Tag: zdrowie psychiczne

Dlaczego walka z emocjami nie pomaga? O cierpieniu psychicznym w ujęciu terapii akceptacji i zaangażowania (ACT)

 

   Większość osób chciałaby doświadczać więcej spokoju, radości i satysfakcji, a mniej lęku, napięcia, wstydu czy smutku. Taka tendencja wydaje się całkowicie zrozumiała. To, co przyjemne, naturalnie odbieramy jako pożądane, natomiast to, co bolesne lub obciążające, próbujemy ograniczać. Z perspektywy psychologicznej nie jest to niczym zaskakującym: zarówno podejścia ewolucyjne, jak i teorie uczenia się pokazują, że człowiek jest skłonny zbliżać się do tego, co korzystne, oraz oddalać od tego, co zagrażające lub nieprzyjemne.

Trudność pojawia się jednak wtedy, gdy tę samą logikę zaczynamy stosować nie tylko do realnych zagrożeń zewnętrznych, lecz także do własnych przeżyć wewnętrznych. Lęk, złość, smutek, napięcie czy wstyd mogą zostać potraktowane przez umysł jak coś, przed czym trzeba się bronić. W konsekwencji człowiek zaczyna nie tyle przeżywać emocje, ile przede wszystkim próbować je kontrolować, tłumić albo eliminować. Właśnie ten proces bywa w podejściu ACT określany mianem unikania doświadczeń. Krótki film „Headstuck! What is Experiential Avoidance?” przedstawia ten mechanizm jako rodzaj utknięcia: im silniej próbujemy uciec od trudnych stanów wewnętrznych, tym bardziej zaczynają one organizować nasze zachowanie.

Na pierwszy rzut oka takie strategie wydają się rozsądne. Jeśli coś boli, chcemy, żeby przestało. Jeśli coś budzi lęk, chcemy odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Jeśli pojawia się napięcie, chcemy poczuć ulgę. Problem polega na tym, że w odniesieniu do życia wewnętrznego kontrola nie zawsze działa tak, jak podpowiada intuicja. Próby usunięcia myśli i emocji nierzadko prowadzą do paradoksalnego efektu: zamiast osłabnąć, stają się one bardziej obecne. W praktyce człowiek zaczyna coraz więcej energii poświęcać nie na życie, lecz na zarządzanie własnym dyskomfortem.

Duże znaczenie ma tu także język. Emocje nie są przez nas jedynie odczuwane — są również nazywane, komentowane i oceniane. Mówimy do siebie: „to jest nie do zniesienia”, „nie dam rady”, „muszę się tego pozbyć”, „nie powinienem tak reagować”. Tego rodzaju komunikaty nie są obojętne. Wpływają na sposób, w jaki odnosimy się do własnych przeżyć. Trudna emocja przestaje być wówczas chwilowym stanem psychicznym, a zaczyna być odbierana jako zagrożenie. Im bardziej człowiek traktuje własne doświadczenie wewnętrzne jak coś niebezpiecznego, tym większe prawdopodobieństwo, że uruchomi kolejne strategie walki i unikania.

W codziennym życiu unikanie doświadczeń może przyjmować bardzo różne formy. Czasem jest to uporczywe rozpraszanie się, czasem nadmierne zajmowanie się pracą, czasem kompulsywne korzystanie z telefonu, sięganie po jedzenie, używki albo wycofywanie się z relacji i sytuacji, które mogłyby wywołać trudne emocje. W krótkiej perspektywie takie działania rzeczywiście przynoszą ulgę. I właśnie dlatego tak łatwo się utrwalają. Jeśli po uniknięciu sytuacji społecznej lęk na chwilę spadnie, umysł otrzymuje prosty komunikat: „to zadziałało, warto zrobić tak ponownie”. W języku teorii uczenia się byłoby to klasycznym przykładem wzmacniania zachowania przez redukcję dyskomfortu.

Kłopot polega na tym, że ulga krótkoterminowa może mieć wysoką cenę długoterminową. Człowiek nie uczy się wówczas, że trudną emocję da się pomieścić, wytrzymać ani tego, że nie musi ona automatycznie prowadzić do katastrofy. Zamiast tego utrwala się przekonanie, że bez unikania nie można poradzić sobie z napięciem, smutkiem czy lękiem. Z czasem coraz więcej decyzji jest podporządkowanych nie temu, co ważne i wartościowe, ale temu, czego za wszelką cenę nie chcemy poczuć. Właśnie dlatego w ACT mówi się, że problemem nie jest sam ból psychiczny, lecz często walka z bólem, która dodatkowo usztywnia funkcjonowanie i ogranicza możliwość pełnego życia.

Podejście ACT proponuje w tym miejscu istotną zmianę perspektywy. Nie chodzi w nim o bierne pogodzenie się z losem. Celem nie jest również rezygnacja z troski o dobrostan psychiczny. Chodzi raczej o rozwijanie elastyczności psychologicznej — zdolności do pozostawania w kontakcie z własnym doświadczeniem, nawet jeśli jest ono trudne, oraz do podejmowania działań zgodnych z wartościami. W tym ujęciu emocje są traktowane jako doświadczenia, a nie jako polecenia. Myśli są rozumiane jako zdarzenia psychiczne, a nie zawsze jako fakty, którym trzeba się podporządkować.

Ta zmiana ma duże znaczenie praktyczne. Pytanie przestaje brzmieć: „jak sprawić, żeby nic trudnego nie czuć?”, a zaczyna brzmieć: „jak chcę żyć, nawet gdy trudne emocje są obecne?”. To subtelna, ale fundamentalna różnica. Nie mamy pełnej kontroli nad tym, czy pojawi się lęk lub smutek i jakie myśli uruchomi nasz umysł. Możemy jednak stopniowo uczyć się innej odpowiedzi: mniej opartej na automatycznej walce, a bardziej na uważności, akceptacji i działaniu zgodnym z tym, co dla nas istotne.

W tym sensie celem pracy terapeutycznej nie musi być całkowite usunięcie cierpienia. Taki cel bywa zresztą nierealistyczny, ponieważ trudne emocje są częścią ludzkiego życia. Bardziej pomocne może być dążenie do tego, aby cierpienie nie przejmowało pełnej kontroli nad kierunkiem życia. Psychoterapia nie może sprawić, że człowiek nigdy więcej nie poczuje lęku, smutku czy wstydu. Może jednak pomóc odzyskać sprawczość, poszerzyć repertuar reakcji i przestać organizować życie wyłącznie wokół unikania bólu. To właśnie w tym znaczeniu rezygnacja z walki bywa nie oznaką słabości, lecz początkiem większej wewnętrznej swobody.

 

 

 

 

Autorka: dr Monika Kozłowska – psycholożka, psychoterapeutka

 

 

 

 

Źródła: 

Harris, R. (2024). Pułapka szczęścia: Przestań walczyć, zacznij żyć. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Harris, R. (2024). Zrozumieć ACT: Terapia akceptacji i zaangażowania w praktyce. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Headstuck! What is Experiential Avoidance?
The Struggle Switch – By Dr. Russ Harris

Czyje nosimy oblicza i dlaczego warto spróbować je rozmontować – krótko o podejściu ISTDP

Tekst: Weronika Morawiec¹

Rozmówczynie: Elżbieta Brodowska, Renata Komorowska-Pietrzykowska

Wielokrotnie podczas zjazdów w trakcie szkolenia Core Training² ISTDP przypominały mi się słowa Audrey Lorde z wystąpienia na konferencji „Druga płeć” w 1979 roku:

„Albowiem nie zdemontujesz domu Pana przy użyciu jego własnych narzędzi. Można za ich pomocą odnieść tymczasowe zwycięstwo w jego własnej grze, nigdy jednak nie umożliwią nam one dokonania autentycznej zmiany – co polecam szczególnej rozwadze tych kobiet, które wciąż uważają dom Pana za swoje jedyne źródło wsparcia. Toteż chciałabym, abyśmy wszystkie tutaj zgromadzone zajrzały głęboko w siebie, tam gdzie znajduje się nasza wewnętrzna wiedza, i zetknęły się oko w oko (…) Spójrzmy, czyje noszą oblicza.”³

Read more

Dlaczego warto się przytulać?

Przytulanie jest jednym z najprostszych gestów bliskości. Nie wymaga długich wyjaśnień, specjalnych umiejętności ani wielu słów. A jednak potrafi przekazać bardzo dużo: obecność, życzliwość, wsparcie, troskę i ulgę. Nic dziwnego, że psychologia interesuje się tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy doświadcza bezpiecznego, ciepłego kontaktu z drugą osobą.

Read more

Język pomagania osobom z problemem uzależnienia i ich bliskim

Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych różnych towarzystw zajmujących się zdrowiem psychicznym – bardzo często odnoszę wrażenie, że umyka nam istota: czyli człowiek, do którego kierowane są oddziaływania psychoterapeutyczne i/lub psychologiczne. Skupiamy się na omówieniu warunków, prawa, diagnoz zbyt ogólnych, by móc się z nimi identyfikować. Szukamy uniwersalnych prawd, takich które łatwo podać i łatwo ocenić – co mija się z założeniem nauk (psychologii, psychiatrii, neurologii, socjologii), które uznane są za fundamentalne dla pracy w obszarze pomagania. Zapraszam zatem do krótkiej refleksji o jednym z podstawowych i najważniejszym narzędzi, jakie zawsze sortujemy w gabinecie terapeutycznym: o języku, jakim mówimy. Parafrazując językoznawcę Piotra Bąka możemy uznać, że język jest nie tylko składnikiem kultury terapii, ale zarazem najlepszym odbiciem tej kultury (czyli podejścia i osoby terapeuty).

Jak dziś definiuje się uzależnienie?

Zgodnie z klasyfikacją ICD-11 uzależnienie to zaburzenie, w którym osoba traci kontrolę nad używaniem substancji lub wykonywaniem określonego zachowania. Pojawia się silne pragnienie sięgania po substancję lub powtarzania danej czynności. Trudno jest ograniczyć częstotliwość lub ilość używania. Zachowanie to jest kontynuowane mimo szkód zdrowotnych, psychicznych lub społecznych. Uzależnienie wpływa na relacje, pracę i codzienne funkcjonowanie. Mechanizm jest podobny – dana substancja lub czynność zaczyna regulować emocje i redukować napięcie. Z czasem staje się głównym sposobem radzenia sobie z trudnościami. Problem może rozwijać się stopniowo i długo pozostawać niezauważony. Uzależnienia mogą dotyczyć alkoholu, nikotyny, narkotyków oraz leków, zwłaszcza uspokajających i przeciwbólowych. Nie możemy też zapomnieć o coraz częściej występujących uzależnieniach behawioralnych, takich jak hazard czy granie w gry. Skala zjawiska jest duża; najlepiej obrazuje to używanie legalnie usankcjonowanej w większości świata substancji – alkoholu. Wg World Health Organization ponad 3 miliony osób rocznie na świecie umiera z powodu nadużywania alkoholu i substancji psychoaktywnych. W Polsce setki tysięcy osób spełniają kryteria uzależnienia od alkoholu, a kilka milionów pije w sposób ryzykowny lub szkodliwy.

Jak zmienia się język opisujący obszar uzależnień?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu osoby uzależnione były często postrzegane przez pryzmat lęku i stereotypu. Używano określeń takich jak „alkoholik” czy „narkoman”. Język ten bywał oceniający i moralizujący. W latach 80. i 90. silny był także strach związany z HIV i AIDS, na który chorowały także osoby uzależnione, co dodatkowo nasilało stygmatyzację. Osoby chore bywały traktowane jako zagrożenie lub jako osoby „słabe”, o niedobrym charakterze. Taki sposób mówienia utrwalał wstyd i izolację, a także utrudniał osobom cierpiącym i ich rodzinom sięgnięcie po profesjonalną pomoc. Publikacja „Słownik Uzależnień” autorstwa dr Michała Bujalskiego i dr hab. Justyny Klingemann proponuje bardziej precyzyjny i niestygmatyzujący język. Powstała na podstawie rozmów z ekspertami oraz osobami w trakcie leczenia. Autorzy wskazują, jakie określenia warto stosować, a jakich unikać. Zamiast „nadużywania alkoholu” rekomendują mówić o „szkodliwym używaniu alkoholu”. Zamiast „alkoholizmu” – o „uzależnieniu od alkoholu” (odnosi się to wszystkich grup substancji psychoaktywnych). W odniesieniu do rodzin proponują określenia takie jak „bliscy osób z uzależnieniem” zamiast etykiet typu „współuzależnienie” czy „DDA”. Zmiana języka ma realne znaczenie. Słowa mogą wzmacniać poczucie winy albo pomagać w budowaniu godności i sprawczości. Ujednolicony, neutralny język ułatwia komunikację między specjalistami. Daje też osobom szukającym pomocy sygnał, że są traktowane z szacunkiem. To ważny krok w kierunku zmniejszania stygmatyzacji. Publikacja jest przejrzysta – a co ważniejsze – dostępna za darmo na stronie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Dlaczego to ważne?

W swojej praktyce widzę, że coraz więcej osób szuka dziś rzetelnych informacji i bezpiecznego wsparcia. Rośnie świadomość, że uzależnienie ma złożone podłoże: biologiczne, psychologiczne i społeczne. Badania pokazują, że wpływ mają tu m.in. doświadczenia z dzieciństwa, przewlekły stres i sytuacja życiowa. Uzależnienie nie jest więc wyłącznie kwestią silnej woli. Jest złożonym zaburzeniem, które można i warto leczyć, a jeszcze bardziej – można mu zapobiegać. Nie tylko przez nakładanie obostrzeń, ale także propagowanie zdrowych rozwiązań (w obrębie systemu prawnego, edukacyjnego, rodzinnego i językowego właśnie). Psychoterapia była i powinna pozostać dziedziną opartą na relacji, szacunku i aktualnej wiedzy naukowej. Oznacza to gotowość do zmiany podejść, gdy pojawiają się nowe badania i rekomendacje. Oznacza też uważność na język, którym opisujemy doświadczenie drugiego człowieka. Celem terapii jest wszak przede wszystkim stworzenie przestrzeni do nawiązania relacji, która będzie oddziaływać korygująco i prozdrowotnie, przestrzeni, która zaprasza do równego traktowania siebie i innych.    

 

Autorka: Weronika Morawiec       Źródła: – Słownik Uzależnień, M. Bujalski, J. Klingemann, wyd. Ministerstwo Zdrowia, NPZ, KBPN dostęp: https://kcpu.gov.pl/badanie/jezyk-pomocy-w-uzaleznieniach-slownik- terminologiczny-akronim-just-2021/#tresc – Uzależnienia behawioralne, I. Grzegorzewska, L. Cierpiałkowska, PWN „A scoping review of social determinants of health's impact on substance use disorders over the life course”, Lin C., Cousins S.J. i in., w Journal of Substance Use and Addiction Treatment 166/2024 – Uzależnienie jako próba radzenia sobie z traumą, A. Chyłek w: Terapia Osób z Uzależnieniem i ich bliskich, 4/2025

zdrowie psychiczne

Zdrowie psychiczne – czym jest i jak o nie dbać?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zdrowie psychiczne jest stanem, na który składają się trzy aspekty: dobra kondycja zdrowotna, poczucie komfortu psychicznego oraz utrzymywanie prawidłowych relacji społecznych. Z tego artykułu dowiesz się czym jest zdrowie psychiczne i jak zdrowie psychiczne wpływa na naszą codzienność.

Spis treści:

Czym jest zdrowie psychiczne?

Zdrowie psychiczne można rozumieć jako brak chorób, ale nie tylko – też jako zdolność do rozwoju i samorealizacji. Przejawia się dobrym samopoczuciem, pewnością i wiarą w siebie, poczuciem własnej wartości. Kondycja psychiczna wpływa na sposób myślenia, odczuwania i działania. Zdrowie psychiczne pomaga w życiu codziennym w pełni cieszyć się z życia, pokonywać trudności oraz dokonywać właściwych wyborów. Pomaga również w adaptacji do norm społecznych i kulturowych.

Zdrowie psychiczne a sen

Jedynym z ważnych czynników, aby utrzymać zdrowie psychiczne jest odpowiednia higiena snu. Znaczenie ma tutaj przede wszystkim jego długość, która bezpośrednio rzutuje na jakość. Przyjmuje się, że optymalna długość snu to od 6 do 9 godzin, jednak jest to kwestia indywidualna, każdy powinien wsłuchać się we własny zegar biologiczny. Brak lub niedostateczna ilość snu obniżają szanse na prawidłowe zdrowie psychiczne, gdyż znacząco osłabia koncentrację, powoduje złe samopoczucie, migreny oraz to, że łatwiej wpadamy w zły nastrój.

Zdrowie psychiczne a aktywność fizyczna

Niebagatelny wpływ na osiągnięcie zdrowia psychicznego ma regularna aktywność fizyczna. Zapewnia ona nie tylko wigor i utrzymanie odpowiedniej sylwetki, ale również zwiększa uwalnianie endorfin, które łącząc się z receptorami opioidowymi w ośrodkowym układzie nerwowym, działają przeciwbólowo i znacząco podnoszą nasz nastrój. Dbałość o aktywność fizyczną nie musi oznaczać od razu uprawiania sportów wyczynowych, może zatem przybierać różne formy. Ważne jest, aby aktywność ta była podejmowana regularnie, wtedy takie ćwiczenia pozwalają pozbyć się napięcia, redukują stres oraz zmniejszają uczucie irytacji i podenerwowania.

Zdrowie psychiczne a radość z życia

Zdrowie psychiczne stanowi równowagę pomiędzy ciałem, a umysłem, dlatego też, aby je utrzymać, należy zacząć doceniać małe rzeczy, które sprawiają nam radość. Należy również pracować nad tym, aby w trudnych sytuacjach zachowywać zimną krew i starać się znajdować najlepsze dla nas rozwiązanie. Ważne jest, abyśmy unikali ciągłego zamartwienia się o przyszłość, gdyż często w ogóle nie mamy wpływu na to, co nas czeka.

Zdrowie psychiczne a relacje z innymi

Osiągnięcia zdrowia psychicznego oznacza również umiejętność komunikacji z osobami dla nas bliskimi, niezamykanie się na rozmowę o problemach czy emocjach.

Niekiedy duże obciążenie psychiczne stanowią dla nas osoby, które przebywają w naszym bliskim otoczeniu. Może to być osoba z rodziny, przyjaciel lub znajomy, którego zachowanie jest dla nas trudne do przyjęcia, wzbudza silne reakcje emocjonalne. Takie pobudzenie może skutkować zaburzeniem zdrowia psychicznego, przez co może mocno rzutować na nasz nastrój. Jeśli dana osoba wzbudza w nas rozdrażnienie poprzez np. ciągłe narzekanie i skrajnie pesymistyczne nastawienie do świata, może mocno nadwyrężyć równowagę psychiczną. Rozwiązaniem jest budowanie odporności psychicznej i wzmacnianie własnych granic psychicznych, by nie dać się „zarażać” emocjami innych ludzi. Innym rozwiązaniem, choć dość radykalnym, jest odcięcie się od tego typu osoby, gdyż każde kolejne spotkanie może pogłębiać nasz zły nastrój, a nawet doprowadzać do załamania nerwowego czy też depresji.

Zdrowie psychiczne a asertywność

Kolejnym ważnym czynnikiem zdrowia psychicznego jest asertywności, której nie musimy rozumieć tylko jako umiejętności wyrażania swojego zdania i odmawiania innym. W dzisiejszych czasach ma ona o wiele głębsze znaczenie. Podczas gdy ulegamy presji otoczenia, nasza równowaga psychiczna może ulec naruszeniu. Zapominamy o własnych wartościach, wtapiając się w tło, które powinni stanowić dla nas inni. Świadomość siebie to kluczowy aspekt, który umożliwia nam trwanie w dobrym zdrowiu psychicznym. Budujmy swoje poczucie wartości i pamiętajmy przede wszystkim o sobie, zdrowy egoizm jest dobry dla nas.

Dieta dla zdrowia psychicznego

Odżywianie to kolejny bardzo ważny czynnik, który wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Warto wspomagać układ nerwowy poprzez spożywanie produktów z witaminą z grupy B, a także kwasów tłuszczowych omega- 3 i omega-6.


Pamiętajmy, że każdy człowiek ma prawo do ochrony i rozwijania zdrowia psychicznego oraz obowiązek utrzymania i działania na rzecz własnego zdrowia psychicznego. Osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne powinny być otoczone szczególną opieką i życzliwością. Choroba psychiczna może dotknąć każdego z nas bez względu na płeć, rasę, stan społeczny czy aktywność zawodową. Styl życia, a także środowisko naturalne i społeczne, w którym żyjemy, powodują, że nasze zdrowie psychiczne narażone jest na wiele zagrożeń. Bardzo duży wpływ na nasze zdrowie psychiczne wywierają również uzależnienia tj. od alkoholu, od substancji psychoaktywnych oraz uzależnienia behawioralne.

Magdalena Tomecka – psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia.

Bibliografia:
“Zdrowie psychiczne. Mity i fakty” – Hal Arkowitz, Scott O. Lilenfeld

Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Dlaczego walka z emocjami nie pomaga? O cierpieniu psychicznym w ujęciu terapii akceptacji i zaangażowania (ACT)

     Większość osób chciałaby doświadczać więcej spokoju, radości i satysfakcji, a mniej lęku, napięcia, …

Jak pierwsze więzi kształtują nasze życie? – Teoria relacji z obiektem

Teoria relacji z obiektem to jedna z najważniejszych teorii psychologicznych, która pomaga zrozumieć, w jaki sposób wczesne …

Czym jest mentalizacja i jak ratuje nasze relacje?

Mentalizacja to, mówiąc potocznie, zdolność rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych i przekładania ich na zachowania, …