Kategoria: Artykuły

Trauma – ciemna strona zwycięstwa

Trauma to doświadczenie, które dotyka wielu obszarów życia i codziennego funkcjonowania – ujawniania się w emocjach, sferze poznawczej, ciele, relacjach z innymi ludźmi, ale to także doświadczenie, którego skutki widoczne są się przez pokolenia. Dziedziczenie traumy to zjawisko coraz częściej opisywane w literaturze. Dlatego też to trudne i bolesne doświadczenie zasługuje na szczególną uwagę.

Spis treści:

Czym jest trauma i kto może być na nią narażony?

Pierwsza grupa osób, to są osoby, które bezpośrednio uczestniczą w jakimś traumatycznym doświadczeniu, sytuacji. Kolejna – to osoby, których dotykają konsekwencje takich doświadczeń, chociaż nie zawsze uczestniczyły w nich bezpośrednio – uchodźcy, osoby, które w wyniku katastrof straciły np. dorobek swojego życia. Następna to ich rodziny, dzieci, wnuki – kolejne pokolenia, które żyją w cieniu, czy można by powiedzieć z piętnem traumy.

Co to znaczy „traumatyczne doświadczenie”?

Traumatyczne czyli takie, które przekracza możliwości radzenia sobie danej osoby, najczęściej zagrażające życiu czy zdrowiu, takie, na które często nie mamy wpływu, nie możemy podjąć działań (albo są one niewystarczające), by się obronić. Traumatyczne to też takie, które pozostawiają głęboki ślad w nas samych, w naszej psychice, odbijaj ją się na naszym codziennym funkcjonowaniu, zakłócając je czy dezorganizując.

Sytuacje traumatyczne to np.: działania wojenne, katastrofy, kataklizmy żywiołowe, wypadki komunikacyjne, bycie ofiarą napaści, gwałtu, molestowania, uprowadzenia, tortur, uwięzienia w obozie koncentracyjnym, ciężkie i trudne doświadczenie po zażyciu substancji psychoaktywnych, otrzymanie diagnozy zagrażającej życiu choroby.

Reakcja na traumę

Reakcje na takie doświadczenia obejmują zarówno sferę fizyczną jak i psychiczną, emocjonalną. Reakcje somatyczne to mogą być krótkotrwałe oraz przewlekłe. Na pojedyncze zdarzenie nie mieszczące się w naszej sferze komfortu reagujemy jak na stres – przyspieszonym oddechem, przyspieszoną akcją serca, wzmożonym napięciem mięśniowym, zwiększoną koncentracją. Stres wpływa na całe nasze ciało, m. in. np. na układ hormonalny. Jeżeli stres jest krótkotrwały, to możemy czuć zmęczenie, ale nasz organizm jest w stanie odpocząć i wrócić do równowagi, tak jak po męczącym, ale nie skrajnie wyczerpującym wysiłku fizycznym. Jeżeli natomiast stres jest długotrwały, jego skutki są już poważniejsze. Przykładowo, przyspieszony i spłycony oddech powodować może w dłuższej perspektywie: niedotlenienie mózgu, zaburzenie równowagi emocjonalnej, zmęczenie, zaburzenia snu, koszmary.

Trauma – siła i czas trwania

Jeżeli myślimy o doświadczeniu trudnym czy traumatycznym, to z jednej strony ważna jest jego siła, z drugiej czas trwania. Przewlekłe doświadczenie powoduje, że zostają wyczerpują się nasze zasoby i możliwości radzenia sobie ze stresem. Początkowo zmobilizowany, pobudzony organizm z czasem przestaje sobie radzić. Nie doświadczamy wtedy zwiększonej koncentracji, lecz dezorganizację, nie jesteśmy kreatywni, tylko usztywniamy się w myśleniu . Pojawiają się też reakcje emocjonalne takie jak: lęk, strach, gniew, poczucie bezradności, frustracji. Te z kolei mogą przerodzić się w zaburzenia lękowe, napady paniki, stany depresyjne z myślami i tendencjami samobójczymi, może rozwinąć się zespół stresu pourazowego.

Zespół stresu pourazowego (PTSD)

Zaburzenia stresowe pourazowe (PTSD) są efektem doświadczania sytuacji zagrażającej życiu własnemu lub innej osoby i charakteryzują się: nawracającymi w snach lub ja jawie wspomnieniami wydarzeń, dysocjajcją, rozbiciem wspomnień na kawałki, odrętwieniem, napadami lęku i paniki, utratą zainteresowań, unikaniem sytuacji i zdarzeń przywołujących wspomnienia czy skojarzenia, ograniczeniem kontaktów z ludźmi.

Doświadczenia powadzone przez neuropsychologów pokazują, że mózg podejmuje decyzję o działaniu, zanim jesteśmy jej świadomi. Oznacza to, że reagujemy nawet na te bodźce, które pozostają poza naszą świadomością. Często zanim w pełni zorientujemy się w sytuacji nasze ciało gotowe już jest do działania. Z jednej strony pełni to funkcję ochronną. Kiedy jednak sygnałów niebezpieczeństwa czy zagrożenia jest dużo w naszej codzienności bądź wiele z nich nasz organizm tak interpretuje, prowadzi to do ciągłej mobilizacją do walczenia, zmagania się z wyzwaniem. To z kolei skutkuje wyczerpaniem, bowiem nie można ciągle być w gotowości do obrony, ucieczki czy walki.

Mózg emocjonalny i racjonalny

Dzieje się tak (reagujemy nie tylko na te sygnały, które dochodzą do naszej świadomości), ponieważ w naszym mózgu można wyróżnić wiele obszarów nie tylko odpowiedzialnych z inne funkcje, ale też różnie działających. Na potrzeby rozważań o traumie przywołam rozróżnienie na mózg emocjonalny i mózg racjonalny. Mózg emocjonalny to starsze części mózgu – mózg gadzi i układ limbiczny, które wysyłają polecenia do naszego ciała bez udziału świadomości.

Podział na mózg emocjonalny i mózg racjonalny (kora przedczołowa) uwidacznia się nie tylko w sytuacjach pobudzenia, gdy cześć emocjonalna reaguje na coś, czego nie rozumie (jeszcze) część racjonalna, ale także gdy przyjrzymy się procesom zapamiętywania. W normalnych okolicznościach obywa mózgi współpracują ze sobą tworząc spójne wspomnienia. Silne pobudzenie zaburza jednak tę równowagę, wyłączają się płaty czołowe, w efekcie czego nie jesteśmy zdolni ani do werbalizacji uczuć, ani do scalenia surowych doświadczeń zmysłowych. “Trauma jest przedwerbalna”.

Obrona i walka o przetrwanie kosztem rozwoju

Takie doświadczenie jest dodatkowo traumatyczne. Reagujemy na coś, czego nie rozumiemy, w sposób zupełnie nieadekwatny. Nasila to obawy o własne zdrowie psychiczne, obniża poczucie kontroli nad własnym ciałem i umysłem. Osoba nie dość, że doświadczyła traumatycznego wydarzenia, to doświadcza ich skutków, które dezorganizują jej codzienne życie – osobiste, zawodowe, społeczne. Jej działania i zaangażowanie kieruje się w stronę gaszenia wewnętrznych pożarów, reagowania na oczekiwane zagrożenie, próby składania niekompletnych wspomnień, kosztem życia codziennego i relacji z innymi ludźmi.

Samotność w doświadczaniu traumy

W naszym układzie nerwowym istnieją specjalne obszary odpowiedzialne za naśladownictwo oraz budowanie relacji i więzi społecznych – neurony lustrzane. Pozwalają one nam reagować na stany emocjonalne innych ludzi zarówno ich radość, zatroskanie, jak i gniew, złość, smutek. Czyni to nas podatnymi na smutek innych, ale umożliwia także korzystanie z ich wsparcia. Po prostu czyni nas empatycznymi, ludzkimi.

Tymczasem u osób ze zdiagnozowanym PTSD nie aktywują się obszary mózgu związane z reakcjami społecznymi. Gdy wystawieni są na ekspozycję nowej, nieznanej osoby, jedynymi obszarami, które są aktywne, są obszary odpowiedzialne za zaskoczenie nadpobudliwość, ukrywanie się i inne zachowania obronne.

Dziedziczenie traumy

Jak widać trauma przenika wszystkie obszary życia osoby, która jej doświadczyła. Ale na tym nie kończy się jej działanie. Trauma ma też wpływ na kolejne pokolenia, ponieważ emocjonalny, społeczny, poznawczy rozwój dziecka zależy w przeważającym stopniu od jakości reakcji z opiekunami. Kiedy ich wrażliwość i zdolność adekwatnego odpowiadania na potrzeby dziecka są ograniczone, dziecko doświadcza emocjonalnego zaniedbania. Rodzice z własnymi nieprzepracowanymi traumami mają trudność, aby widzieć dziecko takim, jakie jest, reagować na jego potrzeby i zaspokajać je. Z kolei dziecko, które nie było rozumiane w kontekście emocjonalnym, będzie miał trudność w rozumieniu siebie i innych ludzi jako osoba dorosła.

Tak oto kolejne pokolenia stają przed wyzwaniem poradzenia sobie z traumą, której doświadczyli ich przodkowie.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholożka, psychoterapeutka, w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną i grupową osób dorosłych oraz psychoterapię par.

 

Inspiracją artykułu był warsztat prowadzony przez Autorkę towarzyszący przedstawieniu „Wojna i nerwy” – rekonstrukcji scenicznej ostatniego wykładu Aloisa Alzheimera w reżyserii Andrzeja Ficowskiego.

Bibliografia :

  • “Czując. Rozmowy o emocjach” Agnieszka Jucewicz, Wyd. Agora, 2019
  • “Polacy – naród z PTSD” rozmowa Katarzyny Czarneckiej z Katarzyną Schier [w:] Polityka, Ja-My-Oni, 13 listopada 2018
  • „Psychoterapia dziś. Rozmowy”, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2020
  • “Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy” Bessel van der Kolk, Wyd. Czarna Owca, 2014

Inne artykuły autorki:

Matka i dziecko – pierwsza najważniejsza więź

Dlaczego stawianie granic jest ok

Depresja po stracie bliskiej osoby – ile może trwać i czy należy ją leczyć?

Śmierć partnera życiowego przynosi ogromny ból. Umiera ktoś, kogo kochaliśmy, z kim często, przez długie lata tworzyliśmy wspólny dom, wychowywaliśmy dzieci. Dalsze życie traci swoje poprzednie barwy, często odrętwieni stajemy w obliczu pustki i wielkiej prawdy o tym, że nic nie jest na zawsze. Wydarzenie to jest wielkim wstrząsem dla całego organizmu, burzy dotychczasową równowagę psychiczną. W Skali Stresu Holmesa i Rahe’a śmierć małżonka zajmuje najwyższe miejsce. Oznacza to, że poziom stresu, jaki wywołuje, przekracza zdolności osoby do poradzenia sobie z nim i z większym prawdopodobieństwem stres ten może skutkować chorobą.

Dla zobrazowania tego wyobraźmy sobie drzewo, na które działa wiatr. Siła wiatru powoduje, że raz tylko gałęzie nieznacznie się uginają. Gdy jednak przychodzi wichura, całe drzewo pochyla się pod jego wpływem, a ryzyko złamania jest dużo większe.

Spis treści:

Żałoba – ile trwa i jak przebiega?

To powolny i trudny czas. Przez specjalistów żałoba określana jest jako proces przejścia od dezorganizacji psychicznej, fizycznej i społecznej do reorganizacji czyli przystosowania się do życia na nowo. Próbujemy, jak wspomniane drzewo, podnieść się, odzyskać równowagę i nauczyć się funkcjonować bez partnera. Według badań proces ten trwa około roku. Przebiega różnie i  różnie może się zakończyć. Zależy to od wielu czynników – od tego, w jakim wieku jesteśmy, jak dotychczas radziliśmy sobie z innymi ważnymi stratami, jaką mieliśmy relację z osobą, która odeszła, jaką mamy wewnętrzną siłę czy jakie wsparcie otrzymujemy z zewnątrz.

Fazy żałoby

Każda żałoba ma indywidualny przebieg, jednak mimo różnic, u osób dorosłych pojawiają się typowe dla kolejnych etapów emocje i zachowania.

Pierwsza faza tego procesu, niezależnie od tego, czy śmierć nas zaskoczyła czy nie, to szok. W naszej głowie rodzą się myśli: „To nie może prawda!”, „To się nie wydarza!”. Pojawia się płacz , czasem pozostajemy odrętwieni w milczeniu. Nie umiemy pojąć tego, co się stało. Jeśli w obliczu śmierci żyliśmy już jakiś czas, np. gdy bliska osoba śmiertelnie chorowała, wstrząs może być łagodniejszy, ponieważ myśli i oswajanie się z odejściem partnera towarzyszyły nam już wcześniej. Jednak zawsze na początku trudno będzie nam pogodzić się z faktem śmierci ukochanej osoby.

W kolejnej fazie, kiedy uświadamiamy sobie stratę, pojawiają się intensywne uczucia niepokoju i lęku. Myśli skupiają się na nieżyjącym. Cierpienie psychiczne objawia się płaczem, zmiennymi nastrojami i dolegliwościami fizycznymi: brakiem apetytu, zaburzeniami snu. Są chwile, kiedy stajemy się nadaktywni i chwile, kiedy przytłacza nas ogromna bezradność. Czujemy naprzemiennie gniew i poczucie winy. Uczucia te są wyczerpujące dla psychiki i ciała.

Po tym intensywnym przeżywaniu cierpienia, nasz układ odpornościowy słabnie. Nasze ciało i umysł potrzebują się ochronić – co często objawia się potrzebą samotności, wycofania się i stronienia od ludzi. Okres ten może przypominać depresję jednak nie zawsze musi nią być. Jest to czas głębokiej prawdziwej rozpaczy, w którym dochodzi do autentycznego spotkania  ze smutkiem i żalem.  Etap ten przypomina koniec walki i przybliża nas do zaakceptowania utraty partnera.

Pojawiające się zmęczenie sygnalizuje nam, że potrzebujemy odreagować i odpocząć. Zaczynamy odzyskiwać kontrolę, wchodzić w nowe role i powoli szukać dalszej, innej drogi życia. Gdy na nowo poszukujemy znaczenia i nasz kontakt ze światem zaczyna być coraz bardziej aktywny, proces żałoby się kończy i dopełnia.

Czy żałoba jest chorobą?

W okresie żałoby pojawia się wiele symptomów chorobowych ze strony psychiki i ciała. W naturalnym jej przebiegu słabną one stopniowo, ustępując między 6 a 12 miesiącem od śmierci bliskiej osoby. Warto zaznaczyć, że samodzielne lub niepotrzebne rozpoczynanie farmakoterapii może doprowadzić do zahamowania naturalnego procesu żałoby lub opóźnić go. Jeśli natomiast niepokojące objawy utrzymują się ponad 6 miesięcy i ich natężenie jest takie samo jak w pierwszych tygodniach po stracie, mówi się o przedłużonej reakcji żałoby. Wskazana jest wówczas konsultacja u specjalisty – psychiatry bądź psychologa. Najczęściej w okresie przedłużonej żałoby rozpoznawanymi i leczonymi chorobami są zaburzenia lękowe i zaburzenia depresyjne, a także uzależnienia od środków psychoaktywnych – np. alkoholu.

Żałoba a depresja 

”Żałoba wywołuje smutek i wielkie cierpienie, ale nie wywołuje depresji.”(1) Depresja może natomiast pojawić się w okresie trwania żałoby. Ryzyko wystąpienia depresji jest większe m.in. w sytuacji, gdy osoba która straciła partnera, wcześniej już na depresję chorowała. 

Główne różnice pomiędzy objawami występującymi w żałobie a objawami depresji to :

żałoba

  • dominuje uczucie pustki, opuszczenia, straty,
  • objawy żałoby często pojawiają się przelotnie i zwykle zmniejszają się w ciągu kilku dni lub tygodni,
  • smutkowi w żałobie mogą towarzyszyć pozytywne emocje, czasami poczucie humoru,
  • treść myśli związana jest ze wspomnieniami o zmarłym,
  • zwykle poczucie własnej wartości (samoocena) jest zachowane.

depresja

  • dominuje stale obniżony nastrój  i niemożność oczekiwania  na przyjemność, szczęście,
  • obniżony nastrój jest bardziej stały, niezwiązany ze specyficznymi myślami czy określonym tematem,
  • charakterystyczne jest stałe poczucie nieszczęścia i cierpienia,
  • występują pesymistyczne obsesyjne myśli  czy obniżeniem poczucia własnej wartości,
  • dominuje poczucie bezwartościowości i odrazy do siebie samego.

Kiedy sięgać po pomoc?

Kiedy żałoba przedłuża się lub jej doświadczenie jest zbyt bolesne, warto rozważyć skorzystanie z profesjonalnej pomocy. Mogą to być grupy wsparcia dla osób w żałobie, gdzie spotkamy inne osoby, zmagające się, tak jak my, ze stratą albo indywidualne wsparcie psychologiczne. 

Wsparcie w przejściu przez żałobę polega na nieoceniającym towarzyszeniu i pomocy w uznaniu i zaakceptowaniu wielu różnorodnych emocji, jakie się wtedy pojawiają, np. złości na osobę zmarłą, czy Boga, które to uczucia mogą wywoływać z kolei poczucie winy. Ważne są też elementy psychoedukacji, które działają uspokajająco, pokazują, że wiele niepokojących nas zachowań jest wpisane w naturalny przebieg żałoby. Na koniec pomoc w żałobie to także poszukiwanie nowych celów w życiu i wspieranie umiejętności korzystania ze wspólnej przeszłości z osobą zmarłą, z tego, czego doświadczyliśmy, co razem przeżyliśmy.

Dawniej żałoba przeżywana była bardziej wspólnotowo. Dzisiaj często pozostawieni jesteśmy z naszą stratą sami. Dlatego warto zadbać o siebie w tym trudnym czasie i przejść ten proces, korzystając z pomocy i wsparcia innych ludzi.

Iwona Bukowska-Jarosz – psychoterapeutka w trakcie szkolenia, menedżerka i fotografka.

Bibliografia:

  • „Jak przeżyć stratę dziecka. Powrót nadziei”  Catherine M. Sanders, Wydawnictwo GWP, 2001  
  • „To co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, zależności niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać” Judith Viorst, Wydawnictwo Zwierciadło, 2020 
  •  „Psychopatologiczne oblicza żałoby” Irena Krupka-Matuszczyk, Maciej Matuszczyk, Czasopismo Psychologiczne 20, 2, 2014, 267-271
  • Czy każdej stracie „potrzebna jest” żałoba i czy każdej żałobie „potrzebna jest” terapia?”. W: R. Kleszcz-Szczyrba, A. Gałuszka (red.), „Utrata i żałoba : teoria i praktyka” (S. 111-121). Katowice : Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego.
  • ”Żałoba jako zaburzenie psychiczne” Richard A. Bryant The British Journal of Psychiatry 2012. 201. 9-10, Psychiatria Po Dyplomie, tom 10, nr 1, 2013
  • (1)“Dwubiegunowe zaburzenia nastroju i zaburzenia depresyjne w klasyfikacji DSM-5” Dorota Łojko, Aleksandra Suwalska, Janusz Rybakowski, Psychiatria Polska  2014; 48(2): 245–260

Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Matka i dziecko – pierwsza najważniejsza więź

Więź emocjonalna, jaka kształtuje się tuż po urodzeniu między matką a dzieckiem, jest przedłużeniem pępowiny, która łączyła tych dwoje przez czas ciąży.

Spis treści:

Biologiczne podłoże więzi

Wydzielany po porodzie hormon (oksytocyna) wzmacnia przywiązanie i instynkty opiekuńcze u matki, a szczególnie pomocny w tym jest bezpośredni kontakt skóra do skóry w pierwszych dwóch godzinach po porodzie. Liczne badania psychologiczne potwierdziły, że wczesny kontakt matki i noworodka ułatwia obustronne nawiązywanie więzi. Więzi, która jest podstawą przetrwania dla całkowicie zależnego od innych dorosłych dziecka.


Więź, która kształtuje się między dzieckiem a jego pierwszym opiekunem, to jednak nie tylko gwarancja przetrwania (opieki, odpowiedzi na potrzeby fizjologiczne), ale to także zdolność (bądź jej brak) do rozpoznawania stanów emocjonalnych, radzenia sobie z nimi, skutecznej samoregulacji i zdolności komunikowania swoich emocji i potrzeb innym.

Nieoceniona potrzeba bycia odzwierciedlonym

Potrzeba odzwierciedlenia jest jedną z naszych podstawowych potrzeb. Dzięki zauważaniu przez pierwszych opiekunów naszych potrzeb, nazywaniu ich i odpowiadaniu na nie, dziecko uczy się rozpoznawać i rozróżniać swoje stany emocjonalne, które początkowo są tylko niespecyficznym pobudzeniem. Reakcje innych osób pozwalają nam nie tylko rozpoznawać własne uczucia, ale także uczą nas tego, czy są one ważne, czy nie, dążenia do ich zaspokajania, kojenia bądź pomijana i ignorowania. Adekwatne odzwierciedlenie to także podstawa do samoregulacji, samokojenia oraz zdolności odraczania gratyfikacji. “Samoregulacja niemowlęcia jest kompetencją w dużym stopniu zależną od interakcji z głównymi opiekunami: od ich wrażliwości i responsywności na komunikaty wysyłane przez dziecko.”(1)
Trafne i adekwatne odzwierciedlanie daje możliwość poznania nie tylko siebie, ale także rozumienia innych; pomaga rozwijać neurony lustrzane odpowiedzialne są na naśladownictwo i budowanie relacji oraz więzi społecznych.

Skutki depresji poporodowej

Jak widać, wykształcenie kompetencji rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych i skutecznego radzenia sobie z nimi, zależy od zdolności emocjonalnych opiekunów. Tymczasem depresja poporodowa znacząco osłabia zdolności matki do wrażliwego reagowania na stany emocjonalne dziecka – zdolność do dostrzegania i prawidłowego odczytywania sygnałów wysyłanych przez niemowlę. Powoduje to nie tylko niezaspokojenie emocjonalnych potrzeb dziecka w danym momencie, ale także “uczy” je na przyszłość niekomunikowania swoich potrzeb, emocji, pragnień.
“Niemowlę, przyzwyczajone do braku responsywności opiekuna, może wysyłać mniej komunikatów — co również może wpływać na utrzymujący się brak dostrojenia w diadzie.”(2) Dziecko wycofuje się z kontaktu z matką / opiekunem, ale także wycofuje się z kontaktu z innymi ludźmi.

Eksperyment Edwarda Tronicka

Eksperyment still face Edwarda Tronicka wyraźnie pokazuje, jakie skutki niesie ze sobą brak kontaktu emocjonalnego. Eksperyment ten obrazuje reakcję dzieci, kiedy matka przestaje być zaangażowana w relację, reakcji na jej “maskowatą twarz” – twarz, która nie wyraża żadnych emocji. “Niemowlę, którego komunikatów, zachowań, afektów matka przez dłuższy czas nie odzwierciedla, pozostając w kontakcie z „maskowatą twarzą” głównego opiekuna, doświadcza bolesnych przerw w kontakcie. Jego uczucia, intencje, pragnienia nie są odzwierciedlane i regulowane, a procesy te stanowią kluczowy warunek samodzielnego regulowania doświadczenia przez dziecko. Niemowlęta i małe dzieci potrzebują rodziców — dorosłych, którzy wspierają je w procesie samoregulacji i reagują na wysyłane przez nich sygnały.”(3) Dzieci początkowo reagują zaniepokojeniem, lękiem, później wycofaniem i złością zwróconą przeciwko sobie. Ciągły brak odpowiedzi i zaangażowania rodzica bądź “mijanie się”, nieadekwatne odpowiedzi nasilają i ugruntowują niezrozumienie, doświadczenie chaosu oraz dezorganizację emocjonalną i poznawczą dziecka.

Zaniedbanie emocjonalne to też trauma

Pokazuje to, że trauma to niekoniecznie bicie czy nadużywanie w dzieciństwie. Trauma to także doświadczenie przewlekłego emocjonalnego zaniedbania spowodowanego trudnościami, z jakimi zmagają się opiekunowanie, a które uniemożliwiają im zaangażowanie i adekwatne odzwierciedlenie stanów emocjonalnych dziecka. “Na przykład rodzice z własnymi nieprzepracowanymi traumami mają trudność, aby widzieć dziecko takim, jakie jest, ono staje się dla nich ekranem do różnych projekcji ich własnych demonów. Wtedy potrzebują pomocy, bo inaczej ich nierozwiązane problemy są przekazywane transgeneracyjnie. Czyli dorosły, który jako dziecko nie był rozumiany w kontekście emocjonalnym, będzie miał trudność w rozumieniu siebie i innych ludzi. Trudności te staną się szczególnie wyraźne, gdy przychodzi czas na związki, potem na rodzicielstwo. I jeśli nic się nie zmieni, dzieci w jakimś sensie powrócą do dzieciństwa swojego własnego rodzica. Nawet, jeśli zewnętrzna forma będzie pozornie inna” (4). Tak działa mechanizm dziedziczenia traumy, zaniedbania emocjonalnego. Jest to sytuacja, kiedy kolejne pokolenie staje przed wyzwaniem poradzenia sobie z trudnymi doświadczeniami przez przodków.

Dalekosiężne skutki traumy

Na koniec warto przywołać badania, które pokazują, co dzieje się z nami i z naszym mózgiem, kiedy doświadczamy silnej bądź chronicznej traumy. U osób ze zdiagnozowanym PTSD nie aktywują się obszary mózgu związane z reakcjami społecznymi. Neurony lustrzane, które pozwalają nam reagować na stany emocjonalne innych ludzi, co czyni to nas empatycznymi i umożliwia korzystanie ze wsparcia społecznego, nie aktywują się, gdy badany widzi nową, nieznajomą osobę. Jedyni aktywnymi obszarami w takiej sytuacji są obszary odpowiedzialne za zaskoczenie nadpobudliwość, ukrywanie się i inne zachowania obronne. Pokazuje to, jak bardzo nasze codzienne funkcjonowanie przepełnione jest lękiem, poczuciem zagrożenia i jak dalekosiężne mogą być konsekwencje zaburzeń pierwotnej więzi matki i dziecka. Dlatego każda z osób z tej diady (a następnie bardziej złożonego systemu rodzinnego) wymaga zaopiekowania, wsparcia i troski. Ważne jest to szczególnie po porodzie, ale także i przy późniejszym doświadczeniu rodzicielstwa. Troska i wsparcie potrzebne jest niemowlętom, dzieciom, nastolatkom, rodzicom niemowląt, dzieci i nastolatków. Warto o tym pamiętać.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholożka, psychoterapeutka, w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną i grupową osób dorosłych oraz psychoterapię par.

Bibliografia :

  • “Czując. Rozmowy o emocjach” Agnieszka Jucewicz, Wyd. Agora, 2019
  • (1) (2) (3) “Depresja matki w doświadczeniu jej dziecka. Studia przypadków” Magdalena Chrzan-Dętkoś, PSYCHOTERAPIA 3 (186) 2018
  • “Polacy – naród z PTSD” rozmowa Katarzyny Czarneckiej z Katarzyną Schier [w:] Polityka, Ja-My-Oni, 13 listopada 2018
  • (4) „Psychoterapia dziś. Rozmowy”, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2020
  • “Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy” Bessel van der Kolk, Wyd. Czarna Owca, 2014

Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Kilka refleksji o komunikacji z nastolatkiem

Kiedy młody człowiek wkracza w okres dorastania, świat relacji dziecko – rodzic niejednokrotnie wywraca się do góry nogami. Z tego artykułu dowiesz się jak rozmawiać z nastolatkiem oraz o tym jakie zmiany zachowania zachodzą w okresie dojrzewania.

Spis treści:

Zmiany zachowania w okresie dojrzewania

Wraz z nastaniem okresu dorastania, nagle i niespodziewanie, tracimy dostęp do wielu informacji, którymi kiedyś byliśmy zasypywani w każdej wspólnie spędzanej chwili. W związku z tym czujemy niepokój i godzinami zastanawiamy się, czy na pewno wszystko jest w porządku. Zadajemy sobie pytanie: „Co zrobiłem/zrobiłam nie tak, że mój syn/moja córka już nie chce ze mną rozmawiać?”. Do tego dochodzi fakt, iż wspólnych chwil jest coraz mniej. Nastolatek zdecydowanie preferuje samotne spędzanie czasu za zamkniętymi drzwiami swojego pokoju, a jeśli już decyduje się dzielić swoimi przeżyciami i odczuciami, na powierników tajemnic, bez żadnego zastanowienia, wybiera rówieśników. Kiedy jako dorośli zdezorientowani tym, co się dzieje (I dlaczego dzieje się to tak szybko? Przecież on dopiero uczył się chodzić!?!), chcemy ponownie zbliżyć się do naszego dziecka, obrywamy rykoszetem.
Nastolatki w swoich zachowaniach bywają nieprzewidywalne, wrażliwe na każdą usłyszaną uwagę, wybuchowe i impulsywne. Odpychają dorosłych, choć tak naprawdę bardzo potrzebują ich wsparcia i obecności.

Jak rozmawiać z nastolatkiem?

Jak budować bliskość z dorastającymi dziećmi, a przede wszystkim, w jaki sposób z nimi rozmawiać?

Pozwól mu mówić

Czas na bycie wysłuchanym przyjdzie później. To pierwsze i najważniejsze co możesz zrobić. Bo ile razy przerywasz swojemu dziecku już w pierwszych zdaniach, którymi z trudem (ale jednak!) decyduje się z Tobą podzielić?
Nastolatek: „Matko, jaka ta nowa nauczycielka jest beznadziejna…”
Rodzic: „Przestań tak mówić! Nie masz prawa w taki sposób wypowiadać się o osobach, które robią wszystko, by Cię czegokolwiek nauczyć!”
Brzmi znajomo? A gdyby spróbować inaczej?

Daj znać, że usłyszałeś / usłyszałaś. Dopytuj

Weź trzy spokojne, głębokie wdechy. Wypuść powietrze powoli i pozwól mówić mu dalej. Spróbuj oddać to, co słyszysz i spokojnie (o ile to możliwe) czekaj na dalszą część (np. Słyszę, że uważasz, że Twoja nowa nauczycielka języka angielskiego jest beznadziejna).

Dopytuj, jednocześnie ciekawiąc się odpowiedziami (Dlaczego tak uważasz? Po czym tak wnioskujesz?). Pozwól swojemu nastolatkowi samemu dojść do pewnych wniosków.

Obdarz uwagą

Często, gdy damy młodemu człowiekowi wypowiedzieć się w danym temacie, obdarzymy go uwagą, której tak potrzebuje. Pokażemy, że to, co mówi (choćbyśmy się z tym nie zgadzali), jest dla nas ważne i sam dojdzie do konstruktywnych wniosków („W sumie to zadała nam sporo do domu, ale lekcja była nawet ok”).

Może nie stanie się tak przy pierwszej rozmowie, ale dajmy mu czas. Nastolatek ma prawo wnioskować pochopnie, oceniać pod wpływem impulsu. To naszym zadaniem jest uczyć go momentów zatrzymania i głębszej refleksji. Tak często kłócimy się o to, kto ma racje i kto w dyskusji będzie mieć ostatnie słowo, kto będzie górą. Boimy się o swoją pozycję. Tylko czy naprawdę chodzi o to, kto wygra? Dziecko czy rodzic? Czy rzeczywiście zwycięzca jest tylko jeden, a drugi przegrywa?

Zaciekaw się tym, co mówi

Słuchając, budujemy więź. Pokazujemy naszemu dorastającemu dziecku, że jest dla nas ważne takie, jakie jest. Więź jest czymś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze. Możemy ją zbudować poprzez uważność i zaciekawienie się tym, w jaki sposób kształtuje się tożsamość naszego dziecka. Tego, w jaki sposób myśli, podejmuje pierwsze małe decyzje, w jaki sposób spostrzega rzeczywistość. Tym sposobem pokazujemy, że jesteśmy przy nim. Zawsze – nawet teraz, gdy dorasta. Tak zbudowana więź sprawi, że nasze drogi nie rozejdą się w momencie przekroczenia przez dziecko magicznej granicy 18 lat. Będą inne – bo przecież okres dorastania zakłada przebudowę naszych stosunków z relacji zależności do relacji bardziej partnerskich. Ale co najważniejsze będą trwałe.

Anna Ślęczek -psycholog, pedagog, psychoterapeutka Gestalt.


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Ośrodek Przystań poleca – “Dylemat Społeczny”

Dylemat społeczny (2020)

Zwiastun
Dylemat społeczny to pozycja obowiązkowa dla każdego użytkownika mediów społecznościowych, jak również korzystających z internetu. W gabinetach coraz częściej spotykamy młodzież, a nawet dzieci uzależnione od smatfonów, internetu. Czego w nim szukają? Poczucia przynależności, akceptacji… Doskonale wiedzą o tym twórcy portali społecznościowych. Jeden z bohaterów dokumentu nazywa to „rynkiem obrotu ludzką przyszłością”. Read more

Depresja u dzieci i młodzieży – jakie są objawy i jak ją wyleczyć? Ujęcie poznawczo – behawioralne

W ostatnich latach temat depresji u dzieci i młodzieży zyskuje coraz większą popularność. Jako społeczeństwo posiadamy coraz większą wiedzę i rozumienie depresji jako choroby, a nie przejawów lenistwa czy też niedojrzałości dziecka. Kiedy dziecko cierpi z powodu depresji, ciężko jest rodzicom znaleźć skuteczne sposoby na poprawę nastroju dziecka – wspólne spacery, czy spędzenie razem czasu nie wystarczają. Konieczne wówczas jest udanie się po pomoc do specjalistów – lekarza psychiatry, psychoterapeuty.

Read More

Dlaczego stawianie granic jest okey?

Doskonale do tej pory pamiętam, jak jedna z osób, którą znam zawodowo, powiedziała mi, że ja “ciągle o tych granicach i granicach”. Pamiętam, jak to mnie zaskoczyło, bo nie miałam takiego poczucia. Zaczęłam się temu przyglądać i wprawdzie nie odnalazłam “wszędzie tych granic”, ale w wielu momentach tak. No bo kiedy pojawia się temat granic?

Spis treści:

Gdzie są nasze granice?

Granice pojawiają się wszędzie tam, gdzie pojawia się relacja z drugim człowiekiem, ba, nawet zaryzykuję twierdzenie, że granice pojawia się tam, gdzie pojawia się po prostu człowiek. Fizycznie naszą granicą jest nasze ciało. Gdy nie zmieścimy się w drzwiach, albo nadziejemy się na wystający kant, bardzo boleśnie odczuwamy naruszenie naszej cielesnej granicy. Możemy odczuwać je także w tłumie, kolejce, gdy ktoś napiera na nas z wózkiem sklepowym, czy w skrajnej sytuacji przemocy fizycznej. Jednak my to nie tylko nasze ciało. Poza sferą cielesną jest jeszcze nasza psychika – coś co trudniej ująć, bo nie jest tak widoczne i namacalne, ale w niezwykle istotny sposób określa to, kim jesteśmy.

Nasza psychika to nasze emocje, pragnienia, potrzeby, myśli, przekonania, poglądy, wartości, wierzenia, wspomnienia, doświadczenia i pewnie nie wymieniłam tutaj wszystkich elementów, które składają się na to, kim jesteśmy, na naszą niepowtarzalność i wyjątkowość. Te wszystkie elementy mają swoje granice – to, co jest w środku jest “nasze”, składa się na naszą tożsamość. To, co na zewnątrz przeżywamy jako mniej lub bardziej obce. Może to budzić naszą ciekawość, lęk, niezrozumienie. Pewnie wiele osób w okresie nastoletnim, wczesnej dorosłości czy w zwrotnych momentach swojego życia stawiało sobie pytanie, kim jestem i doświadczyło, jak ważne i potrzebne jest, by umieć sobie na to pytanie odpowiedzieć. Przede wszystkim dla siebie samego. Odpowiedź na pytanie “kim jestem?” to także odpowiedź na pytanie, co zawiera się wewnątrz moich granic psychologicznych, a co poza nimi.

Wyznaczanie granic jest ważne dla nas samych, ale staje się szczególnie istotne, gdy spotykamy drugiego człowieka, a dzieje się to bezustannie, od dnia narodzin, w rzeczywistości realnej i w naszym umyśle, w bezpośrednim kontakcie i w świecie wirtualnym. Dzieje się tak, ponieważ potrzeba kontaktu i budowania relacji jest jedną z ważniejszych potrzeb człowieka.

Granice w relacjach

Granice w relacji z drugim człowiekiem służą do określania swojego terytorium psychologicznego, ale też są pewnego rodzaju wizytówką. To tak jak ogrodzenie posesji. Odgradza teren domu od innych domów, ulicy, nie pozwala wejść każdemu, kto przechodzi obok, ale też może stanowić zaproszenie bądź odstraszać gości. Jednym nasz płot spodoba się i będą chcieli nas odwiedzić, inni uznają teren za zbyt różny od nich samych i niezachęcający.

W podobny sposób działają nasze granice psychologiczne. Kiedy dajemy im wyraz na wiele różnorodnych sposobów, to nie tylko bronimy siebie, swoich wartości, przekonań, ale też pokazujemy innym ludziom, jacy jesteśmy – jednych zapraszamy do siebie, innych trzymamy na dystans. Mówimy i pokazujemy, na co mamy ochotę, a na co nie, co lubimy, czego się boimy, co nas ekscytuje, a co budzi nas dystans. Informujemy innych, co z chęcią wspólnie zrobimy, a kiedy nie mogą liczyć na nasze towarzystwo.

Kiedy nie stawiamy granic, inni zaczynają deptać naszą przestrzeń i nie zawsze muszą to robić w złej wierze. To trochę tak, jak spacer po nieogrodzonej łące. Spacerujemy nią, bo nie wiemy, że może sprawić to komuś przykrość, że depczemy czyjąś trawę, być może troskliwie pielęgnowaną.

Ważnym aspektem jest też ciekawość i potrzeba rozumienia otaczającego nas świata. Dzieci testują innych ludzi, by poznać siebie (ile mogę zrobić), innych (na ile mi pozwolą) oraz świat (gdzie w świecie są granice). Ta potrzeba nie zanika wraz z wiekiem. Zazwyczaj lepiej czujemy się z tym, co znamy, co potrafimy przewidzieć. Bezpieczniej czujemy się w relacjach z ludźmi, których zachowania potrafimy, w jakimś stopniu odgadnąć. Dlatego też sprawdzamy czasem, jacy ludzie są. Czasem może to być sprawdzaniem pod z góry przyjęte założenie podyktowane wcześniejszymi doświadczeniami, czasem podyktowane szczerą ciekawością, a czasem lękiem, strachem i niepokojem.

Korzyści ze stawiania granic

Patrząc z tej perspektywy, stawianie granic jawi się jako pomocne nie tylko nam, ale i innym ludziom. Kiedy stawiamy granice – mówimy to lubię, a na to nie ma ochoty, w to wierzę, a z tymi się nie zgadzam – nie tylko uzyskujemy wpływ na własne życie, na to, jacy ludzie będą nas otaczać, na to, jak będą nas traktować, ale także pozwalamy innych poznać nas, sprawiamy, że mogą poczuć się (z nami) bezpieczniej.

Stawiając granice w odpowiednim momencie, nie narażamy także innych np. na naszą złość, kiedy to czując się bezradni czy postawieni pod murem, wybuchamy, by obronić choć kawałek siebie, z poczuciem bycia nieważnym, nieważną, niezauważonym, niezauważoną przez innych. Nie musimy krzyczeć „nie”, bo czujemy się nieusłyszani, lecz możemy powiedzieć to na spokojnie.

Granice są niezwykle ważne. Nie jest jednak łatwo rozeznać je w sobie i nauczyć się je wyrażać w nieraniący innych sposób. Najłatwiej jest to zrobić z pomocą innych ludzi. Zresztą, w procesie rozwoju, to właśnie dzięki innym osobom, w relacji z nimi uczymy się własnych (i innych) granic. Kiedy jednak z jakiegoś powodu proces ten nie przebiega tak, jak powinien, możemy w życiu dorosłym podjąć próbę, by skorygować to doświadczenie. Wtedy obecność innych ludzi, szczególnie w bezpiecznych warunkach, jakimi są psychoterapia (grupowa i indywidualna), treningi interpersonalne, warsztaty, bywa nieoceniona.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholog, psychoterapeutka. W Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną, par i grupową dla osób dorosłych


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Zaburzenia zachowania u dzieci

Osoby dorosłe szukają pomocy psychologa, kiedy doświadczają objawów depresji lub lęku, natomiast w przypadku dzieci najczęstszym powodem konsultacji ze specjalistą są trudności z zachowaniem. Większość dzieci na różnym etapie rozwoju przejawia zachowania, które mogą budzić nasz niepokój lub być uciążliwe i trudne do opanowania. Dużo zależy od natężenia zachowań problemowych, czasu ich trwania i ich podłoża. Jednak nie każde trudne zachowanie nazwiemy zaburzeniem zachowania. Czym więc one właściwie są? Kiedy należy zwrócić się o pomoc?

Spis treści:

Czym są zaburzenia zachowania?

Zaburzenia zachowania to powtarzający się i trwały wzór zachowania, który charakteryzuje się łamaniem ważnych norm społecznych. Objawiać się będzie częstymi wybuchami złości, gniewem, złośliwością, umyślnym niszczeniem przedmiotów, agresją w stosunku do ludzi i zwierząt. Ponadto może pojawić się późne wracanie do domu, mimo zakazu rodziców lub ucieczki z domu, kradzieże oraz kłamstwa.
Mówiąc o zaburzeniach zachowania, warto wspomnieć również o zaburzeniu opozycyjno-buntowniczym, czyli wzorze zachowania, który także wiąże się z łamaniem norm społecznych. W przypadku zaburzeń opozycyjno-buntowniczych nie zaobserwujemy naruszania przepisów prawa, kradzieży i przemocy fizycznej. Zaburzenie opozycyjno-buntownicze charakteryzuje się natomiast częstymi kłótniami z dorosłymi, łamaniem ustalonych zasad, obwinianiem innych o niewłaściwe zachowanie, drażliwością. Jak sama nazwa wskazuje, działania dziecka będą miały charakter buntowniczy, prowokacyjny. Dużą trudnością jest związany z tym zaburzeniem niski próg tolerancji frustracji oraz brak lub bardzo mała kontrola emocji.

Przyczyny zaburzeń zachowania

Badania pokazują, że osoby, u których występują zaburzenia zachowania, często przypisują innym wrogie intencje i negatywne motywacje ich działań. Nie możemy jednak mówić o jednej przyczynie powstawania tego zaburzenia. Wpływ na jego pojawienie się ma zarówno biologiczna podatność, pewne cechy indywidualne, jak i konflikty, problemy rodzinne oraz nieskuteczne sposoby wychowawcze.

Leczenie zaburzeń zachowania

Terapia, która daje pozytywne efekty w leczeniu tego zaburzenia, to terapia poznawczo-behawioralna. Istotny jest czas, w którym wdrożymy interwencje terapeutyczne. Im wcześniej rozpoczniemy działania terapeutyczne, tym lepsze będą efekty. Leczenie powinno być prowadzone dwutorowo, poprzez terapię indywidualną lub grupową dziecka oraz trening umiejętności rodzicielskich. Terapia nie powinna ograniczać się do leczenia objawów, ważne jest wyposażenie dziecka w umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach społecznych. Trening umiejętności rozwiązywania problemów pomoże nam rozwinąć umiejętności interpersonalne oraz wpłynąć na dezadaptacyjne myśli, kierujące zachowaniem dziecka. W leczeniu zaburzeń zachowania wykorzystuje się również Trening Zastępowania Agresji, który zawiera elementy treningu umiejętności społecznych, kontroli złości oraz treningu wnioskowania moralnego, który pomaga w uwzględnianiu praw i potrzeb innych osób. Ważne jest ustalenie jasnych i stałych zasad oraz dostarczanie informacji zwrotnych dziecku i docenianie jego starań. Pozytywne wzmocnienia są też ważne z uwagi na budowanie poczucia własnej wartości u dzieci i podejmowania przez nich konstruktywnych zadań.
W przypadku zaburzeń zachowania należy pamiętać, że interwencje wychowawcze oparte na karaniu niepożądanego zachowania mogą je nasilać. Należy pamiętać, że nie tylko otoczenie odczuwa uciążliwość zachowań łamiących normy społeczne. Dziecko cierpiące na zaburzenia zachowania ponosi wiele emocjonalnych konsekwencji swojego funkcjonowania w społeczeństwie. Dziecko może czuć się nieakceptowane przez swoich rodziców lub innych dorosłych ze swojego otoczenia. Również rówieśnicy, z powodu jego agresywnych zachowań, mogą unikać z nim kontaktu (szczególnie w okresie przedszkolnym i wczesnoszkolnym).

Jeżeli nie zaburzenia zachowania, to co?

Jak wspomniałam na początku, nie każde trudne zachowania zostaną zdiagnozowane jako zaburzenie. Często niepożądane zachowania wynikają z braku znajomości zasad, testowania granic (co jest prawidłowym zjawiskiem z punktu widzenia rozwoju) lub braku zrozumienia przez dziecko sytuacji lub emocji, jakich doświadcza. Brak diagnozy zaburzeń zachowania nie oznacza jednak, że nie ma możliwości wsparcia psychologicznego, gdy zachowania dziecka są trudne bądź niezrozumiałe dla otoczenia. Właściwe rozumienie przyczyn, leżących u podstaw problemowego zachowania, jest kluczowe dla wybrania odpowiednich metod terapeutycznych. Bez względu na to, czy mamy do czynienia z zaburzeniem zachowania, czy też nie, ważne jest, aby nauczyć dzieci rozpoznawania swoich stanów emocjonalnych i pomóc im odkryć bezpieczne i skuteczne metody ich wyrażania. Musimy pamiętać, że jako rodzice, opiekunowie, najbliższe otoczenie jesteśmy dla nich wzorem. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele z naszych zachowań i sposobów radzenia sobie z emocjami powielają dzieci.

Lecząca siła więzi

Bardzo ważna jest również więź, jaką codziennie tworzymy z dzieckiem poprzez rozmowy, wspólne spędzanie czasu, interesowanie się jego problemami i rozterkami, bez oceniania i krytycznego podejścia. Pamiętajmy, że poczucie braku zrozumienia często rodzi frustrację i złość. Pozwólmy naszym podopiecznym wyrażać swoje emocje, pokażmy że rozumiemy, dlaczego tak się czują, a jeśli jest nam trudno zrozumieć reakcje emocjonalne dziecka, to znajdźmy czas na to, aby mogło ono nam opowiedzieć o tym, jak się czuje i jak widzi pewne sytuacje. Dzieci oprócz zrozumienia i zainteresowania potrzebują też stabilności i jasnych granic, co daje im poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.

Katarzyna Urawska – psycholog, psychoterapeutka dzieci i młodzieży


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

O samotności i uzależnieniu w czasie epidemii

W psychodynamicznym sposobie myślenia o człowieku zwraca się uwagę na nieświadome motywy wpływające na funkcjonowanie, np. na nieuświadomione konflikty między sprzecznymi dążeniami albo na deficyty objawiające się brakiem wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. Nasze wczesne doświadczenia, pierwsze relacje z ludźmi, to, w jakim stopniu nasze potrzeby były zaspokajane, a w jakim frustrowane wraz z naszymi predyspozycjami biologicznymi (czyli np. poziomem wrażliwości na bodźce, reaktywnością) wpływają zarówno na to, jaką osobą się stajemy, jak i na nasze postrzeganie innych ludzi, świata oraz tworzenie sposobów reagowania i radzenia sobie z trudnościami. Pierwsze doświadczenia i to, jak próbujemy sobie z nimi radzić (oraz to, z jaką odpowiedzią środowiska się spotykamy) kształtują w nas wzorce zarówno naszych zachowań jak i reakcji emocjonalnych, są pewną matrycą, na którą nakładają się kolejne doświadczenia.

Read More

Emocje dzieci w dobie epidemii

Nie sposób nie myśleć o sytuacji epidemii na świecie. Chyba wszyscy odczuwamy jej skutki, nie tylko finansowe, ale również, a może przede wszystkim, emocjonalne. Dzieciom i młodzieży również nie pozostaje obcy stres i frustrację wynikające z obecnej sytuacji. Przez długi czas obostrzenia nie pozwalały im na spotkania z rówieśnikami, a musimy pamiętać, że będąc w wieku nastoletnim coraz ważniejsi są dla nas znajomi, przyjaciele, bo to oni zdają się najlepiej rozumieć nasze trudności. Starsze dzieci i nastolatkowie nagle zamiast większej swobody, która przychodzi wraz z wiekiem, otrzymali ograniczenia i zostali zamknięci w domach. Dodatkowo duża część z nich całą dobę przebywa w domu z rodzicami, nierzadko również z rodzeństwem, z którym często łączą ich wielowymiarowe, skomplikowane emocjonalnie, niewolne od rywalizacji więzi. Frustracja w całej rodzinie narasta, a stąd prosta droga do kłótni. Co więc zrobić, aby jakoś przetrwać ten trudny czas izolacji? Po pierwsze zadbajmy o siebie.

Read More

Dlaczego warto się przytulać?

Przytulanie jest jednym z najprostszych gestów bliskości. Nie wymaga długich wyjaśnień, specjalnych umiejętności ani …

Język pomagania osobom z problemem uzależnienia i ich bliskim

Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych …

Warsztaty „Macierzyństwo bez filtra”

Zapraszamy MAMY do udziału w warsztatach! Udział w warsztatach dedykowany jest dla kobiet posiadających dzieci, które …