emocje jest drogowskazem, pokazującym, w którą stronę iść, a których ścieżek unikać. Odpowiedni poziom niepokoju może być bardzo pomocny. Motywuje do doskonalenia swoich działań, włożenia wysiłku, szukania nowych rozwiązań. Obawa przed niepowodzeniem może nie tylko mobilizować, ale też skłaniać do zastanowienia się, co jest dla mnie tak naprawdę ważne, czego się boję i jakie to ma dla mnie znaczenie. Z pytań tych może rodzić się głębsza refleksja nad swoim życiem.
Odpowiedni poziom lęku pozwala też na powstrzymanie się od działań ryzykownych i podejmowanie bezpiecznych wyborów. Chociażby tak aktualne w dzisiejszych dniach „boję się (zakażenia wirusem), więc nie będę podejmować ryzykownych działań”. W tej perspektywie emocje przeplatają się z racjonalnym osądem i wyobraźnią podsuwającą nam obrazy możliwych konsekwencji naszych decyzji.

Pozorna strefa komfortu

Gorzej, gdy lęk jest zbyt duży – zamyka nas wtedy w pozornie bezpiecznej strefie komfortu, która nie daje jednak możliwości rozwoju, przekraczania własnych ograniczeń, czy próbowania i sprawdzania własnych możliwości. Silny lęk działa natomiast jak paralizator, który nie tylko uniemożliwia podejmowanie działań, ale także nie pozostawia w spokoju naszego ciała, mecząc je bólami, spłyconym oddechem, zawrotami głowy, szumami w uszach, dolegliwościami ze strony żołądka.

Lęk to ważny drogowskaz, ale dobrze, kiedy w życiu korzystamy nie tylko z jednego narzędzia. Ważną cechą zdrowia jest elastyczność, rozumiana jako przeciwieństwo sztywności. Gdy lęk to główna emocja, która rządzi naszym życiem i decyduje o naszych wyborach bądź zaniechaniach, mamy do czynienia ze sztywnością. Lęk staje się wtedy takimi okularami przeciwsłonecznymi, które chronią, gdy słońce razi oczy, ale nie pozwalają dostrzec wszystkich kolorów, a po ciemku czynią nas prawie ślepymi, co może być nie tylko nie rozwojowe, ale i niebezpieczne. Czasem w takie okulary wyposażają nas rodzice, czasem wydarza się coś tak znaczącego w naszym życiu, że (nieświadomie) decydujemy się ubrać je i ich nie zdejmować. Lęk może stać się „prezentem” od rodziców na dalsze życie albo wtedy, kiedy oni oni sami przepełnieni są niepokojem, obawami i troskami o codzienność i znają tylko taką perspektywę patrzenia na świat, albo gdy – z drugiej strony – nie dają nam oparcia i poczucia bezpieczeństwa w przerażającym na początku dla dziecka świecie. Wtedy lęk towarzyszy nam „od kołyski”.

Lęk sprzymierzeńcem?

Pomoc w radzeniu sobie z lękiem nie polega na całkowitym pozbyciu się go, lecz uczynieniu z tej emocji swojego sprzymierzeńca. Ważną rolę w tym procesie odgrywa doświadczenie
bezpiecznej relacji. O tyle jest to trudne, że często osoby bojąc się zranienia, porzucenia, mają trudności z zaufaniem i wzięciem tego, co oferują im inni ludzie.

Na koniec rodzi się też pytanie, co w tak niecodziennych sytuacjach, jak obecna, jak doświadczyć kojącego poczucia bezpieczeństwa, kiedy świat jest tak nieprzyjazny i zagrażający. Ważne jest stworzenie i dbanie o w miarę stały rytm dnia i drobne rytuały. Regularność i przewidywalność to to, co obniża niepokój i napięcie. Należy też dbać o siebie – zarówno w aspekcie fizycznym dobrze odżywiając się, wysypiając i pamiętając o aktywności fizycznej, jak i emocjonalnym – selektywny odbiór informacji jak i korzystanie z dostępnego wsparcia psychologicznego to czynniki działające kojąco. Warto spojrzeć na lęk, także i w obecnej sytuacji, jako na informację o tym, że potrzebujemy zaopiekowania i spróbować zadbać o siebie na tyle, na ile to możliwe.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholog, certyfikowana psychoterapeutka

Doświadczasz silnego KORONAlęku?

Obecny czas sprzyja nasileniu odczuwanego lęku. Wielu z nas ma trudności w radzeniu sobie z kwarantanną, niepewnością co do przyszłości, izolacją od osób bliskich, jak również z konsekwencjami finansowymi spowodowanymi sytuacją gospodarczą w kraju i na świecie.
Większość z nas ma jednak problem ze spojrzeniem na treść swoich myśli lękowych – nadmiernie skupiamy się na tym, jak źle czujemy się w obecnej sytuacji. Powoduje to ogólne poczucie przytłoczenia i bezsilności. Jak zatem odzyskać chociaż w jakimś stopniu kontrolę w obecnej sytuacji?
Jednym ze sposobów radzenia sobie z lękiem, jak i innymi emocjami pojawiającymi się podczas pandemii, może być prowadzenie dziennika oceny lęku.

Read More

Gry wspierające rozwój dzieci do wykorzystania w trakcie epidemii i nie tylko

Okres epidemii spowodował zamknięcie przedszkoli i szkół, dzieci pozbawione zostały nie tylko kontaktu z rówieśnikami, ale także wielu aktywności, które oferowały zajęcia w placówkach. Obostrzenia wprowadzone w naszym kraju trwają już ponad miesiąc, zapewne więc część z pomysłów na organizowanie czasu swoim pociechom już się wyczerpała. Dlatego też postanowiłam wyjść z nowymi propozycjami. Gry i zabawy dla maluchów mogą być zarówno ruchowe jak i bardziej plastyczne / umysłowe. Warto je przeplatać ze sobą, pamiętając o tym, że dzieci nie lubią zbyt dużo czasu spędzać w jednym miejscu i jednej pozycji.
Jedną z pierwszych zabaw, jakie chciałabym zaproponować, to stworzenie ośmiornic z papieru. Jest to zadanie plastyczne, rozwijające chwyt pisarski oraz motorykę małą, czyli ćwiczące zdolności naszych dłoni. Do zabawy potrzebny będzie kolorowy lub biały papier, ołówek bądź marker, linijka, nożyczki oraz klej lub zszywacz.

Read More

Jak radzić sobie z destrukcyjną złością

Złość pojawia się naturalnie, gdy doświadczamy ataku – atakowane może być ciało osoby, jej sposób myślenia, zachowania, system wartości, atakowane mogą być inne osoby czy zwierzęta. Skoro złość pojawia się w celu obrony atakowanego dobra, to dlaczego mamy wątpliwości, jak sobie z nią radzić i czy jest to właściwe? Takie pytanie pojawia się zwykle po tym, gdy siła złości przekracza próg adekwatnej obrony i napędza atak oraz gdy doświadczamy problemów w związku z nieadekwatną reakcją. Mogą to być problemy prawne, mogą to być wyrzuty sumienia a także pojawienie się myśli krytycznych na temat własnego zachowania motywowanego złością. Z jednej strony czytamy w różnych miejscach, że złość jest emocją, czyli reakcją ciała na bodziec i jako taka jest naturalną konsekwencją bycia żywym, nie jest więc czymś złym. Z drugiej strony trudność może sprawiać to, w jaki sposób zachowuje się osoba czująca złość – tutaj ludzie mają wiele zachowań i strategii wyrażania złości, a niektóre z nich sprawiają problemy (np. zachowania agresywne czy też autoagresywne). Ten rozdźwięk może rodzić niepewność, co do samej emocji. Dobrym pomysłem wydaje się być praca nad zmianą zachowania, które stwarza problemy, skoro samej złości jako naturalnej emocji nie można uniknąć.

Read More

LĘK

Lęk nie zawsze taki straszny jak go malują

Lęk to jedna z wielu emocji, która sama w sobie nie jest ani zła, ale dobra. Lęk, tak jak i pozostałe emocje jest drogowskazem, pokazującym, w którą stronę iść, a których ścieżek unikać. Odpowiedni poziom niepokoju może być bardzo pomocny.

Spis treści:

Po co nam lęk?

Motywuje do doskonalenia swoich działań, włożenia wysiłku, szukania nowych rozwiązań. Obawa przed niepowodzeniem może nie tylko mobilizować, ale też skłaniać do zastanowienia się, co jest dla mnie tak naprawdę ważne, czego się boję i jakie to ma dla mnie znaczenie. Z pytań tych może rodzić się głębsza refleksja nad swoim życiem.

Odpowiedni poziom lęku pozwala też na powstrzymanie się od działań ryzykownych i podejmowanie bezpiecznych wyborów. Chociażby tak aktualne w dzisiejszych dniach „boję się (zakażenia wirusem), więc nie będę podejmować ryzykownych działań”. W tej perspektywie emocje przeplatają się z racjonalnym osądem i wyobraźnią podsuwającą nam obrazy możliwych konsekwencji naszych decyzji.

Destrukcyjny lęk

Gorzej, gdy lęk jest zbyt duży – zamyka nas wtedy w pozornie bezpiecznej strefie komfortu, która nie daje jednak możliwości rozwoju, przekraczania własnych ograniczeń, czy próbowania i sprawdzania własnych możliwości. Silny lęk działa natomiast jak paralizator, który nie tylko uniemożliwia podejmowanie działań, ale także nie pozostawia w spokoju naszego ciała, mecząc je bólami, spłyconym oddechem, zawrotami głowy, szumami w uszach, dolegliwościami ze strony żołądka.


Lęk to ważny drogowskaz, ale dobrze, kiedy w życiu korzystamy nie tylko z jednego narzędzia. Ważną cechą zdrowia jest elastyczność, rozumiana jako przeciwieństwo sztywności. Gdy lęk to główna emocja, która rządzi naszym życiem i decyduje o naszych wyborach bądź zaniechaniach, mamy do czynienia ze sztywnością. Lęk staje się wtedy takimi okularami przeciwsłonecznymi, które chronią, gdy słońce razi oczy, ale nie pozwalają dostrzec wszystkich kolorów, a po ciemku czynią nas prawie ślepymi, co może być nie tylko nie rozwojowe, ale i niebezpieczne. Czasem w takie okulary wyposażają nas rodzice, czasem wydarza się coś tak znaczącego w naszym życiu, że (nieświadomie) decydujemy się ubrać je i ich nie zdejmować. Lęk może stać się „prezentem” od rodziców na dalsze życie albo wtedy, kiedy oni oni sami przepełnieni są niepokojem, obawami i troskami o codzienność i znają tylko taką perspektywę patrzenia na świat, albo gdy – z drugiej strony – nie dają nam oparcia i poczucia bezpieczeństwa w przerażającym na początku dla dziecka świecie. Wtedy lęk towarzyszy nam „od kołyski”.

Jak poradzić sobie z lękiem?

Pomoc w radzeniu sobie z lękiem nie polega na całkowitym pozbyciu się go, lecz uczynieniu z tej emocji swojego sprzymierzeńca. Ważną rolę w tym procesie odgrywa doświadczenie bezpiecznej relacji. O tyle jest to trudne, że często osoby bojąc się zranienia, porzucenia, mają trudności z zaufaniem i wzięciem tego, co oferują im inni ludzie.
Na koniec rodzi się też pytanie, co w tak niecodziennych sytuacjach, jak obecna, jak doświadczyć kojącego poczucia bezpieczeństwa, kiedy świat jest tak nieprzyjazny i zagrażający. Ważne jest stworzenie i dbanie o w miarę stały rytm dnia i drobne rytuały. Regularność i przewidywalność to to, co obniża niepokój i napięcie. Należy też dbać o siebie – zarówno w aspekcie fizycznym dobrze odżywiając się, wysypiając i pamiętając o aktywności fizycznej, jak i emocjonalnym – selektywny odbiór informacji jak i korzystanie z dostępnego wsparcia psychologicznego to czynniki działające kojąco. Warto spojrzeć na lęk, także i w obecnej sytuacji, jako na informację o tym, że potrzebujemy zaopiekowania i spróbować zadbać o siebie na tyle, na ile to możliwe.


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Ośrodek Psychoterapii poszukuje do współpracy

W związku z dynamicznym rozwojem naszego Ośrodka podejmiemy współpracę z:

psychoterapeutą par,
psychoterapeutą dzieci i młodzieży,

Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie swojego cv na adres: osrodek@osrodekprzystan.com

W razie pytań dotyczących oferty, prosimy o kontakt e-mailowy – agata.hensoldt@osrodekprzystan.com lub telefoniczny – 696 086 745.

Psychoterapia w leczeniu przewlekłego bólu

Każdy człowiek przeżywa ból w inny sposób. Te same uszkodzenia powodują różne nasilenie bólu u różnych osób, co stanowi kontrę dla teorii specyficzności mówiącej o tym, że nasilenie bólu odczuwane przez człowieka jest wprost proporcjonalne do zakesu uszkodzenia tkanek (za: Otis, 2018). Istnieją osoby, które nie odczuwają bólu, mimo ciężkiego urazu. Obserwacje lekarzy, m.in. żołnierzy i zgłaszanych przez nich dolegliwości w porównianiu do innych pacjentów, pozwoliły wysunąć wnioski, iż istotny czynnik w przypadku odczuwania bólu stanowią myśli towarzyszące danej osobie.

Spis treści:

Jakie mamy rodzaje bólu i jak go odczuwamy?

Ból możemy podzielić na nocyteptywny- somatyczny (np. ból odczuwany na skórze – poparzenie, skaleczenie lub w mięśniach) i trzewny (odczuwany np. w trakcie złamań, w trakcie choroby nowotworowej), jak również neuropatyczny (wynikający z uszkodzenia nerwów przewodzących informacje o bólu)

Głęboki ból somatyczny odczuwany jest zazwyczaj jako konkretnie umiejscowiony ćmiący lub tępy ból, powierzchniowy ból somatyczny opisywany jest jako kłucie lub pieczenie. Ból trzewny zazwyczaj odczuwany jest jako rozlany, słabo zlokalizowany skurcz, czy silny ucisk.

Ból neuropatyczny opisywany jest przez osoby doświadczające go jako palący, przeszywający, czy elektryzujący.

Najpowszechniejszym zaburzeniem bólowym jest ból odcinka lędźwiowo – krzyżowego kręgosłupa, jak również bóle głowy – napięciowe i migrenowe.

Jak nasze myślenie wpływa na doświadczanie bólu?

Na badania nad bólem wywarła wpływ teoria Melzacka i Walla (1965, za Otis, 2018). Podkreśla ona znaczenie psychologicznych czynników w doświadczaniu bólu. Według tej teorii sygnał bólowy przechodzi przez bramkę kontrolną, która otwiera się i zamyka w zależności od informacji zwrotnych przesyłanych z włókien nerwowych w ciele.

Co może otwierać bramkę kontrolną bólu?

  • zmiany zwyrodnieniowe, napinanie mięśni,
  • koncentracja uwagi na bólu,
  • brak wsparcia ze strony otoczenia,
  • emocje, takie jak złość, lęk/strach
  • niezdrowe nawyki, zła dieta, brak aktywności.

Co może zamykać brakmę kontrolną bólu?

  • operacja, leki, rozluźnienie mięśni,
  • przekonanie o kontroli nad bólem,
  • spokój,
  • odwracanie uwagi od bólu,
  • aktywność,
  • korzystanie ze wsparcia otoczenia.

Psychoterapia leczenia bólu przewlekłego – podejście poznawczo – behawioralne

Jednym z nurtów terapii zajmującym się m.in. leczeniem bólu przewlekłego jest terapia poznawczo – behawioralna.

W trakcie takiej terapii można nauczyć się technik relaksacji, m.in. pogresywnej relaksacji mięśni. Jest to szczególnie ważna umiejętność, ponieważ automatyczną reakcją na ból jest zazwyczaj napinanie mięśni. Sesje poświęcone są także nauce odróżniania oddechu przeponowego od płytkiego oddechu, który możemy u siebie obserwować np. kiedy jesteśmy zestresowani. Pomocna w redukcji stresu jest także technika wizualizacji, dzięki której pacjent tworzy swoje odprężające wyobrażenie. Może do niego wracać zawsze, gdy odczuwa napięcie w ciele.

Kolejną ważną składową pracy terapeutycznej jest rozpoznanie swojego sposobu myślenia, nadawania znaczenia neutralnym sytuacjom. Pokazanie zależności między myślami a emocjami, czyli sposobem w jaki myślimy o danej sytuacji i tym, jaki wpływ ma to na doświadczane emocje.

W leczeniu bólu przewlekłego ważne jest skoncentrowanie się na sytuacjach, w których pojawił się ból – czy kiedykolwiek zauważyliśmy, że ból słabnie, kiedy jesteśmy zrelaksowani i mamy dobry nastrój? Rozpoznanie myśli automatycznych, zależności między myślami, emocjami i zachowaniem pozwala na tzw. restrukturyzację poznawczą. Jest to ważna technika pozwalająca zmieniać negatywne emocje poprzez identyfikowanie nieadaptacyjnych myśli i zastępowanie ich bardziej adaptacyjnymi (opartymi na faktach). Krótkim wstępem do przećwiczenia techniki restrukturyzacji poznawczej może być zastanowienie się nad taką myślą – „Nic nigdy w życiu mi nie wychodzi, to nie ma sensu” – czy możemy poszukać faktów przemawiających za tym, że jest to nieprawdziwa myśl oraz jakie mam dowody za tym, że może to być prawda? Spróbujmy sformułować bardziej prawdziwą myśl, która weźmie pod uwagę obie perspektywy – np. „Codziennie uczę się nowych umiejętności w radzeniu sobie z bólem, które coraz lepiej mi wychodzą” – czy tak sfromułowana myśl wywołuje te same emocje, co poprzednia myśl?

W terapii leczenia bólu przewlekłego poświęca się także uwagę zagadnieniom związanym ze stresem. Pacjent nie tylko zostaje wyposażony w wiedzę na temat stresu, ale również koncentruje się na zależności między stresem, a bólem. Owa zależność polega m. in. na tym, że odczuwając stres spostrzegamy siebie i swoje zasoby jako niewytarczające do poradzenia sobie z daną sytuacją, co wpływa na nasz nastrój – obniża go. Wówczas stajemy się bierni wobec pojawiającego się bólu, czujemy brak wpływu na naszą sytuację. Być może są obszary, w których możemy mieć wpływ na poprawę jakości swojego życia, mimo pojawiającego się bólu – np. nawyki żywieniowe, aktywność społeczna, zawodowa, sposoby rozwiązywania problemów, higiena snu, sposoby radzenia sobie ze złością, asertywność w różnych sferach. Te wszystkie elementy wpływają na nasilanie lub zmniejszanie się bólu. Modyfikując swoje podejście do tych obszarów można zatem mieć wpływ na odczuwany ból.

Istotnym elementem terapii poznawczo – behawioralnej są końcowe sesje poświęcone zapobieganiu nawrotom i wyposażające pacjenta w plan na wypadek zaostrzenia dolegliwości bólowych. Bez wątpienia jest to angażująca terapia, wymagająca od pacjenta dużej motywacji (po każdej sesji zadawana jest praca domowa, tworzony jest plan aktywizacji), jednak pozwala ona na zdobycie przydatnych umiejętności radzenia sobie z bólem przewlekłym. Nawet jeśli pojawią się momenty zaostrzenia dolegliwości, terapia nie jest stratą czasu – wówczas warto ćwiczyć i wykorzystywać to, czego nauczyliśmy się podczas terapii.

Karolina Pietrzak

Źródło:

  • Otis J. Przewlekły ból. Terapia poznawczo – behawioralna. GWP, Warszawa, 2018.

Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Czyje nosimy oblicza i dlaczego warto spróbować je rozmontować – krótko o podejściu ISTDP

Tekst: Weronika Morawiec¹ Rozmówczynie: Elżbieta Brodowska, Renata Komorowska-Pietrzykowska Wielokrotnie podczas zjazdów …

Koterapia w terapii par – czym jest i dlaczego tak pracujemy.

W naszym Ośrodku praca z parami najczęściej prowadzona jest w koterapii. Co to oznacza? Jakie są korzyści dla pacjentów …

Grupa psychoterapeutyczna nieograniczona w czasie

Już ruszyły konsultacje do porannej grupy psychoterapeutycznej nieograniczonej w czasie. Grupa przeznaczona jest dla osób …