Kategoria: związki

Style przywiązania – jak relacje z dzieciństwa wpływają na nasze związki?

 

Sposób, w jaki tworzymy bliskie relacje jako dorośli, jest głęboko zakorzeniony w naszych pierwszych doświadczeniach z opiekunami.

Teoria przywiązania tłumaczy, dlaczego jedni z nas czują się bezpiecznie w bliskich związkach, a inni — mimo pragnienia bliskości — wciąż się od niej oddalają.

Bowlby i jego rewolucyjna idea

Brytyjski psychiatra John Bowlby zaobserwował w latach 50. XX wieku, że dzieci odseparowane od matek w szpitalach przeżywają coś znacznie głębszego niż chwilowy smutek — reagują rozpaczą, protestem, a następnie emocjonalnym wycofaniem. Z tego spostrzeżenia zrodziła się teoria przywiązania: więź z opiekunem to nie tylko dodatek do życia dziecka, lecz jego biologiczna potrzeba, ukształtowana
przez ewolucję jako mechanizm przetrwania. Bowlby opisał tzw. bezpieczną bazę — gdy opiekun jest dostępny i responsywny czyli odpowiadający na potrzeby, dziecko może swobodnie eksplorować świat, wiedząc, że w razie zagrożenia ma do kogo wrócić. To wczesnodziecięce doświadczenie staje się szablonem dla wszystkich późniejszych bliskich relacji.

Cztery style przywiązania

Psycholożka Mary Ainsworth przebadała setki par matka–dziecko w laboratorium i odkryła, że niemowlęta reagują na krótkie rozstania według wyraźnych wzorców. Z jej badań — i późniejszych prac Mary Main — wyłoniły się cztery style przywiązania, które towarzyszą nam przez całe życie:

Bezpieczny: Cechuje się swobodnym wyrażaniem potrzeby bliskości i niezależności. Umiejętnością nawiązywania intymnych relacji bez lęku przed odrzuceniem. W dzieciństwie opiekun był przewidywalny i dostępny – dziecko doświadczyło tego, że może liczyć na pomoc. W dorosłości: stabilne, satysfakcjonujące relacje, dobra regulacja emocji.

Lękowo-ambiwalentny: Silna potrzeba bliskości, lęk przed odrzuceniem, zazdrość, trudność z uspokojeniem się po kłótni. Wdzieciństwie opiekun był nieprzewidywalny – raz dostępny, raz nieobecny. Dziecko doświadczyło tego, że trzeba głośno i intensywnie sygnalizować potrzeby, bo inaczej zostaną zignorowane. W dorosłości: relacje pełna napięcia, niepewności i nadmiernej kontroli.

Unikający: Pozorny chłód emocjonalny, dystans wobec bliskości, chęć bycia niezależnym. W dzieciństwie opiekunsystematycznie ignorował emocje dziecko lub był niedostępny emocjonalnie – dziecko doświadczyłoodrzucenia, poszukiwanie bliskości pozostawało bez odpowiedzi. W dorosłości: trudności z zaufaniem iwyrażaniem potrzeb, ucieczka w pracę lub samotność.

Lękowo-unikający (zdezorganizowany): Równoczesne pragnienie bliskości i lęk przed nią. Chaotyczne wzorce w relacjach, trudność w regulacji emocji. W dzieciństwie opiekun był źródłem zagrożenia – dziecko stało przed nierozwiązywalnym konfliktem: z jednej strony pojawiał się w nim lęk przed opiekunem a równocześnie chęć bliskości z nim. Ukształtowanie się takiego stylu przywiązania najsilniej jest powiązane z późniejszymi trudnościami psychologicznymi.

Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na powtarzanie wzorców?

Nie. Styl przywiązania to nie wyrok — to mapa, która pokazuje, skąd pochodzi nasze zachowanie w relacjach. Badania podłużne, m.in. wieloletnie Minnesota Longitudinal Study, pokazują, że choć wzorce przywiązania są stosunkowo trwałe, mogą ulec zmianie pod wpływem nowych doświadczeń: bezpiecznego związku, bliskiej przyjaźni, a przede wszystkim — psychoterapii.

Mary Main opisała zjawisko tzw. nabytego bezpieczeństwa (earned security): osoby, które w dzieciństwie doświadczyły trudnych relacji z opiekunami, mogą jako dorośli osiągnąć bezpieczny styl przywiązania, jeśli przepracują te doświadczenia — najczęściej właśnie w terapii.

Jak terapia może pomóc?

Relacja terapeutyczna sama w sobie jest doświadczeniem korektywnym. Terapeuta pełni rolę bezpiecznej bazy — dostępnej, przewidywalnej osoby, przy której można eksplorować własne emocje i wzorce bez ryzyka odrzucenia. Regularność, bezpieczeństwo i empatia  psychoterapeuty stopniowo „przepisują” wewnętrzne przekonania o tym, czego można oczekiwać od bliskich. Terapie takie jak terapia oparta na mentalizacji (MBT), podejście psychodynamiczne i psychoanalityczne, terapia schematu czy emotionally focused therapy (EFT) dla par bezpośrednio odwołują się do teorii przywiązania. Pomagają rozpoznać, kiedy zachowujemy się według starych wzorców, rozumieć, skąd one
pochodzą, i — krok po kroku — budować nowe sposoby bycia w relacji. Czy rozpoznajesz u siebie któryś z wzorców? Świadomość własnego stylu przywiązania to pierwszy krok do zmiany. Jeśli zauważasz, że trudno ci być blisko innych, że relacje cię przytłaczają albo że wciąż się boisz porzucenia — nie jesteś na to skazany. To wyuczony wzorzec, który można przepracować.

 

 

 

Autorka: Martyna Korzec – psycholożka, psychoterapeutka

 

 

Koterapia w terapii par – czym jest i dlaczego tak pracujemy.

W naszym Ośrodku praca z parami najczęściej prowadzona jest w koterapii.

Co to oznacza?

Jakie są korzyści dla pacjentów z takiej formy psychoterapii?

Dlaczego wspieramy i promujemy prowadzenia terapii partnerskiej w koterapii?

 

      Prowadzenie psychoterapii w koterapii oznacza, że w cały proces konsultacyjny, diagnostyczny i psychoterapeutyczny zaangażowanych jest dwoje psychoterapeutów. Oboje są obecni na sesjach tworząc wspólną parę terapeutyczną, czyli nawiązując ze sobą relację w celu pomocy parze pacjentów. Wspólnie pracują nad rozpoznaniem problemów pary, omawiają przebieg konsultacji a poźniej sesji terapeutycznych, dzielą się spostrzeżeniami oraz odczuciami emocjonalnymi względem pary, uczestniczą w superwizji pracy z parami. Nasze obserwacje i doświadczenie doprowadziły do wniosków, że takie rozwiązanie wiąże się z korzyściami dla pacjentów, procesu psychoterapeutycznego a także dla samych psychoterapeutów.

         Obecność dwóch terapeutów przede wszystkim poszerza perspektywę rozumienia problematyki pary. Umożliwia przyjrzenie się jej z dwóch perspektyw, co pozwala zobaczyć więcej i zobrazować mechanizmy lub siły działające w parze, które czasem są przeciwstawne i trudne do zobaczenia w czasie sesji przez jednego psychoterapeutę. To wzbogacenie perspektyw przyspiesza i ułatwia proces diagnostyczny, a rozumienie problematyki pary czyni bardziej wielowymiarowym. Przetwarzanie procesu terapeutycznego przez dwa umysły terapeutów pozwala na lepsze pomieszczanie emocji pojawiających się na sesji, które w terapii pary często mają bardzo wysoką temperaturę. Jest to pozytywne zjawisko zarówno dla pacjentów, którzy mogą poczuć się dobrze zrozumiani i wysłuchani, a także dla terapeutów, którzy „dzieląc między sobą” ciężar emocjonalny, mają większą swobodę reagowania oraz teoretycznego rozumienia, tego co dzieje się aktualnie na sesji.

         Para terapeutyczna pozwala uniknąć u pacjentów poczucia, że psychoterapeuta „faworyzuje” któregoś z partnerów, ponieważ zazwyczaj jeśli nie udaje się nawiązać chwilowego porozumienia z jednym z terapeutów, można go poszukać u drugiego. To wyrównuje szanse na dobre dobranie się między pacjentami a terapeutami i stworzenie sojuszu terapeutycznego, niezbędnego do udanej psychoterapii.

         Interakcje zachodzące w parze koterapeutycznej są obserwowane przez pacjentów i pozwalają na modelowanie stylu komunikacji, wzajemnego rozumienia się, reagowania na różnice oraz zaciekawienia perspektywą drugiego człowieka. Para może przyglądać się różnym strategią radzenia sobie z różnicą zdań, dzielenia się innymi perspektywami czy szanowania odmiennej opinii, ponieważ prędzej czy później w parze terapeutycznej ujawniają się różnice.

         Psychoterapia par prowadzona w koterapii to sposób pracy, który w naszym Ośrodku nie jest przypadkowy – wynika z doświadczenia i przekonania, że obecność dwóch terapeutów realnie wspiera proces zmiany. Dzięki podwójnej perspektywie możliwe jest pełniejsze zrozumienie dynamiki relacji, trafniejsze rozpoznanie trudności oraz bardziej adekwatne reagowanie na to, co pojawia się w trakcie sesji.

         Dla pacjentów oznacza to przede wszystkim większe poczucie bycia zauważonym i wysłuchanym, mniejsze ryzyko poczucia stronniczości oraz bezpieczniejszą przestrzeń do wyrażania emocji – nawet tych najbardziej intensywnych. Koterapia sprzyja budowaniu silniejszego sojuszu terapeutycznego oraz daje możliwość obserwowania i uczenia się konstruktywnej komunikacji w praktyce.

         Z naszej perspektywy jest to forma pracy, która zwiększa skuteczność terapii, pogłębia jej zakres i wspiera trwałe zmiany w relacji. Dlatego świadomie ją wybieramy i rekomendujemy parom, które chcą nie tylko rozwiązać bieżące trudności, ale również budować bardziej świadomy, dojrzały i satysfakcjonujący związek.

Poznaj psychoterapeutki par pracujące w koterapii naszego Ośrodka! 

Autorka: Martyna Korzec – psycholożka, psychoterapeutka par

 

Ośrodek Przystań poleca – “Dylemat Społeczny”

Dylemat społeczny (2020)

Zwiastun
Dylemat społeczny to pozycja obowiązkowa dla każdego użytkownika mediów społecznościowych, jak również korzystających z internetu. W gabinetach coraz częściej spotykamy młodzież, a nawet dzieci uzależnione od smatfonów, internetu. Czego w nim szukają? Poczucia przynależności, akceptacji… Doskonale wiedzą o tym twórcy portali społecznościowych. Jeden z bohaterów dokumentu nazywa to „rynkiem obrotu ludzką przyszłością”. Read more

Jak pierwsze więzi kształtują nasze życie? – Teoria relacji z obiektem

  Teoria relacji z obiektem to jedna z najważniejszych teorii psychologicznych, która pomaga zrozumieć, w jaki sposób …

Czym jest mentalizacja i jak ratuje nasze relacje?

Mentalizacja to, mówiąc potocznie, zdolność rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych i przekładania ich na zachowania, …

Style przywiązania – jak relacje z dzieciństwa wpływają na nasze związki?

  Sposób, w jaki tworzymy bliskie relacje jako dorośli, jest głęboko zakorzeniony w naszych pierwszych doświadczeniach …