Mentalizacja to, mówiąc potocznie, zdolność rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych i przekładania ich na zachowania, a także świadomość, że za obserwowalnymi zachowaniami innych ludzi stoją niewidoczne emocje, pragnienia i potrzeby.
Rozmówczynie: Elżbieta Brodowska, Renata Komorowska-Pietrzykowska
Wielokrotnie podczas zjazdów w trakcie szkolenia Core Training² ISTDP przypominały mi się słowa Audrey Lorde z wystąpienia na konferencji „Druga płeć” w 1979 roku:
„Albowiem nie zdemontujesz domu Pana przy użyciu jego własnych narzędzi. Można za ich pomocą odnieść tymczasowe zwycięstwo w jego własnej grze, nigdy jednak nie umożliwią nam one dokonania autentycznej zmiany – co polecam szczególnej rozwadze tych kobiet, które wciąż uważają dom Pana za swoje jedyne źródło wsparcia. Toteż chciałabym, abyśmy wszystkie tutaj zgromadzone zajrzały głęboko w siebie, tam gdzie znajduje się nasza wewnętrzna wiedza, i zetknęły się oko w oko (…) Spójrzmy, czyje noszą oblicza.”³
Przytulanie jest jednym z najprostszych gestów bliskości. Nie wymaga długich wyjaśnień, specjalnych umiejętności ani wielu słów. A jednak potrafi przekazać bardzo dużo: obecność, życzliwość, wsparcie, troskę i ulgę. Nic dziwnego, że psychologia interesuje się tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy doświadcza bezpiecznego, ciepłego kontaktu z drugą osobą.
Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych różnych towarzystw zajmujących się zdrowiem psychicznym – bardzo często odnoszę wrażenie, że umyka nam istota: czyli człowiek, do którego kierowane są oddziaływania psychoterapeutyczne i/lub psychologiczne. Skupiamy się na omówieniu warunków, prawa, diagnoz zbyt ogólnych, by móc się z nimi identyfikować. Szukamy uniwersalnych prawd, takich które łatwo podać i łatwo ocenić – co mija się z założeniem nauk (psychologii, psychiatrii, neurologii, socjologii), które uznane są za fundamentalne dla pracy w obszarze pomagania. Zapraszam zatem do krótkiej refleksji o jednym z podstawowych i najważniejszym narzędzi, jakie zawsze sortujemy w gabinecie terapeutycznym: o języku, jakim mówimy. Parafrazując językoznawcę Piotra Bąka możemy uznać, że język jest nie tylko składnikiem kultury terapii, ale zarazem najlepszym odbiciem tej kultury (czyli podejścia i osoby terapeuty).
Jak dziś definiuje się uzależnienie?
Zgodnie z klasyfikacją ICD-11 uzależnienie to zaburzenie, w którym osoba traci kontrolę nad używaniem substancji lub wykonywaniem określonego zachowania. Pojawia się silne pragnienie sięgania po substancję lub powtarzania danej czynności. Trudno jest ograniczyć częstotliwość lub ilość używania. Zachowanie to jest kontynuowane mimo szkód zdrowotnych, psychicznych lub społecznych. Uzależnienie wpływa na relacje, pracę i codzienne funkcjonowanie. Mechanizm jest podobny – dana substancja lub czynność zaczyna regulować emocje i redukować napięcie. Z czasem staje się głównym sposobem radzenia sobie z trudnościami. Problem może rozwijać się stopniowo i długo pozostawać niezauważony. Uzależnienia mogą dotyczyć alkoholu, nikotyny, narkotyków oraz leków, zwłaszcza uspokajających i przeciwbólowych. Nie możemy też zapomnieć o coraz częściej występujących uzależnieniach behawioralnych, takich jak hazard czy granie w gry. Skala zjawiska jest duża; najlepiej obrazuje to używanie legalnie usankcjonowanej w większości świata substancji – alkoholu. Wg World Health Organization ponad 3 miliony osób rocznie na świecie umiera z powodu nadużywania alkoholu i substancji psychoaktywnych. W Polsce setki tysięcy osób spełniają kryteria uzależnienia od alkoholu, a kilka milionów pije w sposób ryzykowny lub szkodliwy.
Jak zmienia się język opisujący obszar uzależnień?
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu osoby uzależnione były często postrzegane przez pryzmat lęku i stereotypu. Używano określeń takich jak „alkoholik” czy „narkoman”. Język ten bywał oceniający i moralizujący. W latach 80. i 90. silny był także strach związany z HIV i AIDS, na który chorowały także osoby uzależnione, co dodatkowo nasilało stygmatyzację. Osoby chore bywały traktowane jako zagrożenie lub jako osoby „słabe”, o niedobrym charakterze. Taki sposób mówienia utrwalał wstyd i izolację, a także utrudniał osobom cierpiącym i ich rodzinom sięgnięcie po profesjonalną pomoc. Publikacja „Słownik Uzależnień” autorstwa dr Michała Bujalskiego i dr hab. Justyny Klingemann proponuje bardziej precyzyjny i niestygmatyzujący język. Powstała na podstawie rozmów z ekspertami oraz osobami w trakcie leczenia. Autorzy wskazują, jakie określenia warto stosować, a jakich unikać. Zamiast „nadużywania alkoholu” rekomendują mówić o „szkodliwym używaniu alkoholu”. Zamiast „alkoholizmu” – o „uzależnieniu od alkoholu” (odnosi się to wszystkich grup substancji psychoaktywnych). W odniesieniu do rodzin proponują określenia takie jak „bliscy osób z uzależnieniem” zamiast etykiet typu „współuzależnienie” czy „DDA”. Zmiana języka ma realne znaczenie. Słowa mogą wzmacniać poczucie winy albo pomagać w budowaniu godności i sprawczości. Ujednolicony, neutralny język ułatwia komunikację między specjalistami. Daje też osobom szukającym pomocy sygnał, że są traktowane z szacunkiem. To ważny krok w kierunku zmniejszania stygmatyzacji. Publikacja jest przejrzysta – a co ważniejsze – dostępna za darmo na stronie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Dlaczego to ważne?
W swojej praktyce widzę, że coraz więcej osób szuka dziś rzetelnych informacji i bezpiecznego wsparcia. Rośnie świadomość, że uzależnienie ma złożone podłoże: biologiczne, psychologiczne i społeczne. Badania pokazują, że wpływ mają tu m.in. doświadczenia z dzieciństwa, przewlekły stres i sytuacja życiowa. Uzależnienie nie jest więc wyłącznie kwestią silnej woli. Jest złożonym zaburzeniem, które można i warto leczyć, a jeszcze bardziej – można mu zapobiegać. Nie tylko przez nakładanie obostrzeń, ale także propagowanie zdrowych rozwiązań (w obrębie systemu prawnego, edukacyjnego, rodzinnego i językowego właśnie). Psychoterapia była i powinna pozostać dziedziną opartą na relacji, szacunku i aktualnej wiedzy naukowej. Oznacza to gotowość do zmiany podejść, gdy pojawiają się nowe badania i rekomendacje. Oznacza też uważność na język, którym opisujemy doświadczenie drugiego człowieka. Celem terapii jest wszak przede wszystkim stworzenie przestrzeni do nawiązania relacji, która będzie oddziaływać korygująco i prozdrowotnie, przestrzeni, która zaprasza do równego traktowania siebie i innych.
Autorka: Weronika MorawiecŹródła:– Słownik Uzależnień, M. Bujalski, J. Klingemann, wyd. Ministerstwo Zdrowia, NPZ, KBPNdostęp: https://kcpu.gov.pl/badanie/jezyk-pomocy-w-uzaleznieniach-slownik-terminologiczny-akronim-just-2021/#tresc– Uzależnienia behawioralne, I. Grzegorzewska, L. Cierpiałkowska, PWN„A scoping review of social determinants of health's impact on substance use disordersover the life course”, Lin C., Cousins S.J. i in., w Journal of Substance Use and AddictionTreatment 166/2024– Uzależnienie jako próba radzenia sobie z traumą, A. Chyłek w: Terapia Osób zUzależnieniem i ich bliskich, 4/2025
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zdrowie psychiczne jest stanem, na który składają się trzy aspekty: dobra kondycja zdrowotna, poczucie komfortu psychicznego oraz utrzymywanie prawidłowych relacji społecznych. Z tego artykułu dowiesz się czym jest zdrowie psychiczne i jak zdrowie psychiczne wpływa na naszą codzienność.
Zdrowie psychiczne można rozumieć jako brak chorób, ale nie tylko – też jako zdolność do rozwoju i samorealizacji. Przejawia się dobrym samopoczuciem, pewnością i wiarą w siebie, poczuciem własnej wartości. Kondycja psychiczna wpływa na sposób myślenia, odczuwania i działania. Zdrowie psychiczne pomaga w życiu codziennym w pełni cieszyć się z życia, pokonywać trudności oraz dokonywać właściwych wyborów. Pomaga również w adaptacji do norm społecznych i kulturowych.
Zdrowie psychiczne a sen
Jedynym z ważnych czynników, aby utrzymać zdrowie psychiczne jest odpowiednia higiena snu. Znaczenie ma tutaj przede wszystkim jego długość, która bezpośrednio rzutuje na jakość. Przyjmuje się, że optymalna długość snu to od 6 do 9 godzin, jednak jest to kwestia indywidualna, każdy powinien wsłuchać się we własny zegar biologiczny. Brak lub niedostateczna ilość snu obniżają szanse na prawidłowe zdrowie psychiczne, gdyż znacząco osłabia koncentrację, powoduje złe samopoczucie, migreny oraz to, że łatwiej wpadamy w zły nastrój.
Zdrowie psychiczne a aktywność fizyczna
Niebagatelny wpływ na osiągnięcie zdrowia psychicznego ma regularna aktywność fizyczna. Zapewnia ona nie tylko wigor i utrzymanie odpowiedniej sylwetki, ale również zwiększa uwalnianie endorfin, które łącząc się z receptorami opioidowymi w ośrodkowym układzie nerwowym, działają przeciwbólowo i znacząco podnoszą nasz nastrój. Dbałość o aktywność fizyczną nie musi oznaczać od razu uprawiania sportów wyczynowych, może zatem przybierać różne formy. Ważne jest, aby aktywność ta była podejmowana regularnie, wtedy takie ćwiczenia pozwalają pozbyć się napięcia, redukują stres oraz zmniejszają uczucie irytacji i podenerwowania.
Zdrowie psychiczne a radość z życia
Zdrowie psychiczne stanowi równowagę pomiędzy ciałem, a umysłem, dlatego też, aby je utrzymać, należy zacząć doceniać małe rzeczy, które sprawiają nam radość. Należy również pracować nad tym, aby w trudnych sytuacjach zachowywać zimną krew i starać się znajdować najlepsze dla nas rozwiązanie. Ważne jest, abyśmy unikali ciągłego zamartwienia się o przyszłość, gdyż często w ogóle nie mamy wpływu na to, co nas czeka.
Zdrowie psychiczne a relacje z innymi
Osiągnięcia zdrowia psychicznego oznacza również umiejętność komunikacji z osobami dla nas bliskimi, niezamykanie się na rozmowę o problemach czy emocjach.
Niekiedy duże obciążenie psychiczne stanowią dla nas osoby, które przebywają w naszym bliskim otoczeniu. Może to być osoba z rodziny, przyjaciel lub znajomy, którego zachowanie jest dla nas trudne do przyjęcia, wzbudza silne reakcje emocjonalne. Takie pobudzenie może skutkować zaburzeniem zdrowia psychicznego, przez co może mocno rzutować na nasz nastrój. Jeśli dana osoba wzbudza w nas rozdrażnienie poprzez np. ciągłe narzekanie i skrajnie pesymistyczne nastawienie do świata, może mocno nadwyrężyć równowagę psychiczną. Rozwiązaniem jest budowanie odporności psychicznej i wzmacnianie własnych granic psychicznych, by nie dać się „zarażać” emocjami innych ludzi. Innym rozwiązaniem, choć dość radykalnym, jest odcięcie się od tego typu osoby, gdyż każde kolejne spotkanie może pogłębiać nasz zły nastrój, a nawet doprowadzać do załamania nerwowego czy też depresji.
Zdrowie psychiczne a asertywność
Kolejnym ważnym czynnikiem zdrowia psychicznego jest asertywności, której nie musimy rozumieć tylko jako umiejętności wyrażania swojego zdania i odmawiania innym. W dzisiejszych czasach ma ona o wiele głębsze znaczenie. Podczas gdy ulegamy presji otoczenia, nasza równowaga psychiczna może ulec naruszeniu. Zapominamy o własnych wartościach, wtapiając się w tło, które powinni stanowić dla nas inni. Świadomość siebie to kluczowy aspekt, który umożliwia nam trwanie w dobrym zdrowiu psychicznym. Budujmy swoje poczucie wartości i pamiętajmy przede wszystkim o sobie, zdrowy egoizm jest dobry dla nas.
Dieta dla zdrowia psychicznego
Odżywianie to kolejny bardzo ważny czynnik, który wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Warto wspomagać układ nerwowy poprzez spożywanie produktów z witaminą z grupy B, a także kwasów tłuszczowych omega- 3 i omega-6.
Pamiętajmy, że każdy człowiek ma prawo do ochrony i rozwijania zdrowia psychicznego oraz obowiązek utrzymania i działania na rzecz własnego zdrowia psychicznego. Osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne powinny być otoczone szczególną opieką i życzliwością. Choroba psychiczna może dotknąć każdego z nas bez względu na płeć, rasę, stan społeczny czy aktywność zawodową. Styl życia, a także środowisko naturalne i społeczne, w którym żyjemy, powodują, że nasze zdrowie psychiczne narażone jest na wiele zagrożeń. Bardzo duży wpływ na nasze zdrowie psychiczne wywierają również uzależnienia tj. od alkoholu, od substancji psychoaktywnych oraz uzależnienia behawioralne.
Magdalena Tomecka – psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia.
Bibliografia: “Zdrowie psychiczne. Mity i fakty” – Hal Arkowitz, Scott O. Lilenfeld
Jeśli jesteś mamą i choć raz pomyślałaś „czy tylko ja tak mam?” – ten newsletter jest dla Ciebie.
Subskrybuj nasz newsletter, by przyjrzeć się macierzyństwu z bliska!
Nasze artykuły
Zapoznaj się z ciekawymi artykułami stworzonymi przez członków zespołu Ośrodka Przystań.
Używamy plików cookie, aby personalizować treści i reklamy, udostępniać funkcje mediów społecznościowych i analizować ruch na naszej stronie. Udostępniamy również informacje o Twoim korzystaniu z naszej strony naszym partnerom w mediach społecznościowych, reklamie i analityce. Zobacz więcej
Ustawienia cookies
Akceptuję
Odrzucam
Polityka prywatności i cookies
Polityka prywatności i cookies
Lista cookies
Nazwa cookie
Aktywne
Ośrodek Psychoterapii Przystań informuje, że:
administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Ośrodek Psychoterapii Agata Hensoldt-Jankowska z siedzibą we Wrocławiu, ul. Obornicka 101/4A, zwany dalej Administratorem;
Administrator prowadzi operacje przetwarzania Pani/Pana danych osobowych podanych w umowie/w trakcie wywiadu,
Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu realizacji umowy i nie będą udostępniane innym odbiorcom,
podstawą przetwarzania Pani/Pana danych osobowych jest umowa,
podanie danych jest niezbędne do zawarcia umowy, w przypadku niepodania danych niemożliwe jest zawarcie umowy,
posiada Pani/Pan prawo do:
żądania od Administratora dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych osobowych,
wniesienia sprzeciwu wobec takiego przetwarzania,
przenoszenia danych,
wniesienia skargi do organu nadzorczego,
Pani/Pana dane osobowe nie podlegają zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji, w tym profilowaniu,
Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez 20 lat dla pacjentów lata od zakończenia współpracy.