Kategoria: Artykuły

Psychoterapia par – kiedy warto o niej pomyśleć?

Do gabinetów psychoterapeutycznych coraz częściej zgłaszają się pary. Są one bardzo różne – Młodzi Dorośli i osoby starsze, pary z krótkim stażem i mające za sobą wiele wspólnie spędzanych lat, żyjące w sformalizowanej relacji i nie, z dziećmi, czasem wnukami oraz te bez nich.

Zgłaszają się osoby, dla których aktualny związek jest pierwszą bliską relacją oraz takie, które próbują zbudować bliską relację po raz kolejny. Co łączy te osoby o różnym wykształceniu, różnych zawodach, różnym wieku, stażu związku, różnych sposobach spędzania wolnego czasu?

Wszyscy pragną zbudować bliską, bezpieczną relację, w której będą czuć się akceptowani, kochani i ważni dla drugiej osoby. Dlaczego więc pomimo najszczerszych chęci i często wielkiego zauroczenia i miłości na początku, pary poszukują pomocy u specjalisty?

Spis treści:

Terapia dla par – z jakimi problemami zgłaszają się pary?

Często kryje się za nimi poczucie bycia nieważnym, niezauważonym, towarzyszące jednej bądź obydwu stronom. Wyrażać się to może w kłótniach o codzienne drobiazgi, niezgodzie dotyczącej wychowania dzieci, ucieczce w pracę czy uzależnienie, bądź zdradzie. Kiedy para zmaga się z takimi trudnościami, towarzyszą temu silne uczucia – często poczucie zranienia, rozczarowanie, smutek, niekiedy złość. Kiedy pary zgłaszają się do psychoterapeuty, mogą przeżywać silną niezgodę na to, że ich relacja tak się układa, lub być blisko rezygnacji i poddania się. Prawie zawsze jednak pojawia się niezrozumienie, dlaczego do tego doszło. To pytanie oraz chęć naprawy relacji (bądź jej zakończenia) powodują, że pary sięgają się po pomoc.

Mit dwóch połówek pomarańczy

Rodzi się pytanie, skąd biorą się te niepowodzenia w budowaniu bliskiej relacji? Często myśleniu o związku towarzyszy romantyczne wyobrażenie dwóch połówek pomarańczy tworzących jedność. Za wyobrażeniem tym kryje się pragnienie znalezienia kogoś, kto będzie idealnie do nas dopasowany, a co więcej idealnie odpowie na wszystkie nasze potrzeby i zaleczy wszystkie nasze zranienia. Tymczasem w naszym życiu spotykamy ludzi, do których nam dalej lub bliżej, z którymi łączy nas mniej lub więcej, zawsze jednak pozostają jakieś różnice, niedopasowania. Rożnica bowiem wpisana jest nieodłącznie w życie i rozwój wszystkich organizmów, bowiem sam rozwój jest zmianą. W związkach i relacjach ważne jest zarówno to, jak duże są te różnice (zbyt duże różnice trudno nam tolerować) oraz jak do nich podchodzimy – czy budzą w nas zaciekawienie, inspirują, czy raczej przerażają i zniechęcają, czy potrafimy z nich korzystać, czy staramy się za wszelką cenę je zniwelować. Lęk przed różnicami i niechęć, by je dostrzegać, a czasem usilne działania, by je zatrzeć różnice, nie widzieć odmienności to jeden z powodów trudności w relacji.

Związek, a nasze potrzeby

W obrazie dwóch połówek pomarańczy kryje się także pragnienie, by najbliższa nam osoba odpowiedziała na wszystkie nasze najgłębsze pragnienia, zaspokoiła wszystkie potrzeby. Tymczasem wiele naszych pragnień zakorzenionych jest w naszej przeszłości i adresowanych do innych ważnych dla nas osób. Pierwszymi najważniejszymi osobami, ze strony których doznajemy frustracji, są rodzice. Nawet ci najbardziej uważni nie zawsze w pełni są w stanie odpowiedzieć na wszystkie potrzeby dziecka. Im mniej rodzice są dostrojeni do dziecka, tym silniej niezaspokojone potrzeby. Rożne sytuacje w domu rodzinnym szkole, grupie rówieśniczej powodują, że w życie dorosłe i bliskie związki wchodzimy z różnorodnymi nie w pełni zaspokojonymi pragnieniami – bycia zaopiekowanym, docenionym, ważnym, kochanym. Trudność polega na tym, że w relacji z partnerem, w relacji dwóch dorosłych osób nie da się zrekompensować dziecięcego pragnienia bycia ważnym i kochanym przez swoich rodziców. Zupełnie inna jest relacja rodzica z dzieckiem (inna z małym dzieckiem, inna z dorosłym), inna szefa i podwładnego, inna bliskich partnerów. Rolą bliskiej nam osoby nie jest naprawianie zranień z przeszłości, lecz wspólne budowanie bezpiecznej relacji osadzonej w teraźniejszości. Zranienia z przeszłości, to bagaż, z którym często lepiej uporać się na własnej psychoterapii indywidualnej, zamiast obsadzać partnera w terapeutycznej roli. Konsultacja par może być pomocna, by rozpoznać trudności leżące u podstaw kłopotów w relacji. Czasami jednak konsultacje zakończyć się mogą zaleceniem psychoterapii indywidualnej i to też jest wspierające dla związku.

Własna przestrzeń w związku

Dwie połówki pomarańczy, które tworzą całość, nie zostawiają miejsca na realizację własnych potrzeb. Często, początkowo w fazie zakochania marzymy o tym, żeby spędzać z bliską osobą każdą chwilę, jednak taka bliskość na dłuższą metę staje się uciążliwa i dusząca. Nie daje też możliwości rozwoju, ograniczając różnorodność i inspirujący wpływ otoczenia.

Związek to coś, co budują i o co dbać powinny dwie osoby. Wtedy taka relacja ma szansę być trwała i wspierająca. Takie zadanie – dbanie o związek – wymaga zaangażowania, pracy i energii, a czasem wsparcia z zewnątrz. To, czego doświadczamy na zewnątrz relacji może ją wzmacniać albo osłabiać, dlatego na dbanie o swój komfort w innych obszarach życia warto spojrzeć jako na inwestycję w związek. Na szczęście to inwestycja, która potrafi zwrócić się z nawiązką – dobra relacja w dłuższej perspektywie potrafi być tak samo wspierająca i lecząca, jak psychoterapia.

Znalezienie równowagi pomiędzy dbaniem o siebie, a dbaniem o relację nie zawsze jest proste. Zarówno nasze potrzeby, jak i potrzeby związku zmieniają się w zależności od sytuacji, momentu w życiu, zewnętrznych i wewnętrznych okoliczności. Tutaj równowaga jest czymś dynamicznym. Dodatkowo potrzeba wolności i niezależności jednego z partnerów może nie pokrywać się z potrzebą drugiej strony. Wtedy para staje przed zadaniem wypracowania wspólnego kompromisu. Często dzieje się to właśnie w procesie psychoterapii pary.

Kiedy starania nie przynoszą efektów

Pomimo wysiłków, jakie pary wkładają w budowanie satysfakcjonującego ich związku, czasem nie udaje się zbudować lub utrzymać relacji takiej, jakiej by pragnęli. Warto w takiej sytuacji skorzystać z pomocy psychoterapeuty par, by wspólnie przyjrzeć się i zrozumieć, co stoi na przeszkodzie i utrudnia osiągnięcie celu. Do specjalisty warto zgłosić się, kiedy pomimo podejmowanych starań, jedna bądź obydwie osoby czują, że związek nie zaspokaja ich potrzeb, rozczarowuje je. Wtedy, kiedy coraz mniej uwagi, zaangażowania i energii pochłania wspólna relacja, a coraz bardziej pociągające wydają się sytuacje na zewnątrz – inne relacje, praca, używki. Wtedy, gdy pojawiają się i powracają jak bumerang niezrozumiałe konflikty, pozornie błahe, ale nie do rozwiązania. Gdy pojawia się poczucie wypalenia i niechęć dbania o relację. Kiedy pojawia się poczucie niezrozumienia i krzywdy.

Mity i obawy w terapii par

Dosyć często konsultacji u psychoterapeuty par towarzyszą obawy, że specjalista „będzie trzymał” stronę jednej z osób, że zbuduje koalicję z partnerem i będzie trzeba tłumaczyć się i „bronić się” zamiast przed jedną osobą, to przed dwiema. Z drugiej strony może kryć się nadzieja, że wreszcie ktoś nas poprze i wpłynie na partnera. Albo „neutralna” nadzieja, że osoba z zewnątrz, powie, co jest właściwe, a co nie, jak się zachowywać i co robić, dokona „obiektywnej” oceny i rozsądzi spór. Psychoterapeuta par nie jest jednak ani adwokatem żadnej ze stron, ani obiektywnym sędzią. Nie wydaje wyroków, lecz pomaga zrozumieć, to, jak obydwie strony zbudowały wspólnie relację. Rolą terapeuty jest przyjęcie trzeciej perspektywy – perspektywy związku, za który odpowiedzialni są obydwoje partnerzy. Dlatego też przed wspólną konsultacją u psychoterapeuty par warto rozważyć z sobie to, na ile gotowi jesteśmy zobaczyć nasz wkład w związek i przyjąć odpowiedzialność za jego współtworzenie, bowiem do takiej perspektywy zostaniemy zaproszeni.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholożka, psychoterapeutka, w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię par , psychoterapię indywidualną i grupową osób dorosłych.


Zapraszamy także do przeczytania artykułu o pracy systemowej z parą:

Terapia systemowa par


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Od czego zacząć spotkanie z psychoterapeutą? Terapia systemowa par

Terapia systemowa rozumie rodzinę jako złożony system, w którym członkowie oddziaływują na siebie nawzajem. Tworzy to złożoną sieć powiązań i wzajemnych interakcji opartych na sprzężeniach zwrotnych. Jest jak system naczyń połączonych. Zmiana czy problem u jednego z członków rodziny wpływa na innych, prowokując ich reakcje. Trudności w funkcjonowaniu jednej osoby nie pozostają bez wpływu na resztę, a ich reakcja zwrotnie oddziałuje na  zachowanie przejawiającego problem. Kiedy zostaje naruszona homeostaza system reaguje by ją przywrócić.

Spis treści:

Jak stosuje się podejście systemowe w terapii par?

Podobne mechanizmy obserwujemy na poziomie par. Związek w trakcie swego trwania przechodzi przez różne etapy. Zmieniają  się jego  możliwości, potrzeby i wzajemne oczekiwania. Dotychczasowy, ustalony i wzmacniany przez dużą ilość powtórzeń, schematów, interakcji, sposób funkcjonowania może przestać być wystarczający czy satysfakcjonujący dla jednej z osób. Kiedy wycofuje się ona ze swojego dotychczasowego sposobu  tworzenia swoistego „tańca pary”, ten drugi musi w jakiś sposób zareagować. Może to być  sprzeciw, trudność, lub poczucie  że „nie tak się umawialiśmy na początku”, albo próba konstruktywnego rozwiązania problemu, otwartość na zmianę w sobie i gotowość do ustalenia nowych zasad.  Kryzys, który się pojawia w tym momencie, para może przejść sama korzystając ze swoich zasobów, lub potrzebować do tego wsparcia psychoterapeuty.

Co warto wiedzieć przed pierwszą wizytą u psychoterapeuty par?

Jeśli oboje partnerzy wyrażają wolę oraz chęć skorzystania z tej formy pomocy, często pomimo trwającego konfliktu i  przyjdą razem do gabinetu, spełniają już warunek wstępny do terapii systemowej. Zdarza się , że jedna ze stron może być zainteresowana utrzymaniem związku, ale nie terapią, w znaczeniu zmiany swoich zachowań, lub podejścia. Na wstępnym etapie- kilku pierwszych konsultacji, terapeuta bada motywację pary do terapii i tylko obopólna zgoda na wspólny cel oraz określenie obszarów do pracy jest podstawą podjęcia decyzji o rozpoczęciu terapii systemowej. Jeśli cele są rozbieżne albo jeśli jeden z partnerów oczekuje, że ma zmienić się tylko ten drugi, wtedy nie rozpoczynamy terapii. Wykluczają ją również: aktywne uzależnienie od substancji psychoaktywnych lub trwająca przemoc. Proponowane są wówczas inne formy pomocy, wsparcie innego specjalisty, psychoterapeuty indywidualnego, psychiatry, bądź grup wsparcia.

Co dzieje się podczas terapii systemowej?

W terapii systemowej zakłada się istnienie nadrzędnych mechanizmów odpowiedzialnych za to co się dzieje w parze. W toku terapii rozpoznaje się mechanizmy wzajemnego oddziaływania na siebie każdego z partnerów i identyfikuje się udział każdego z nich w ich utrzymaniu. Takie podejście nie polega na szukaniu winnego i skupianiu się na przyczynach kryzysu, a terapeuta nie jest sędzią, ekspertem, który wie lepiej co jest dobre dla pary. Zachowując neutralną, życzliwą, sprzymierzoną z każdą z osób z pary postawą „niewiedzy”, wspólnie pomaga odkrywać kroki tego „specyficznego tańca” i pomaga go przerwać lub zmodyfikować.

Systemowe konteksty terapii

Terapeuta systemowy szczególną uwagę zwraca na kontekst rodzinny pary. Za pomocą genogramu (rodzaj drzewa genealogicznego rodziny z naniesionymi najważniejszymi wydarzeniami i relacjami  między członkami rodziny ) bada rodzinne obligacje, lojalności, schematy oraz wynikające z tego oczekiwania wobec partnera, które wyniósł jako swoiste dziedzictwo. W tym sensie do gabinetu jest zaproszona cała rodzina obojga partnerów.  Doświadczenia jakie para wyniosła ze swoich domów, wpływają na ich codzienne zachowania i oczekiwania wobec siebie. Podczas interpretacji genogramu każdy może zrozumieć swoje uwarunkowania, ale także zobaczyć jakie cierpienie niejednokrotnie niesie partner. Partnerzy mogą zdecydować co wezmą jako zasób i siłę ze swojej rodziny pochodzenia, a czego nie chcą już kontynuować i przekazywać np. swoim dzieciom. Podczas terapii zwraca się uwagę na inne systemy w jakich funkcjonuje para, na kontekst zmian kulturowych, także w postrzeganiu ról męskich i kobiecych w rodzinie, jej kształcie i funkcjach  w ponowoczesnym świecie. Został w nim  zachwiany dotychczasowy tradycyjny porządek, a nie wykształcił się jeszcze nowy. Współcześnie wokół związku budowane są duże oczekiwania, które wraz z rozpadem rodziny wielopokoleniowej i przesadnym  nadawaniem znaczenia idei miłości romantycznej, tworzą ciśnienie na parę i narażają ją na duże przeciążenia . Obecnie w parze realizować ma się większość naszych potrzeb i oczekiwań, wraz z dużym naciskiem na realizację obojga poza związkiem w sferze zawodowej. Jest to trudne wyzwanie i wymaga często rezygnacji z pewnych wyobrażeń i jednocześnie zaprasza do konstruowania własnego modelu pary i jej miejsca we współczesnym świecie.

Jak wygląda terapia systemowa pary?

Terapia systemowa par to cykl spotkań 80 minutowych, który odbywa się zwykle w odstępach dwutygodniowych. Partnerzy wraz z terapeutą pracują nad lepszym zrozumieniem swojej sytuacji oraz opracowaniem nowych rozwiązań satysfakcjonujących obie strony. Liczba spotkań nie jest z góry ustalona, waha się od kilkunastu do większej ilości spotkań w zależności od potrzeb. Para często pracuje wspólnie z terapeutą nad komunikacją i szukaniem „lepszych słów” aby zmienić na lepszą wspólną opowieść o związku. W modelu terapeutycznym zwanym systemowo – narracyjnym szczególne znaczenie przypisuje się językowi jako czynnikowi, który konstruuje rzeczywistość. W praktyce, na terapii poszukuje się wspólnie jak zrozumieć i przekształcić językową rzeczywistość. Znalezienie odpowiedniego słowa czy frazy staje się kluczem do zmiany opowieści czy rozmowy raniącej na taką, która pozwala wyjść z impasu.  

Renata Pawłowska – psycholożka, psychoterapeutka, w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię par i psychoterapię indywidualną.


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Od czego zacząć spotkanie z psychoterapeutą psychodynamicznym?

Pierwsza wizyta u psychologa czy psychoterapeuty psychodynamicznego bardzo często wiąże się z wieloma emocjami i pytaniami. Z jednej strony, często umówieniu się na pierwszą konsultację psychologiczną towarzyszy nadzieja, że wreszcie uda nam się rozwiązać trudności, z którymi osoby zgłaszające się czasami zmagają się przez lata, z drugiej pojawia się niepewność, obawa, wątpliwości, czy nie zostaniemy ocenieni, a może nawet skrytykowani. Emocje te i obawy są zrozumiałe, zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że zazwyczaj osoby zgłaszające się do psychologa, czy psychoterapeuty mają za sobą takie doświadczenia. Poczucie bycia niezrozumianym przez innych, najbliższych bywa jednym z powodów umówienia się na konsultację psychologiczną. Wtedy nadzieja na to, że specjalista nas wysłucha, zrozumie i pomoże, ściera się obawami, że po raz kolejny doświadczymy czegoś trudnego.

Spis treści:

Jak się przygotować na pierwszą wizytę u psychoterapeuty?

Częstym pytaniem, jakie pada w momencie umawiania się na wizytę, jest: „czy mam się jakoś przygotować?”. Pacjenci pytają też o to, jak będzie przebiegać pierwsza wizyta, czy trzeba coś ze sobą zabrać, o co psycholog bądź psychoterapeuta będzie pytał.

Na pytanie, czy należy się jakoś przygotować na pierwszą konsultację psychologiczną, odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z jednej strony dobrze jest mieć chociażby w zarysie określone, jakimi obszarami swojego życia chcielibyśmy się zająć, z drugiej – sztywne zaplanowanie, o czym będziemy mówić, może spowodować, że ważne, ale np. trudne, czy wstydliwe aspekty zostaną pominięte milczeniem. Zresztą spotkanie z psychologiem czy psychoterapeutą to rozmowa i jako taka ma swoją dynamikę. Czasem w trakcie spotkania otwierają się wątki, o których rozmawiać nie planowaliśmy, czasem rozmowa schodzi na inne niż zamierzone tory, co nie oznacza, że jest mniej efektywna. Bywa, że właśnie ta inna perspektywa, wzbudzona pytaniami terapeuty, okazuje się odkrywcza i ważna. Zaciekawienie i otwartość budują gotowość zobaczenia innego spojrzenia.


Pierwsza wizyta u psychoterapeuty psychodynamicznego.

Pierwsze spotkanie w dużym stopniu przeznaczone jest na wywiad, dlatego możemy spodziewać się pytań o różne sfery naszego życia (rodzinną, relacji, bliskich i intymnych związków, zawodową, pasji, marzeń i planów). Jednakże równie ważnym celem pierwszych spotkań, jest ocena tego, jak czujemy się w kontakcie z psychoterapeutą. Po spotkaniu, skupiając się i analizując to, co powiedzieliśmy, a o czym zapomnieliśmy wspomnieć, warto nie pomijać tego, jak czuliśmy się podczas spotkania oraz jakie emocje towarzyszyły nam po jego zakończeniu.

Najczęstszym punktem wyjścia do pierwszej rozmowy jest pytanie padające z ust psychoterapeuty, co takiego się wydarzyło, że zgłosił się pan/ pani na wizytę. Powód wizyty jest niezmiernie ważny, bo pokazuje nie tylko to, co się dzieje aktualnie w naszym życiu, ale także kiedy i w jakich okolicznościach gotowi jesteśmy sięgnąć po pomoc, zmierzyć się ze zmianą.

Terapia psychodynamiczna – obiektywne fakty i subiektywne odczucia

W tym miejscu warto napisać, że nie zawsze psychoterapeuta zatrzyma się na pierwszej odpowiedzi, którą od nas usłyszy. Zdarza się, że swoje zachowania, czy decyzje argumentujemy okolicznościami zewnętrznymi czy opiniami innych („partner mnie poprosił”, „szef kazał”, „ludzie tak sugerują”). Psychoterapia to poszukiwanie wewnętrznych, osobistych odpowiedzi – „co to dla mnie znaczy, że partner mnie poprosił?”, „jak się czuję z tym, że szef kazał?” „dlaczego robię to, co sugerują inni?”. Poszukiwanie wewnętrznej perspektywy zaczyna się już od pierwszego spotkania z psychoterapeutą, często od pierwszego pytania.

Terapia psychodynamiczna – teraźniejszość i przeszłość

Żeby móc uchwycić szerszy kontekst zgłoszenia, na konsultacjach często padają pytania o obecną sytuację – rodzinną, osobistą, zawodową oraz o historię życia. Wywiad, którego celem jest zdobycie informacji o naszym aktualnym funkcjonowaniu w różnych sferach, najczęściej przybiera formę rozmowy, opowiadania o sobie. Równie ważne jak fakty są tutaj nasze odczucia, nasza perspektywa. Ktoś może opowiadać o stabilnej pracy, ale istotne jest, jak się z tym czuje, bowiem dla jednych będzie to coś, co daje poczucie bezpieczeństwa, dla innych nużący i krępujący wolność kierat.
Te dwie perspektywy – „obiektywna” i naszych subiektywnych odczuć i wspomnień przeplatają się ze sobą przez większość konsultacji. Wtedy, kiedy opowiadamy zarówno o aktualnej sytuacji życiowej, jak i o przeszłości – rodzinie pochodzenia, tym, jak zapamiętaliśmy nasze dzieciństwo, rodziców z tamtego okresu, jakie obrazy z nami zostały. To właśnie nasze wspomnienia, doświadczenia, odczucia tworzą nasz świat wewnętrzny, który poznać i zrozumieć chce psychoterapeuta psychodynamiczny.
W trakcie konsultacji padają także pytania o nasz stan zdrowia, dolegliwości somatyczne, z którymi się zmagamy, ewentualne leczenie. To, jakie sytuacje przeżywamy, jako trudne i stresowe i jak sobie z nimi radzimy.

Wcześniejsze doświadczenia psychoterapeutyczne

Ważnym obszarem są też ewentualne wcześniejsze doświadczenia psychoterapeutyczne – czyli to, czy dany kontakt z psychoterapeutą jest pierwszym, czy kolejnym, jakie były powody wcześniejszych zgłoszeń i jak te relacje przebiegały. Wiedza na ten temat pozwala uwrażliwić zarówno terapeutę jak i pacjenta na ewentualne trudności i wyzwania przyszłego procesu terapeutycznego.

Terapia psychodynamiczna – oczekiwania i wyobrażenia

Równie istotne jak powód zgłoszenia są oczekiwania, z jakimi osoba zgłasza się na konsultację. Konsultacje to czas na omówienie oczekiwań, wyobrażeń, czasami ich zweryfikowanie, kiedy oczekiwania wykraczają poza to, co może wydarzyć się w ramach procesu psychoterapii. Przykładowo, podejmując się psychoterapii, nie zmienimy naszych bliskich. Nie mamy też gwarancji, że wprowadzimy w nasze życie zmiany, których do tej pory nie byliśmy w stanie urzeczywistnić – zmienimy pracę, zaczniemy być asertywni. Możemy natomiast spodziewać się tego, że lepiej zrozumiemy siebie, kierujące nami, czasami ukryte motywy, schematy zachowań, lęki i obawy. Zwiększenie samoświadomości oraz akceptacja konsekwencji własnych wyborów może skutkować realnymi zmianami w naszym życiu, albo zmianą postrzegania tego, co się w nim wydarza.

Terapia psychodynamiczna – obawy, wątpliwości, pytania

Na to wszystko jest miejsce podczas konsultacji. Pierwsze spotkania poprzedzające decyzję o podjęciu psychoterapii u danego psychoterapeuty to czas i miejsce, by wybrzmiały zarówno nasze oczekiwania jak i obawy oraz na to, by ocenić, jak czujemy się w danej relacji. Dlatego też podjęcie psychoterapii poprzedzają zazwyczaj dwie, trzy konsultacje.

Decyzja o podjęciu terapii to istotna decyzja, z którą nie warto się śpieszyć i podejmować jej w trakcie pierwszej konsultacji, często w silnych emocjach.

To także decyzja, przy podjęciu której warto zaufać sobie i temu, jak czujemy się z daną osobą, czy wybrany psychoterapeuta budzi nasze zaufanie i daje poczucie bezpieczeństwa na tyle, by móc się otworzyć przed nim i na to, co od niego usłyszymy.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholożka, psychoterapeutka, w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną i grupową osób dorosłych oraz psychoterapię par.


Dowiedz się więcej

Przemoc emocjonalna – jak ją rozpoznać 

Psychoterapia indywidualna

CHAD – Między manią a depresją

Dlaczego stawianie granic jest ok


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Od czego zacząć spotkanie z psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym?

Kiedy zapada decyzja o umówieniu się na spotkanie z psychoterapeutą, w głowie pojawia się szereg pytań, tym bardziej, że oferta rodzajów psychoterapii jest bardzo szeroka. Na stronach gabinetów psychoterapeutycznych możemy przeczytać w jakim nurcie pracuje dany terapeuta, w jakich obszarach się specjalizuje. Często zdarza się jednak, że uzyskane w Internecie informacje nie do końca jasne są dla osoby, która do tej pory nie korzystała z tego rodzaju wsparcia. Zupełnie naturalne jest również to, że osoba może nie rozumieć motywów swoich zachowań, przeżywanych emocji. Jednym słowem – może nie mieć do końca sprecyzowanego w głowie celu terapii. Często niejasny może być dla niej nawet powód, dla którego zgłasza się na terapię. Czujemy, że jest nam trudno opisać to co przeżywamy. Wiemy, że coś w naszym życiu przeszkadza nam osiągnąć satysfakcję, lecz nie wiemy czym to jest.

Spis treści:

Pierwsza wizyta u psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego

Pierwsze spotkanie u psychoterapeuty może wywoływać szereg obaw co do tego jak ono będzie wyglądało, jak również lęku przed rozmową na niekiedy bardzo intymne tematy z obcą osobą. Pierwsze spotkanie z psychoterapeutą poznawczo – behawioralnym to wspólna rozmowa mająca na celu przyjrzenie się obecnemu funkcjonowaniu jak również zgłaszanym przez klienta trudnościom.

Przed spotkaniem można zadać sobie pytanie – „Co chciałbym/chciałabym uzyskać po terapii? Co chciałabym zmienić w ważnych dla siebie sferach – społecznej, zawodowej, rodzinnej?”. Jednak to rolą terapeuty jest pomoc klientowi w doprecyzowaniu odpowiedzi na te pytania. Nie trzeba zatem przygotowywać się na pierwsze spotkanie z terapeutą. Zadanie sobie pytań o to, co chcę zmienić w swoim życiu, aby było mi lepiej, może natomiast ułatwić to pierwsze spotkanie. Być może pomocne w przygotowaniu się na pierwsze spotkanie z terapeutą będą poniższe pytania:

  • Co jest bezpośrednim powodem mojego zgłoszenia się na terapię?
  • Jakie sytuacje w ciągu ostatniego tygodnia obrazują problem, z którym zgłaszam się na terapię?
  • Jak wygląda moje obecne funkcjonowanie w obszarze rodzinnym, zawodowym, społecznym?

Zazwyczaj terapia poznawczo – behawioralna poprzedzona jest 1-3 konsultacjami. Nie zawsze osoba zgłaszająca się na terapię decyduje się na jej podjęcie. Czasem konsultacje pozwalają na przyjrzenie się swojej gotowości do zmiany, jak również mogą być pomocne w nazwaniu swoich obszarów do rozwoju.

Decyzja o terapii może przyjść w innym momencie życia i to też jest w porządku.

W trakcie pierwszych konsultacji terapeuta pomoże rozmówcy w dookreśleniu powodu, dla którego osoba decyduje się na terapię. Pomoże również w ustaleniu celów – w czym terapia mogłaby jej pomóc. Terapię poprzedza ustalenie kontraktu. Są to zasady, które będą obowiązywały w trakcie trwania terapii – czas trwania, cele, miejsce, częstotliwość i czas spotkań, zasady odwoływania sesji, płatność za sesje, jak wygląda koniec terapii, zasady kontaktu między sesjami. Omówienie tego ma na celu stworzenie dla klienta bezpiecznych i przewidywalnych warunków do pracy nad ważnymi dla siebie obszarami. Terapeuta zapoznaje również klienta z podstawowymi założeniami terapii poznawczo – behawioralnej. Opowiada, w jaki sposób będzie wyglądała terapia. 
Początkowo terapia koncentruje się na teraźniejszym funkcjonowaniu i uchwyceniu typowego dla danej osoby sposobu myślenia.

Terapia poznawczo – behawioralna – założenia

Terapia poznawczo-behawioralna bazuje na założeniu, że to nie sytuacja wpływa bezpośrednio na emocje jakie przeżywamy, lecz to jakie myśli pojawiają się w nas w odpowiedzi na daną sytuację.

Przykładem mogą być myśli pojawiające się u różnych osób w odpowiedzi na zbliżającą się pierwszą sesję u psychoterapeuty – jedna osoba może pomyśleć – „jestem podekscytowana/y zbliżającą się sesją, w końcu będę mogła/ mógł z kimś porozmawiać i sobie pomóc”, ktoś inny może pomyśleć: „to i tak mi nic nie da, nie da się mi pomóc”. Jak możemy się domyślić,  pierwszej osobie mogą towarzyszyć emocje radości, być może lekkiego lęku połączonego z nadzieją, drugiej zaś smutek, a nawet złość, frustracja. Gdy jesteśmy w negatywnym nastroju, nasza perspektywa nie pokrywa się z obiektywnymi faktami, wszystko widzimy „czarno – białe”. To właśnie terapia umożliwia identyfikację zniekształconych myśli, jak również uczy jak zmienić swój sposób myślenia. Obok zmiany sposobu myślenia nacisk kładziony jest także na zmiany behawioralne, a więc rozwiązywanie problemów, pokonywanie unikania pewnych działań, decyzji, angażowanie się w różne aktywności. 

Sesje, zwłaszcza na początku terapii, nakierowane są na analizę funkcjonowania w trakcie tygodnia, pojawiających się trudności, szukaniu powtarzających się wzorców zachowań i identyfikowaniu przekonań, które utrudniają klientowi samodzielne rozwiązanie napotykanych problemów. To właśnie identyfikacja nieadaptacyjnych przekonań, ukształtowanych już we wczesnym dzieciństwie, ale nadal obecnych w dorosłości, i ich zmiana na bardziej aktualne i przystosowawcze w dorosłym życiu są głównym celem terapii. 

Ćwiczone podczas sesji nowe umiejętności jak również wnioski wyciągnięte w trakcie spotkań z terapeutą, są później praktykowane w ciągu tygodnia w ramach pracy własnej między sesjami. Wszystkie te działania mają pomóc osobie w nabywaniu nowych umiejętności do samodzielnego radzenia sobie z pojawiającymi się trudnościami w przyszłości. 

Pamiętaj, że terapeuta spotyka się z Tobą w gabinecie, aby wspólnie towarzyszyć Ci w procesie zmiany. Dysponuje wiedzą, która może pomóc Ci zrealizować swoje cele, jednak to Ty dokonujesz zmian w swoim życiu. Jeśli w trakcie spotkań z terapeutą pojawiają się w Twojej głowie pytania, nie obawiaj się ich zadać – terapeuta jest po to, by na nie odpowiedzieć.

Karolina Pietrzak – psycholog, certyfikowana psychoterapeutka.


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Postanowienia noworoczne – co może pomóc zamienić je w osiągnięcia?

Postanowienia noworoczne to coś, o czym słyszy się w grudniu każdego roku. Jesteśmy bombardowani hasłami, by coś zmienić w swoim życiu, podnieść jego standard i wreszcie zadbać o siebie. Pytanie, które należy sobie zadać przed podjęciem decyzji o stworzeniu listy postanowień brzmi: czy rzeczywiście warto? Czy będzie to wartością dodaną w naszej egzystencji, czy raczej poddaniem się  chwilowej modzie?

Spis treści:

Postanowienia noworoczne – argumenty za i przeciw

Jeśli wahasz się czy skonstruowanie listy postanowień noworocznych ma w ogóle sens, to dobrą opcją jest stworzenie listy „za” i „przeciw”. Argumenty przemawiające za pozostawieniem życiowego status quo są indywidualną kwestią każdego człowieka. Ja chciałabym przestawić benefity spisu postanowień noworocznych oraz wskazówki jak się do tego zabrać.

„JEDYNĄ STAŁĄ RZECZĄ W ŻYCIU JEST ZMIANA”
Heraklit z Efezu

Stworzenie wykazu rzeczy, nad którymi chciałoby się popracować w nadchodzącym roku, dla jednych może być przysłowiową „bułką z masłem”, a dla innych stanowić dość duże obciążenie psychiczne. Dlaczego? Ponieważ poddanie swojej dotychczasowej działalności analizie może powodować całą gamę emocji – od radości z dotychczasowych osiągnięć, przez rozczarowanie z powodu miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy, po strach, że nigdy nie będzie lepiej. Już sam proces mierzenia się z aktualną sytuacją życiową jest cenny, ponieważ dzięki niemu możemy zastanowić się, dlaczego pojawiają się w nas takie, a nie inne emocje, a także spróbować się nad nimi pochylić i je oswoić. Konfrontacja z własnymi lękami i obawami jest na tym etapie kluczowa. Nawet jeśli pojawi się dyskomfort, to musimy pamiętać, że jesteśmy na drodze do zmiany, a zmiana jest zawsze czymś dobrym, jeśli zakłada pracę nad sobą!

Szklanka do połowy pełna?

Podjęcie tematu postanowień noworocznych w symbolicznym wymiarze pozwala nam odzyskać kontrolę nad naszym życiem. Zmierzenie się z subiektywnie postrzeganymi porażkami roku minionego może zostać przekute w sukcesy roku kolejnego! Odzyskanie narracji w sprawie naszej codzienności nie tylko podniesie nasze poczucie sprawstwa, ale również da nam nadzieję na lepsze jutro. Tylko od nas zależy czy szklanka będzie do połowy pełna czy w połowie pusta!

Postanowienia noworoczne – jak zamienić je w osiągnięcia?

Wygospodaruj czas tylko dla siebie. Nastaw się na to, że eksploracja swoich myśli, przeżyć i emocji może nie być łatwym doświadczeniem. Spróbuj je sobie uprzyjemnić małymi rzeczami, takimi jak ulubiony napój, koc czy świeca zapachowa.

Pamiętaj, że najtrudniejszy jest pierwszy krok! Decyzja o stworzeniu listy postanowień noworocznych już za Tobą, teraz pozostaje tylko wcielić plan w życie!

Zapisuj nawet małe rzeczy! Zmianę łatwiej jest wprowadzać stopniowo. Ewolucja, a nie rewolucja! Metoda małych kroczków („baby steps”) doskonale się tutaj sprawdzi, bo każdego dnia będziemy mogli obserwować progres. Praca nad mniejszymi partiami pomoże uniknąć uczucia porażki, że nie sprostało się wyznaczonym zadaniom.

Bądź uważny na swoje emocje! Dzięki wglądowi w swoje przeżycia łatwiej będzie stworzyć osobistą hierarchię celów i wartości na przyszły rok. Jeśli określenie „czego chcę od życia” jest zbyt problematyczne i złożone – zawsze możemy zmienić perspektywę i pomyśleć „co mi aktualnie nie odpowiada?”.

Nie skupiaj się tylko na aspektach do poprawy! Pochwal siebie za dobre wywiązywanie się z poszczególnych obowiązków. Może niektóre nawyki warto utrzymać?

Zatrzymaj listę w miejscu, które będzie dla Ciebie dostępne przez cały rok! Spisanie postanowień i schowanie ich w najdalszy kąt szafki mogłoby sprawić, że szybko zaprzestalibyśmy prób wywiązywania się z obietnic danych samym sobie. „Co z oczu, to z serca”, prawda? Dlatego, jeśli nie chcesz swoich postanowień trzymać na widoku, to postaraj się je wpisać do kalendarza lub stwórz plik tekstowy na pulpicie. I zaglądaj tam od czasu do czasu, by ocenić postępy!

Nie zniechęcaj się! Najważniejsza w pracy nad sobą jest systematyczność i wytrwałość, a nie szybkie, ale krótkotrwałe efekty. Jednym z powodów, dla których nie zawsze udaje się wypełniać postanowienia noworoczne jest patrzenie na nie z perspektywy całorocznej (czasem na ocenę naszych starań jest zazwyczaj moment tworzenia listy na kolejny rok). Może warto to zmienić? Wyznacz sobie porę na ewaluację postępów – może to być co miesiąc, co dwa lub co trzy. Wszystko zależy od Ciebie i Twojej determinacji.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zmiany w swoim życiu, ale postrzegasz, że sytuacja Cię przerasta – może właśnie teraz jest dobry czas, by rozważyć psychoterapię? Zmierzenie się ze swoimi problemami, spojrzenie specjalisty, a czasem nawet sama rozmowa jest krokiem naprzód w osiąganiu dobrostanu we wszystkich płaszczyznach: psychicznej, fizycznej i społecznej.

„Człowiek zdolny jest zmienić świat na lepsze tylko wtedy, gdy jest to możliwe, może natomiast zmienić siebie na lepsze zawsze, gdy tylko jest to konieczne”
Viktor Frankl. 

Aleksandra Lebiedzińska – psycholożka, seksuolożka w trakcie certyfikacji, prawniczka i psychoterapeutka w trakcie szkolenia. W Ośrodku prowadzi m.in konsultacje w ramach projektu Terapia Niskopłatna oraz konsultacje seksuologiczne.


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Dlaczego warto iść na psychoterapię?

Dla kogo jest psychoterapia? Czy psychoterapia to tylko rozmowa? Dlaczego niektórzy ludzie boją się psychoterapii? Na te kluczowe pytania znajdziesz odpowiedź w niniejszym artykule.

Spis treści:

Historia Mariusza i Oli

Mariusz ma 35 lat. Ukończył studia wyższe i pracuje w dobrze prosperującej firmie. Praktycznie całą swoją energię skupia na pracy. Lubi rutynę; na śniadanie jada tosty z serem i szynką włoską, obiad tylko w konkretnej restauracji, ma swoje ulubione miejsce parkingowe pod firmą. Spotykał się z kilkoma kobietami, również poznanymi przez portale internetowe, ale czegoś brakowało.

Ma kilkoro znajomych, choć ci mają już związki, rodziny i czasu dla Mariusza niewiele. On nie narzuca się nikomu, nie chce sprawiać nikomu kłopotów. Lubi spokój. Ale… wystarczy, że ktoś zaparkuje na „jego” miejscu parkingowym pod firmą – wybucha. Podobna nerwowość pojawia się w kontaktach z rodzicami. Brakuje mu cierpliwości, gdy wciąż pytają, kiedy „ułoży sobie życie”. Przecież jego życie jest poukładane! Może aż za bardzo? Mariusz boi się, że ktoś mógłby zburzyć jego spokój, a jednocześnie samotność zaczyna być nieznośna i chciałby ją zmienić. Tylko jak?

Ola ma 40 lat, męża, dwoje dzieci. Z zewnątrz wydaje się szczęśliwą, spełnioną kobietą. Poranny makijaż dobrze kryje ślady nieprzespanych nocy i wieczornych łez. Jej małżeństwo wypaliło się nie wiadomo kiedy, a dni dobija rutyna. Praca jest poniżej jej możliwości, ale na etat, kredyt w banku nie pozwala ryzykować. W domu ciągłe kłótnie dzieci i nieobecny mąż. Czuje, że doszła do ściany. Czasem miałaby ochotę walić w nią głową. Jak znalazła się w tym miejscu? Czy jest jakieś wyjście? Lampka wina (albo dwie) pozwala na chwilę zapomnieć.

Podobnych osób i historii znamy pewnie wiele. Niemal każdy ma jakiś swój ciężar, rysę, konflikty i zmartwienia – coś, z czym być może da się żyć, ale ciężko się tym życiem cieszyć.

Samotność, dojmujący smutek, niczym nieuzasadniona rozpacz, strach przed porażką, który blokuje wszelkie działania, lęk bezprzedmiotowy, natrętne, nękające myśli, nieprzespane noce albo ciągłe napięcie, trudności w relacjach, frustracja i nerwowość, która odbija się na partnerze, dzieciach, w końcu na nas samych.

Dźwigamy, „dajemy radę”, nieświadomi, że można inaczej. Można. Dzięki psychoterapii.

Psychoterapia to proces leczenia

Psychoterapia to coś więcej niż rozmowa z życzliwym, sympatycznym człowiekiem, który wysłucha, wesprze, doradzi. To proces leczenia, który odbywa się w relacji dwóch osób: pacjenta/klienta, który nie chce tkwić w dotychczasowym dyskomforcie i psychoterapeuty, który dzięki profesjonalnej wiedzy i specjalistycznym umiejętnościom pomaga mu zrozumieć nieświadome motywy jego zachowań, dostrzec schowane głęboko niezaspokojone potrzeby, umożliwiając tym samym zmianę i pełniejsze, szczęśliwsze życie. Brzmi zachęcająco? Dlaczego zatem tak wielu cierpiących ludzi boi się psychoterapii?

Dlaczego niektórzy ludzie boją się psychoterapii?

Oto niektóre z „blokad”:

Co powiedzą inni? „że sobie nie radzę?”, że jestem wariatem?”

Początkowo psychoterapia kojarzyła się z leczeniem chorób psychicznych. Strach przed oceną innych, etykietą „szaleńca” do dzisiaj powoduje, że wielu potrzebujących wsparcia ludzi boi się przestąpić próg gabinetu. Tymczasem szybkie tempo życia, stres i coraz mocniej odczuwana ostatnio niepewność przyszłości powodują przeciążenie układu nerwowego, prowadząc zarówno do gorszego samopoczucia, jak i objawów somatycznych. Wiele problemów ujawnia się w wieku dorosłym, choć nie muszą być związane bezpośrednio z dorosłym życiem. Ich podłożem mogą być przeżycia z dzieciństwa, niekoniecznie traumatyczne, czy tzw. „trudne”. Czasem z pozoru błahe sytuacje odciskają bolesne piętno na rozwoju człowieka, ale by były mniej zagrażające, są wypierane w zakamarki nieświadomości, działając „z ukrycia”. Dzięki psychoterapii pacjent może zrozumieć, co i jak na niego wpływa (wpływało) i już z perspektywy osoby dorosłej, nie bezbronnego dziecka, świadomie kształtować swoje życie. W tej decyzji, o podjęciu psychoterapii jest siła, by wziąć odpowiedzialność za siebie, odwaga, by zmienić swoje życie.

Nie mam czasu, pieniędzy.

Ciekawe, czy ludzie mają podobne dylematy, gdy boli ich ząb, kręgosłup… Na wizytę u dentysty, fizjoterapeuty, a nawet u kosmetyczki czy fryzjera większość ludzi znajduje czas i pieniądze. Przykre, że nie zastanawiamy się nad leczeniem zęba, ale odpuszczamy leczenie duszy. Choć nie, pieniądze nie są tu rzeczywiście deficytowym zasobem, a chyba bardziej czas. W ciągłym zabieganiu, grafiku zajęć dodatkowych (swoich, dzieci) bywa trudno znaleźć chwilę dla siebie. Zechcesz znaleźć godzinę w tygodniu dla Kogoś Ważnego – dla SIEBIE? 

Psychoterapia to proces, który wymaga czasu. Jak długo trwa? Tyle, ile potrzeba- by zrozumieć, zostawić, zaakceptować, zmienić, pójść bez lęku. Czas trwania terapii zależy od celu, a także nurtu i predyspozycji samego pacjenta/klienta. Jest jak podróż, jak piesza wędrówka w góry – w jakim czasie osiągniesz cel, zależy od tego, jak wysoka jest góra, jak szybko idziesz i jakie panują warunki. Każda taka podróż jest inna.

Zmiany budzą lęk.

Choć wizja remontu, a raczej jego efektu: nowego, świeżego wnętrza napawa radością, sam proces remontu to burzenie, brud, pot i łzy. I to jest też to, czego się boimy. Nasz dotychczasowy świat ulegnie zmianie, przebudowie. Będzie inaczej. I choć tego chcemy, najzwyczajniej możemy obawiać się samego procesu, a także efektu końcowego: czy na pewno nam się spodoba?

Wybór należy do nas: możemy tkwić w swoich sypiących się czterech ścianach, albo podjąć wysiłek, by mieszkać i żyć piękniej, wygodniej, lepiej.

Co najważniejsze – nie robimy tego remontu sami! Psychoterapeuta – wyposażony w wiedzę i narzędzia „kierownik budowy” pomoże nam przejść przez ten proces.

Niedawno nasz Ośrodek włączył się do kampanii „Terapia to nie wstyd”. Na stronie kampanii https://www.terapiatoniewstyd.pl/ można m.in. przeczytać wypowiedzi osób, które korzystały z psychoterapii – w pełni odpowiadają one, dlaczego warto iść na psychoterapię:

„Psychoterapia była przełomem w moim życiu. Rozmowa z terapeutą pozwoliła mi popatrzeć na swoje życie jak nigdy dotąd. Zaczynam rozumieć siebie i swoje zachowania.”
J., właściciel firmy

„Dzięki terapii jestem zadowolona, spokojna, a moje relacje z bliskimi weszły na zupełnie inny, partnerski poziom.”
K., specjalistka ds. marketingu

„Psychoterapia pomogła mi zrozumieć siebie oraz pozwoliła ruszyć z miejsca. Zrozumienie i wsparcie, jakie dostałam, dało mi siłę, by iść po swoje.”
K., menedżerka

„Psychoterapia pokazała mi, że można żyć inaczej – lepiej. Dzięki niej zrozumiałam, że mogę naprawdę wiele, ale wtedy kiedy chcę, a nie kiedy muszę.”
P., studentka

Ostatni czas jest wyjątkowo niepewny, budzący różne trudne emocje, ograniczający. Kiedy wydaje się, że już nic nie można, warto spojrzeć inaczej. Psychoterapia otwiera oczy i duszę. Pomaga odnaleźć poczucie sensu, przywraca wolność. Warto wyruszyć w tę podróż.

Magdalena Rajterowska – psycholożka, psychoterapeutka psychodynamiczna, socjoterapeutka. W Ośrodku prowadzi psychoterapię dzieci i młodzieży oraz psychoterapię dorosłych.


Dowiedz się więcej:

Jak wspierać dziecko w trudnych sytuacjach

Psychoterapia dzieci


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Przemoc ekonomiczna – jak ją rozpoznać?

Jaką rolę w relacji pełnią pieniądze? Jakie mamy do nich podejście, do czego nam służą? To pytania, które w niejednej relacji intymnej tworzą tło do sporów, konfliktów, a niekiedy i walki o władzę, czy nawet wykorzystywania drugiej osoby. Ludzie różnią się w podejściu do pieniędzy – jedni z łatwością je wydają na własne przyjemności, inni oszczędzają i zbierają na tzw. „czarną godzinę”, a są jeszcze i tacy, którzy tworzą z nich narzędzie kontroli, władzy i nadużyć.

Spis treści:

Czym jest przemoc ekonomiczna?

Zgodnie z definicją amerykańskiej badaczki A. E. Adams, przemoc ekonomiczna to „zachowania mające na celu kontrolę zdolności partnerki lub partnera do nabywania, utrzymywania i korzystania z zasobów ekonomicznych. Zachowania te zagrażają ekonomicznemu bezpieczeństwu i niezależności tych osób i służą podporządkowaniu sobie partnera lub partnerki”. Definicja wskazuje na trzy kluczowe elementy: kontrolę, zdolność korzystania z zasobów i zagrożenie dla ekonomicznej niezależności. Przemoc ekonomiczna zawsze jest formą przemocy psychicznej i jest nie mniej krzywdząca niż znęcanie się fizyczne. Badania amerykańskie wskazują, że w ponad 90% przypadków przemocy w rodzinie współwystępuje przemoc ekonomiczna. (1)

W Polsce pojęcie przemocy ekonomicznej pojawia się w przepisach administracyjnych, które skupiają się na koncepcji przemocy w rodzinie w oparciu o Krajowy Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020. Natomiast w debacie publicznej dotyczącej przemocy zdecydowanie brakuje wyraźniejszego zaakcentowania aspektu ekonomicznego, a samych polskich publikacji naukowych na ten temat wciąż jest zbyt mało. Bez odpowiednich badań i rekomendacji instytucje publiczne nie są przygotowane do rozpoznawania i zwalczania zjawiska. Czy oznacza to, że przemoc ekonomiczna nie występuje lub powinniśmy o niej nie rozmawiać? Ależ, nie. Wręcz przeciwnie! Kluczowe jest poszerzanie i rozpowszechnianie rzetelnej wiedzy, umiejętność rozpoznawania i podejmowania działań z zakresu przeciwdziałania i zwalczania przemocy.

Jak rozpoznać przemoc ekonomiczną?

Według ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku przemoc w rodzinie to jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób. W szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą. W myśl powyższej definicji przemoc ekonomiczna wiąże się z uzależnieniem od środków jednej ze stron w związku. Mówimy o niej wtedy, kiedy partner wykorzystuje to uzależnienie do znęcania się psychicznego nad współpartnerem czy dziećmi. Sprawca chce przejąć całkowitą kontrolę nad pieniędzmi partnera, uniemożliwia dostęp do konta. W innych wypadkach wydziela i kontroluje wydatki, czasem utrudnia podjęcie partnerowi pracy lub przyczynia się do jej utraty. Pieniądze stają się kartą przetargową. W relacji obowiązuje zasada „coś za coś” – sprawca szantażem zmusza do posłuszeństwa. Osoba stosująca przemoc ogranicza zdolność do korzystania z zasobów i stwarza zagrożenie dla ekonomicznej niezależności swojego partnera. Przyjmuje to formę celowego niepłacenia alimentów, zaciągania bez wiedzy współpartnera zobowiązań finansowych czy przywłaszczenia środków przeznaczonych na utrzymanie rodziny.

Przemoc ekonomiczna jest szczególnie bolesna, gdy dotyka członka rodziny, który nie pracuje zawodowo i nie zarabia, gdyż prowadzi dom i wychowuje dzieci.

Osoby, które czasowo lub na stałe wykluczone są z zarobkowej sfery życia, bardzo często żywią błędne przekonanie, że tylko ten zarabiający ma wyłączne prawo do decydowania o sposobie zarządzania budżetem, a zaspokajanie potrzeb rodziny zależy tylko od jego dobrej woli. Uwikłanie w taką relację sprawia, że osoba uzależniona finansowo od partnera pozbawiona jest wiary we własne siły i często nie czuje się zdolna do opuszczenia krzywdzącej relacji. Te osoby, które zdecydują się odejść, bardzo często wracają do partnera głównie z obawy, że nie poradzą sobie finansowo. Dlatego też tak ważne jest poszukiwanie wsparcia i korzystanie z pomocy specjalistów. Doświadczanie przemocy ekonomicznej ma poważne i długofalowe skutki m. in. w postaci nerwicy, depresji i obniżenia poczucia własnej wartości. 

Pieniądze nie są tematem do romantycznych rozmów. Warto jednak o nich rozmawiać, poznać stosunek partnera do pieniędzy, a w przypadku uwikłania czy utraty niezależności zwrócić się do specjalistów po pomoc.

Joanna Kikoła -psycholożka, interwentka kryzysowa, psychoterapeutka.

Doświadczasz przemocy? Nie jesteś pewien/pewna, czy to, z czym się mierzysz, to przemoc? – Zgłoś się na konsultacje do psycholożki, interwentki kryzysowej Doroty Januszewskiej. Porozmawiaj! Naprawdę warto.

Dorota Januszewska – psycholożka, interwentka kryzysowa. W Ośrodku prowadzi interwencję kryzysową oraz wsparcie psychologiczne m.in. dla osób doświadczających przemocy, w tym przemocy emocjonalnej. Pracuje również z kobietami i parami w okresie okołoporodowym.

Bibliografia:

  • 1. Adams, A.E., Sullivan, C., M., Bybee, D. & Greeson, M. R. (2008). Development of Scale of Economic Abuse. Violence Against Women, 14(5), 563.

Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Przemoc emocjonalna – kiedy ma miejsce?

Przemoc to zamierzone i wykorzystujące przewagę sił działanie przeciw drugiej osobie, która nie jest w stanie skutecznie się przeciwstawiać ani bronić,  naruszające jej prawa i dobra osobiste, powodujące cierpienie i szkody. Zazwyczaj ofiarą przemocy będzie więc osoba słabsza od agresora, np.: dziecko, osoba w zaawansowanym wieku, chora, niepełnosprawna lub będąca w finansowej zależności od sprawcy. Przemoc może przybierać różne formy: fizyczną, psychiczną (emocjonalną), seksualną, ekonomiczną. Czym wyróżnia się przemoc emocjonalna?

Spis treści:

Przemoc emocjonalna – jak ją rozpoznać? 

Kiedy w relacji dochodzi do pobicia bądź innego rodzaju naruszeniu nietykalności cielesnej, nie ma wątpliwości, że została naruszona integralność jednej z osób. Mało kto będzie miał problem z nazwaniem tego czynu. Zgodzimy się, że jest to przemoc fizyczna. Gdy jednak w relacji jeden z partnerów stale krytykuje, wciąga w konflikty lub karze przez odmowę współżycia seksualnego, odmowę zainteresowania i uczuć, ciężko uchwycić, że i w tym przypadku mamy do czynienia z przemocą. Jest to przemoc emocjonalna, inaczej nazywana psychiczną.

Przemoc psychiczna prowadzi do zniszczenia pozytywnego obrazu własnej osoby, pozbawia ofiarę zaufania się siebie samej, wzmacnia jej poczucie samotności i zależności od agresora. Celem przemocy psychicznej, tak jak każdej przemocy jest, zdobycie kontroli nad drugą osobą, podporządkowanie jej działań, zachowań swoim celom. Potrzeby, uczucia, stan emocjonalny   drugiej osoby w takiej sytuacji schodzą na plan dalszy, o ile są w ogóle brane pod uwagę. W dążeniu do kontroli i podporządkowaniu sobie partnera lub dziecka osoba stosująca przemoc może odwoływać się do różnorodnych środków, zachowań, skupiając się bardziej na ich skuteczności niż konsekwencjach emocjonalnych, jakie ze sobą niosą.

Jeszcze troska czy już przemoc emocjonalna?

Z jednej strony wiele zachowań może być wykorzystywanych do kontrolowania innej osoby, nawet zachowań „dnia codziennego”, z drugiej bardzo istotną rolę odgrywa tutaj intencja sprawcy przemocy i skutki, z jakimi zmaga się osoba doświadczająca takich zachowań. Niektóre zachowania nie budzą wątpliwości, inne już tak. Zazwyczaj, kiedy myślimy o groźbach (wyrządzenia krzywdy osobie lub komuś bliskiemu), zastraszaniu, upokarzaniu, poniżaniu, wyśmiewaniu, wyzwiskach czy szantażu emocjonalnym nie mamy wątpliwości, że jest to przemoc. Podobnie z kontrolowaniem lub uniemożliwianiem kontaktów z innymi, izolowaniem, zabranianiem korzystania z telefonu, samochodu, narzucaniem własnych poglądów, wyśmiewaniem poglądów, religii i pochodzenia, zmuszaniem do oglądania obrazów i aktów przemocy. Istnieją jednak zachowania, które mogą budzić wątpliwości – milczenie partnera czy partnerki, zawstydzanie w żartach, domaganie się posłuszeństwa, ciągłe absorbowanie uwagi, obrażanie się, zapominanie o ważnych wydarzeniach, podsłuchiwanie, ciągłe wyręczanie, krytykowanie znajomych czy rodziny. Jak ocenić, czy jest to przemoc?

Różnica pomiędzy wychowaniem w przypadku relacji rodzic – dziecko, a przemocą nie zawsze jest łatwa do uchwycenia. Przemoc psychiczna, także w relacji osób dorosłych, tłumaczona może być troską, a zachowania przemocowe przedstawienie jako dbanie o drugą osobę, co dodatkowo utrudnia rozpoznanie i nazwanie zjawiska. Czy częste zwracanie uwagi partnera, partnerki na to, że ostatnio przybyło nam kilogramów jest wyrazem jego, jej zatroskania, czy przemocy emocjonalnej? Czy ograniczenie dostępu do telefonu dziecku to akceptowalne metody wychowawcze, czy przemoc psychiczna? Czy  uwagi ze strony partnera, partnerki dotyczące znajomych to chęć ochronienia nas, czy zdobycia kontroli nad nami? W każdej z tych i w wielu podobnych sytuacjach ważny jest kontekst oraz to, jak w całość relacji wpisuje się to zachowanie. Czy czujemy się ważni dla drugiej osoby, czy zauważa ona nasze potrzeby i dba o nie, czy nasze uczucia są akceptowane i możemy wyrażać je bez obaw?

Sprawca przemocy emocjonalnej

Celem sprawcy przemocy psychicznej jest dominacja i psychologiczna kontrola nad osobą doświadczającą przemocy. Najczęściej sprawca stara się doprowadzić do izolacji społecznej i domaga się posłuszeństwa. Działania te prowadzą do zniszczenia pozytywnego obrazu własnej osoby, pozbawiają ofiarę zaufania do siebie, wzmacniają jej poczucie samotności i zależności od agresora. Próby obrony czy niedopuszczania do takiej przemocy są nieudane. Zachowania przemocowe stają się coraz częstsze i coraz bardziej dotkliwe i emocjonalnie destrukcyjne. To sprawia, że z czasem ofiary zaczynają funkcjonować zgodnie z syndromem wyuczonej bezradności. Nabierają przekonania, że ich działania nie mają sensu i rezygnują z ich podejmowania. Poczucie, że nie mają wpływu na swoją sytuację rozszerza się na inne obszary, czemu towarzyszy pogłębiające się uczucie bezradności, apatii, smutku. Pojawia się myśl: „jestem do niczego, dlatego nigdy i nic mi się nie udaje”. W taki sposób osoby doświadczające przemocy stają się coraz bardziej osamotnione, zależne od sprawcy i uwikłane w relację z nim.

Skutki doświadczania przemocy emocjonalnej

Skutki doświadczania przemocy emocjonalnej widoczne są jednak nie tylko w sferze relacji z ludźmi, kiedy to sprawca przemocy staje się często jedyną bliską osobą, ale także w sferze emocjonalnej i somatycznej. Problemy ze snem, kłopoty z koncentracją, rozdrażnienie, spadek energii, utrata odczuwania przyjemności, brak łaknienia, lęk, poczucie winy i wstydu, myśli rezygnacyjne to tylko niektóre z możliwych reakcji na przemoc. Długotrwałe doświadczenie przemocy może prowadzić do depresji, myśli samobójczych, zespołu stresu pourazowego. 

Jak widać czasami trudno jest rozpoznać i nazwać przemoc psychiczną, a jeszcze trudniej  uwolnić się z jej błędnego koła i zmienić sposobu postrzegania siebie, partnera i świata, zwalczyć poczucie bezradności. Dlatego warto szukać wsparcia w otoczeniu i korzystać z profesjonalnej pomocy psychologicznej, np. telefonu „Niebieskiej Linii”. Często perspektywa kogoś z zewnątrz pozwala dostrzec to, co się dzieje w naszym życiu.

Agata Hensoldt – Jankowska – psycholożka, psychoterapeutka, w Ośrodku Psychoterapii Przystań prowadzi psychoterapię indywidualną i grupową osób dorosłych oraz psychoterapię par.

Sylwester Wolek – psycholog, psychoterapeuta, specjalista psychoterapii uzależnień, W Ośrodku prowadzi psychoterapię indywidualną z osobami mającymi trudności w radzeniu sobie z nastrojem, lękiem, objawami nerwicy. Pracuje również z osobami uzależnionymi i bliskimi osób uzależnionych.

Bibliografia:

  • Herman L. J. (2002) Przemoc -uraz psychiczny i powrót do równowagi, GWP
  • Herman L. J. (2020) Trauma. Od przemocy domowej do terroru politycznego, Wyd. Czarna Owca
  • Melody B. (1994) Koniec współuzależnienia, Wyd. Media Rodzina

Inne artykuły autorów:

Trauma – ciemna strona zwycięstwa

Dlaczego stawianie granic jest ok


Psycholog Wrocław – umów wizytę online lub telefonicznie 

Doświadczasz przemocy? Nie jesteś pewien/ pewna, czy to, z czym się mierzysz to przemoc? – Zgłoś się na konsultacje do psycholożki, interwentki kryzysowej Doroty Januszewskiej. Porozmawiaj ! Naprawdę warto.

Dorota Januszewska – psycholożka, interwentka kryzysowa. W Ośrodku prowadzi interwencję kryzysowaą oraz wsparcie psychologiczne m.in. dla osób doświadczających przemocy, w tym przemocy emocjonalnej. Pracuje również z kobietami i parami w okresie okołoporodowym.

Zapraszamy! Ośrodek Psychoterapii Przystań

Dlaczego warto się przytulać?

Przytulanie jest jednym z najprostszych gestów bliskości. Nie wymaga długich wyjaśnień, specjalnych umiejętności ani …

Język pomagania osobom z problemem uzależnienia i ich bliskim

Myśląc o psychoterapii – w kontekście ostatnich zmian i burzliwych dyskusji w Sejmie oraz mediach społecznościowych …

Warsztaty „Macierzyństwo bez filtra”

Zapraszamy MAMY do udziału w warsztatach! Udział w warsztatach dedykowany jest dla kobiet posiadających dzieci, które …