Postanowienia noworoczne – co może pomóc zamienić je w osiągnięcia?

Postanowienia noworoczne to coś, o czym słyszy się w grudniu każdego roku. Jesteśmy bombardowani hasłami, by coś zmienić w swoim życiu, podnieść jego standard i wreszcie zadbać o siebie. Pytanie, które należy sobie zadać przed podjęciem decyzji o stworzeniu listy postanowień brzmi: czy rzeczywiście warto? Czy będzie to wartością dodaną w naszej egzystencji, czy raczej poddaniem się  chwilowej modzie?

Za i przeciw

Jeśli wahasz się czy skonstruowanie listy postanowień noworocznych ma w ogóle sens, to dobrą opcją jest stworzenie listy „za” i „przeciw”. Argumenty przemawiające za pozostawieniem życiowego status quo są indywidualną kwestią każdego człowieka. Ja chciałabym przestawić benefity spisu postanowień noworocznych oraz wskazówki jak się do tego zabrać.

„JEDYNĄ STAŁĄ RZECZĄ W ŻYCIU JEST ZMIANA”
Heraklit z Efezu

Stworzenie wykazu rzeczy, nad którymi chciałoby się popracować w nadchodzącym roku, dla jednych może być przysłowiową „bułką z masłem”, a dla innych stanowić dość duże obciążenie psychiczne. Dlaczego? Ponieważ poddanie swojej dotychczasowej działalności analizie może powodować całą gamę emocji – od radości z dotychczasowych osiągnięć, przez rozczarowanie z powodu miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy, po strach, że nigdy nie będzie lepiej. Już sam proces mierzenia się z aktualną sytuacją życiową jest cenny, ponieważ dzięki niemu możemy zastanowić się, dlaczego pojawiają się w nas takie, a nie inne emocje, a także spróbować się nad nimi pochylić i je oswoić. Konfrontacja z własnymi lękami i obawami jest na tym etapie kluczowa. Nawet jeśli pojawi się dyskomfort, to musimy pamiętać, że jesteśmy na drodze do ZMIANY, a zmiana jest zawsze czymś dobrym, jeśli zakłada pracę nad sobą!

SZKLANKA DO POŁOWY PEŁNA?

Podjęcie tematu postanowień noworocznych w symbolicznym wymiarze pozwala nam odzyskać kontrolę nad naszym życiem. Zmierzenie się z subiektywnie postrzeganymi porażkami roku minionego może zostać przekute w sukcesy roku kolejnego! Odzyskanie narracji w sprawie naszej codzienności nie tylko podniesie nasze poczucie sprawstwa, ale również da nam nadzieję na lepsze jutro. Tylko od nas zależy czy szklanka będzie do połowy pełna czy w połowie pusta!

JAK TO ZROBIĆ?

Wygospodaruj czas tylko dla siebie. Nastaw się na to, że eksploracja swoich myśli, przeżyć i emocji może nie być łatwym doświadczeniem. Spróbuj je sobie uprzyjemnić małymi rzeczami, takimi jak ulubiony napój, koc czy świeca zapachowa.

Pamiętaj, że najtrudniejszy jest pierwszy krok! Decyzja o stworzeniu listy postanowień noworocznych już za Tobą, teraz pozostaje tylko wcielić plan w życie!

Zapisuj nawet małe rzeczy! Zmianę łatwiej jest wprowadzać stopniowo. Ewolucja, a nie rewolucja! Metoda małych kroczków („baby steps”) doskonale się tutaj sprawdzi, bo każdego dnia będziemy mogli obserwować progres. Praca nad mniejszymi partiami pomoże uniknąć uczucia porażki, że nie sprostało się wyznaczonym zadaniom.

Bądź uważny na swoje emocje! Dzięki wglądowi w swoje przeżycia łatwiej będzie stworzyć osobistą hierarchię celów i wartości na przyszły rok. Jeśli określenie „czego chcę od życia” jest zbyt problematyczne i złożone – zawsze możemy zmienić perspektywę i pomyśleć „co mi aktualnie nie odpowiada?”.

Nie skupiaj się tylko na aspektach do poprawy! Pochwal siebie za dobre wywiązywanie się z poszczególnych obowiązków. Może niektóre nawyki warto utrzymać?

Zatrzymaj listę w miejscu, które będzie dla Ciebie dostępne przez cały rok! Spisanie postanowień i schowanie ich w najdalszy kąt szafki mogłoby sprawić, że szybko zaprzestalibyśmy prób wywiązywania się z obietnic danych samym sobie. „Co z oczu, to z serca”, prawda? Dlatego, jeśli nie chcesz swoich postanowień trzymać na widoku, to postaraj się je wpisać do kalendarza lub stwórz plik tekstowy na pulpicie. I zaglądaj tam od czasu do czasu, by ocenić postępy!

Nie zniechęcaj się! Najważniejsza w pracy nad sobą jest systematyczność i wytrwałość, a nie szybkie, ale krótkotrwałe efekty. Jednym z powodów, dla których nie zawsze udaje się wypełniać postanowienia noworoczne jest patrzenie na nie z perspektywy całorocznej (czasem na ocenę naszych starań jest zazwyczaj moment tworzenia listy na kolejny rok). Może warto to zmienić? Wyznacz sobie porę na ewaluację postępów – może to być co miesiąc, co dwa lub co trzy. Wszystko zależy od Ciebie i Twojej determinacji.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zmiany w swoim życiu, ale postrzegasz, że sytuacja Cię przerasta – może właśnie teraz jest dobry czas, by rozważyć psychoterapię? Zmierzenie się ze swoimi problemami, spojrzenie specjalisty, a czasem nawet sama rozmowa jest krokiem naprzód w osiąganiu dobrostanu we wszystkich płaszczyznach: psychicznej, fizycznej i społecznej.

„Człowiek zdolny jest zmienić świat na lepsze tylko wtedy, gdy jest to możliwe, może natomiast zmienić siebie na lepsze zawsze, gdy tylko jest to konieczne”
Viktor Frankl. 


Aleksandra Lebiedzińska – psycholożka, seksuolożka w trakcie certyfikacji, prawniczka i psychoterapeutka w trakcie szkolenia. W Ośrodku prowadzi m.in konsultacje w ramach projektu Terapia Niskopłatna oraz konsultacje seksuologiczne.

Comments for this post are closed.

Powiększamy Zespół – oto nowe psychoterapeutki

Z radością informujemy, że nasz Zespół zyskał kolejnych specjalistów. Miło nam, że od dziś możemy Państwu zaproponować …

Nowi terapeuci w Zespole

Z przyjemnością informujemy, że nasz Zespół się powiększył o kolejnych psychoterapeutów. W Ośrodku Psychoterapii …

Poszukujemy do współpracy

Ośrodek Psychoterapii Przystań podejmie współpracę z: psychoterapeutą osób dorosłych, psychoterapeutą par, psychoterapeutą  …